Niedługo włączysz Netflixa za pomocą myśli. Facebook kupił firmę produkującą opaski telepatyczne

Urządzenie przypomina zwykłą opaskę sportową.

Szef działu AR i VR w Facebooku, Andrew Bosworth, poinformował na swoim koncie w portalu społecznościowym o przejęciu firmy CTRL-labs. Według amerykańskie telewizji CNBC portal społecznościowy zapłacił miliard dolarów. Ta transakcja pomoże Facebookowi rozwijać kontrolery, które pozwolą sterować urządzeniami za pomocą myśli. Po założeniu opaski na nadgarstek wystarczy, że pomyślimy o danej czynności, takiej jak np. kliknięcie przycisku, albo poruszenie myszą, a urządzenie wykona polecenie.

https://www.facebook.com/1681/posts/10109385805377581?sfns=mo

Po tym, gdy sobie wyobrazimy daną czynność, neurony z rdzenia kręgowego wysyłają sygnały elektryczne do mięśni (np. ręki). Co ważne, przekazują też intencję wykonania jej, co jest w stanie przechwycić urządzenie w postaci opaski na nadgarstku. To otwiera nowe możliwości. Według Bowrotha, będzie w niedalekiej przyszłości możliwe np. wysłanie zdjęcia znajomemu za pomocą prostego gestu, albo po prostu jeśli o tym pomyślimy.

W 2014 roku Facebook za 2 miliardy dolarów kupił firmę Oculus VR zajmującą się produkcją gogli do wirtualnej rzeczywistości. Inwestycja w CTRL-Labs może pomóc rozwinąć również i tę technologię. Zamiast niewygodnych fizycznych kontrolerów, po założeniu opaski i gogli będziemy mogli jeszcze bardziej zanurzyć się w wirtualnym świecie i ingerować w niego za pomocą myśli. To sprawi, że wrażenia z gier czy innych aplikacji VR będą jeszcze bardziej realistyczne. Jak taka opaska działa w praktyce, możecie zobaczyć poniżej, na prezentacji jaką firma CTRL-labs przeprowadziła w ubiegłym roku:

https://youtu.be/D8pB8sNBGlE

O pracach Facebooka nad technologią umożliwiającą czytanie w myślach pisaliśmy na początku sierpnia. Badania nad podobną technologią wykorzystującą nieinwazyjną analizę sygnałów elektrycznych w ludzkim organizmie, finansuje też amerykańska agencja wojskowa DARPA. Z kolei założona przez Elona Muska firma Neuralink zamierza wszczepiać chętnym elektrody do mózgu, aby mogli komunikować się w ten sposób z komputerem i rozszerzać możliwości ludzkiego poznania. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Chińscy uczniowie pod czujnym okiem monitoringu EEG