Bugatti pod kontrolą Rimac, Rimac, Bugatti Rimac, Bugatti

Bugatti pod kontrolą Rimac. Przejęcie już oficjalne, a przyszłość W16 interesująca

Na ten temat plotkowano, spekulowano i mówiono od dawna, ale teraz to oficjalne. Pozostaje więc teraz przybliżyć szczegóły przejęcia i spróbować, odpowiedzieć na pytanie, czy Bugatti pod kontrolą Rimac straci, czy zyska?

W połowie otrzymaliśmy nowe informacje o przejęciu Bugatti, choć wtedy firmy Rimac i Porsche nadal działały w sekrecie. Teraz jednak już oficjalnie wiadomo, że jeden z najbardziej kultowych producentów hipersamochodów na świecie połączy siły z obiecującym gigantem na rynku EV, który niedawno ujawnił swój wyjątkowy model Nevera.

Czytaj też: Test BMW M3 Competition 2021. Oto perfekcyjny potwór na czterech kołach

Porsche, Rimac i Bugatti wspólnie i za zgodą wszystkich stron stworzyli nową spółkę hipersamochodową typu joint-venture o nazwie Bugatti-Rimac. Ta posiada główną siedzibę w Zagrzebiu w Chorwacji i otworzy swoje drzwi dla pracowników pod koniec bieżącego roku. Prace w niej ruszą od razu z kopyta.

To wspólne przedsięwzięcie jest tymczasowym zwieńczeniem strategicznego łańcucha inwestycji. Nabyliśmy już pierwsze udziały w Rimac w 2018 roku i od tego czasu sukcesywnie zwiększaliśmy nasz udział. Bardzo wcześnie nawiązaliśmy bliskie relacje z Mate i jego niezwykle innowacyjnym zespołem.

– mówi Lutz Meschke, członek zarządu.

To już pewne – Bugatti pod kontrolą Rimac, ale czy jest się czego bać?

Ten plan był świetny w strategiczno-prawnym ujęciu, bo Rimac teraz stworzył swoją Rimac Group, która posiada wyłączny dostęp do technologii i utrzymuje 55% własności spółki Bugatti-Rimac, która z kolei dzieli się na Bugatti oraz Rimac Automobili. Pozostałe 45% firmy posiada Porsche, czyli dotychczasowa firma macierzysta Bugatti. Dodatkowo Porsche ma nadal 24% udziałów w Rimac Group, które wyniosły tyle po zainwestowaniu w nią 83 milionów dolarów.

Czytaj też: Elektryczny Sion sięgnął po nowy akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy

Wedle informacji na ten moment, spółka Bugatti-Rimac początkowo wyprodukuje dwa pojazdy w ramach nowego partnerstwa. Mowa o modelach Chiron z silnikami W16 sygnowanymi ciągle logo Bugatti oraz wspomnianym elektrycznym hipersamochodzie Nevera z logiem Rimac. Nic więc się nie zmieni, bo nawet Chiron będzie nadal produkowany w zakładzie firmy w Molsheim we Francji, ale obie firmy będą pomaga sobie w tych modelach.

To naprawdę ekscytujący moment. Rimac Automobili rozrosło się bardzo szybko, a wspólne przedsięwzięcie przenosi firmę na zupełnie nowy poziom. Bugatti i Rimac doskonale do siebie pasują i oba wnoszą ważne aktywa… razem połączymy naszą wiedzę, nasze technologie i nasze aktywa z celem tworzenia bardzo wyjątkowych projektów w przyszłości.

– czytamy w komunikacie Rimac.

Czytaj też: Samochody Maserati na 2022 rok modelowy. Co przygotował włoski producent?

Jednak dopiero w przyszłości Bugatti-Rimac ujawni swoje prawdziwie opracowane wspólnie i od podstaw hipersamochody. Patrząc na dobytek obu firm, najpewniej w grę nadal będą wchodzić szalenie drogie i wydajne modele hybrydowe i w pełni elektryczne. Daty są jednak nieznane, a na koniec warto wiedzieć, że Porsche nadal będzie odgrywać ważną strategiczną rolę w przedsięwzięciu. Okazuje się bowiem, że dyrektor generalny Porsche Oliver Blume i wiceprzewodniczący Lutz Meschke będą członkami rady nadzorczej, a Mate Rimac będzie pełnił funkcję dyrektora generalnego Bugatti-Rimac.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News