Zamieszanie wokół GeForce RTX 4000, GeForce RTX 4000

Zamieszanie wokół GeForce RTX 4000. Plotki wzajemnie się wykluczają

Z wyciekami, plotkami i doniesieniami z anonimowych źródeł nauczyliśmy się liczyć już wiele temu. Wiemy też, że część z nich sprawdza się w całości, część nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a część zwyczajnie ulega przedawnieniu przez płynny charakter i dynamiczny rozwój branży technologicznej. Tym razem wiele informacji wyciekło na temat kart GeForce RTX 4000, ale komu tu wierzyć?

Zacznijmy może od tego, że bez względu na źródło, data premiery nowej generacji kart GeForce RTX ma mieć miejsce pod koniec 2022 roku. Nic w tym dziwnego – NVIDIA przyzwyczaiła nas już dawno do 2-letniej kadencji swoich gamingowych kart graficznych i następcy serii na bazie architektury Ampere nie będą od tego wyjątkiem. Jednocześnie warto przypomnieć plotki z grudnia od Kopite, wedle których to flagowy GPU AD102 będzie miał do zaoferowania aż 144 SM (Procesorów Strumieniowych), co przełoży się na 18432 rdzenie CUDA. Sporo, a to wszystko dzięki domniemanej architekturze Ada Lovelace.

Czytaj też: Wydajność procesorów Alder Lake-P ujawniona. Mobilny Ryzen górą

Wiele wycieków na temat GeForce RTX 4000 przeczy sobie. Jedno jest jednak pewne – karty nadejdą pod koniec 2022 roku

Zacznijmy tym samym od najprostszego podejścia do tematu. Wedle świeżego na scenie profilu Gremon55 na Twitterze, którego wycieki podłapują inny, bardziej znani gracze na tym poletku, co zwiększa jego wiarygodność, sprawa będzie prosta. Pod koniec 2022 roku zadebiutują karty GeForce RTX 4000 ze rdzeniami graficznymi na podstawie architektury Ada Lovelace, których projekt ponoć doczekał się już ponoć finalnej wersji. To sugeruje, że wspomniane 18432 są pewne. 

Wedle tego źródła GPU na bazie architektury Lovelace będzie produkowane z wykorzystaniem 5 nm procesu technologicznego (N5 lub N5P) w fabrykach Samsunga lub TSMC. Podobnego zdania jest bardziej znany kopite7kimi, ale według niego NVIDIA czeka tak naprawdę na poczynania AMD na rynku graficznym. 

Czytaj też: Radeon RX 6700 XT ruszył na RISC-V po raz pierwszy w historii

Ponoć są szanse, że jeśli architektura RDNA3, będąca pierwszą na rynku konsumenckim architekturą GPU z wieloma matrycami na pokładzie (MCM), okaże się bardzo wydajna, NVIDIA zamiast GPU AD102, wprowadzi na pokład RTX 4000 rdzenie GH202, czyli te na bazie architektury Hopper. O tym jednak słyszeliśmy już w maju.

Karuzelę szaleństwa dopełnia Moore’s Law is Dead, kolejny znany gracz, którego przedpremierowe informacje często się sprawdzają. Według niego architektura Lovelace napędzi nie tylko desktopowe i mobilne karty graficzne, ale też układy SoC (System on Chip), które powinny trafić do systemów autonomicznych samochodów pod rodziną Orin, która posiada już GPU na bazie obecnej generacji Ampere.

Czytaj też: Test Mad Catz BAT 6+. Sprawdzamy mysz 2000 Hz

Wedle jego spekulacji strategia NVIDII w przypadku architektury AMD RDNA3 jest w rzeczywistości o wiele prostsza, bo producent po prostu chce wygryźć AMD z innych rynków, czyniąc swoje GPU tak tanimi w produkcji, jak to tylko możliwe. Nic dziwnego, kiedy „Czerwoni” zapewniają już swój sprzęt nie tylko do konsol (Steam Deck, PS5, Xbox Series X|S), ale też systemów rozrywkowych samochodów (Tesla Model S).