BMW M850i xDrive

BMW M850i xDrive i BMW X5 – wrażenia z jazdy

BMW co jakiś czas organizuje imprezę z cyklu BMWTechClub. Zaproszeni dziennikarze serwisów technologicznych, podkreślam - technologicznych, a nie stricte motoryzacyjnych - mają okazję w praktyce przećwiczyć najnowsze rozwiązania techniczne działające na wybranych modelach pojazdów bawarskiego producenta. Tym razem oprócz przyszłościowych zapowiedzi BMW w kwestii technologii prezentujemy wam wrażenia z użytkowania nowych BMW X5 oraz BMW M850i xDrive.

Przedstawiciele BMW ściągnęli przedstawicieli mediów technologicznych do Olsztyna. Miejsce wybrano nieprzypadkowo, to właśnie na mazurskich drogach i bezdrożach zorganizowano jazdy testowe dla dziennikarzy, zajmujących się technologiami. Do naszej dyspozycji BMW oddało dwie grupy aut – pierwszą stanowiła flota sportowych, dwudrzwiowych i luksusowo wyposażonych coupe BMW M850i xDrive, drugą różne odmiany dużych SUV-ów z serii BMW X5 od najmocniejszej wersji BMW X5 M50 xDrive poprzez BMW X5 40i xDrive do X5 30d xDrive.

Reklama

BMW – pokładowa elektronika i systemy dziś

Zacznijmy od systemu pokładowego iDrive, który towarzyszy pojazdom marki BMW już od niemal 20 lat. Ewolucję tego systemu począwszy od pierwszej wersji debiutującej na rynku w 2001 roku przedstawia poniższy graf.

BMW - pokładowy system
Ewolucja pokładowego systemu iDrive w BMW (graf. BMW)

Pierwszy iDrive, co być może pamiętają niektórzy miłośnicy motoryzacji, albo użytkownicy aut BMW z początku wieku nie był rozwiązaniem szczególnie udanym, jeżeli chodzi o łatwość obsługi. Owszem, na tle wcześniejszych, zasadniczo „analogowych” rozwiązań kokpitu samochodu była to technologiczna innowacja, tyle że dość kłopotliwa w obsłudze. Poszczególne funkcje wywoływane za pomocą aż ośmiokierunkowego manipulatora potrafiły frustrować niejednego użytkownika. Kolejne edycje systemu iDrive rozwijane były nie tylko jeżeli chodzi o wewnętrzną funkcjonalność, ale także pod względem współpracy z innymi urządzeniami. Pod względem technologicznym szczególnie interesujące są trzy ostatnie generacje tego pokładowego oprogramowania.

BMW iDrive - ewolucja systemu
Trzy ostatnie generacje iDrive z najbardziej charakterystycznymi cechami (graf. BMW)

W 2015 roku w autach BMW zadebiutował iDrive 5-tej generacji, system ten był pierwszym w autach BMW, dającym użytkownikom możliwość wyboru nie tylko klasycznych zegarów i wskaźników na tablicy rozdzielczej, ale również wirtualnego kokpitu widzianego przed oczami kierowcy. Wtedy też pojawił się interfejs dotykowy.

W kolejnej, 6-stej wersji systemu iDrive BMW podłączyło wybrane modele (przy wybranych przez klientów pakietach wyposażeniowych) do internetu, co pozwoliło wbudowanemu oprogramowaniu przetwarzać nie tylko wewnętrzne, zapisane fabrycznie zbiory danych, ale pobierać je również z globalnej sieci. Ten system jest nam dobrze znany, bo mieliśmy już okazję testować auta marki BMW z tą właśnie generacją systemu iDrive. Zainteresowanych odsyłam do naszej recenzji modelu BMW 630d xDrive Gran Turismo oraz BMW 525d Touring. Dość powiedzieć, że iDrive 6-stej generacji jest wciąż dostępny w modelach BMW, które wciąż są w sprzedaży, a po prostu wprowadzone zostały na rynek przed debiutem najnowszej, siódmej generacji pokładowego systemu komputerowego BMW.

Najważniejszą cechą najnowszego oprogramowania pokładowego aut BMW jest praktycznie stała łączność auta z internetem oraz bardzo rozbudowane opcje personalizacji zarówno wyglądu samego systemu, jego funkcjonalności jak i funkcji samego pojazdu. Każdy uprawniony właściciel BMW z systemem iDrive 7-mej generacji może w znacznym stopniu dopasować auto „pod siebie”. Skąd auto będzie wiedziało z jakim użytkownikiem ma w danym momencie do czynienia? Może to być po prostu wybór profilu (tak było już w iDrive wcześniejszej, szóstej generacji), ale może to być również cyfrowy token powiązany z osobistym urządzeniem (np. smartfonem) upoważnionego kierowcy.

Gdy samochód zostanie otworzony smartfonem, auto nie dość że udostępni swoje wnętrze upoważnionej osobie, to jeszcze dopasuje skonfigurowane wcześniej funkcje (multimedia, powiadomienia, terminarze, kontakty, wiadomości e-mail, funkcje komfortu pokładowego, oświetlenie ambientowe, charakterystyka pracy silnika, zawieszenie, kolorystyka wyświetlaczy, zakres informacji prezentowany na wszystkich ekranach i wiele, wiele innych) pod kątem konkretnego użytkownika. Pomijam tu takie „oczywistości” jak współpraca pokładowego systemu BMW z różnego typu inteligentnymi asystentami głosowymi. Warto jednak wspomnieć, że niezależnie od kompatybilności komputera BMW z Asystentem Google’a Siri Apple czy Alexą Amazona, BMW pracuje nad własnym inteligentnym asystentem. Czy będzie on po polsku? Dobra wiadomość jest taka, że nie było zaprzeczenia. Jednak to jeszcze śpiew przyszłości.

Smartfon jako spersonalizowany kluczyk do auta? To już jest (fot. BMW)

Wracając do iDrive’a 7. Nasuwa się tu interesujący scenariusz zastosowania takich cyfrowych tokenów w postaci kluczyka w smartfonie. Na przykład oddając auto do przeglądu w autoryzowanym serwisie zapewne niekoniecznie życzylibyśmy sobie, by pracownik serwisu miał dostęp do naszych danych zapisanych w pamięci pokładowego systemu komputerowego. Nic takiego nie będzie miało miejsca – obsługa serwisowa będzie miała swój niezależny token, którego użycie – za przyzwoleniem właściciela – da dostęp do pojazdu na ściśle określony czas i jednocześnie zablokuje dostęp do prywatnych danych właściciela. Oczywiście można założyć, że serwis dysponuje narzędziami, które pozwolą odczytać każdy bit w pamięci pojazdu, ale nie sądzę, by marka taka jak BMW mogła pozwolić sobie na utratę zaufania zamożnych bądź co bądź klientów. Póki co otwieranie auta smartfonem z NFC działa tylko z serią BMW 8 i smartfonami Samsunga (wyposażonymi w chip NFC). I niestety – nie mieliśmy okazji sprawdzić tego w praktyce, gdyż udostępnione auta z tej serii otrzymaliśmy z klasycznymi kluczykami cyfrowymi BMW.

Skoro mowa o rozbudowanym pokładowym systemie elektronicznym takim jak iDrive 7-mej generacji pojawia się pytanie, czy system o tak wysokiej skali integracji z internetem i zróżnicowanym zakresie przetwarzanych danych nie okaże się po prostu zbyt skomplikowany dla klientów. Uspokajam jednak tych, którzy troszeczkę obawiają się tak wyrafinowanych rozwiązań technologicznych. Po pierwsze – ID7 jest prosty w obsłudze, a po drugie w żadnym razie rozwiązania nie blokują nam możliwości klasycznego sposobu korzystania z samochodu. Auto wciąż normalnie da się prowadzić, inna sprawa, że cena nowych BMW uwzględnia również wspomniane technologiczne wyrafinowanie, więc niewykorzystywanie tego potencjału, to trochę marnowanie pieniędzy zainwestowanych w auto. A nie są to małe kwoty, o czym później.

Przyszłość pokładowych systemów wg BMW

Oprócz aktualnych rozwiązań technologicznych BMW, prezentacja przed jazdami praktycznymi uchylała również rąbek tajemnicy w kwestii przyszłych rozwiązań technologicznych BMW. Jak wspomniałem, nie każdy pomysł inżynierów BMW, który ma szanse realizacji w przyszłości mógł zostać przekazany nam, niemniej kilka ciekawostek możemy Wam przekazać. A jest ich trochę – nie zabraknie i sztucznej inteligencji i np. aktywnych, inteligentnych materiałów wykończeniowych auta. Spójrzcie na poniższe ilustracje:

Z całą pewnością ten futurystyczny bolid oraz jeszcze bardziej futurystyczne wnętrze nie trafią do produkcji masowej, a przynajmniej nie w takim kształcie jak na koncepcyjnych ilustracjach. Dodam, że kierownica widoczna na powyższych ilustracjach to sprzęt opcjonalny w zależności od życzenia kierowcy może się ona całkowicie schować – nic dziwnego, przyszłość to przecież auta w pełni autonomiczne.

Cechą koncepcyjnych aut i wnętrz jest przekazanie pewnej idei. Zwróćcie uwagę na to, że grafiki systemu pokładowego BMW przyszłości przedstawiają ekrany, ale nie ma nigdzie śladu jakiegokolwiek przycisku. Można oczywiście założyć – słusznie zresztą – że ekrany są dotykowe i poszczególne funkcje przyszłych BMW będą wywoływane za ich pośrednictwem, ale koncept BMW poszedł o krok dalej, bo firma widzi potencjał w inteligentnych… materiałach. Przyjrzyjcie się uważnie niebieskiej tkaninie na przypominającym… deskę do prasowania podłokietniku wnętrza koncepcyjnego auta. Więcej wyjaśni kolejna grafika.

Inteligentne materiały jako element interfejsu komunikacyjnego pomiędzy użytkownikiem a pojazdem (graf. BMW).

Pomysł polega na tym, by zamiast szeregu przycisków, czy dodatkowych dotykowych ekranów, użytkownik auta przyszłości mógł sterować pokładowymi funkcjami pojazdu dotykając… tapicerki. Odpowiednie gesty pozwolą np. przybliżyć mapę nawigacji, zmienić głośność multimediów itp. Pomysł jest ciekawy na swój sposób, czy się przyjmie? Za wcześnie by odpowiadać na to pytanie. Oczywiście to samo będzie można wykonać wydając polecenie głosowe, ale czy zawsze trzeba używać słów?

Auto ma nie tylko zawieźć do celu, ale również pomóc odnaleźć się w otaczającym świecie (graf. BMW)

Kolejnym interesującym rozwiązaniem technologicznym, nad którym pracują inżynierowie z BMW jest interakcja na linii użytkownik – auto – całe otoczenie. Na czym to ma polegać? Wyobraźmy sobie, że jedziemy BMW przyszłości, mijamy restaurację, która nas zaciekawiła. Nie musimy się zatrzymywać. Wystarczy pokazać palcem interesujący nas budynek, a pokładowy system śledzenia wzroku i gestów kierowcy poprawnie zinterpretuje zarówno pytanie zadane językiem naturalnym, jak i odnajdzie w otoczeniu pojazdu obiekt, który zwrócił uwagę kierowcy oraz dostarczy na jego temat szczegółowych informacji, np. w przypadku restauracji zaproponuje rezerwację stolika na konkretny termin, który od razu automatycznie zostanie zapisany w pokładowej pamięci pojazdu. Oczywiście tak rozbudowana interakcja pojazdu ze światem będzie wymagać nieporównywalnie większej mocy obliczeniowej niż obecnie, a także znakomitej łączności. Dobrze się domyślacie – bez 5G ani rusz.

Na kolejnej stronie zaczynamy jazdę – na pierwszy ogień BMW M850i xDrive

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.