Przegląd kart graficznych GeForce RTX 3080 Ti i GeForce RTX 3070 Ti, GeForce RTX 3080 Ti, GeForce RTX 3070 Ti

Co dzieje się z cenami kart graficznych? Mamy nowy (zły) raport z frontu

Wygląda na to, że na łamach Chipa budujemy już pewną serię z cenami kart graficznych w roli głównej. W kolejnym rozdziale najbardziej dręczącego PCciarzy problemu od lat, ponownie rzucamy okiem na aktualizację rynku, którą przygotowała właśnie sieć sklepów 3DCenter.

Chociaż na horyzoncie było widać słońce, to w najbliższym czasie z cenami kart graficznych będzie tylko gorzej

Wedle statystyk, trwające od marca spadki cen kart graficznych NVIDIA zakończyły się (przynajmniej dla sklepów w Niemczech i Austrii, które 3DCenter obejmuje) 8 sierpnia i trwają aż do dziś. Ceny Radeonów od AMD rosną z kolei nieprzerwanie od początku lipca, ale w modele GeForce RTX, których dostępność jest o niebo lepsza (wiem, jak to brzmi, ale taka jest prawda) względem konkurencji, przyniosą nam z czasem wytchnienie.

Czytaj też: Gdzie będą produkowane rdzenie kart graficznych Ada Lovelace od NVIDIA?

Jak widać po poniższym wykresie, na początku drugiego kwartału zarówno AMD, jak i NVIDIA odnotowały największy wzrost pod względem dostaw kart graficznych, co odbiło się na samej cenie. Jednak problem w tym, że od połowy bieżącego roku ceny produktów zarówno AMD, jak i NVIDIA utrzymują się na poziomie 50/60% okazalszym, niż powinny względem cen MSRP. Nie wygląda to dobrze, bo w przeliczeniu oznacza to, że zamiast płacić 2000 zł za kartę, musimy wyłożyć jakieś 3000 zł.

Miało być lepiej, bo rynek kart graficznych, od boomu kryptograficznego zapoczątkowanego od stycznia i trwającego do maja bieżącego roku, miał się stabilizować razem z powolnym znoszeniem ograniczeń pandemicznych, ale najwyraźniej napotkał teraz barierę. Tą barierą jest cena zawyżona o połowę, bo w ostatnich tygodniach za karty NVIDIA nowej generacji płaciliśmy o 50% więcej (dziś już 59%), a za AMD 59% (dziś już 64% więcej).

Czytaj też: Gorąco i prądożernie, czyli procesor Intel Alder Lake-s w stress teście

Może i to niewielki wzrost, ale niestety przełamał trend spadkowy kart GeForce RTX 3000, w który wierzyliśmy całym sercem. Zwłaszcza po tym, jak dowiedzieliśmy się, że sprzedaż konkurujących z nimi Radeonów RX 6000 jest wręcz żartem i rzeczywiście, patrząc na Allegro, czy OLXa, łatwiej o najdroższą kartę od NVIDIA, niż najbardziej powszechny model od AMD. Ta dostępność odbija się na samej cenie, bo największą przebitkę cenową dzierży obecnie RX 6800 z cenami 95% powyżej MSRP.

Czytaj też: Lepiej kupujcie GeForce RTX 3060, dostawy znowu zmaleją

Z kolei flagowe karty graficzne NVIDIA pokroju RTX 3090 czy RTX 3080 Ti, są sprzedawane w cenach poniżej 130% względem ceny detalicznej, co utrzymuje poziom od dłuższego czasu. Jednak sytuacja pogarsza się w przypadku tańszych modeli pokroju RTX 3080, RTX 3070 czy RTX 3060, bo te dręczą 170% wzrosty cen. Najwyraźniej będzie tylko gorzej przez niedawne blokady w fabrykach Chin i podwyżki u TSMC (NVIDIA na szczęście korzysta z usług Samsunga).