Zaszyte w mundurach czujniki, MDO, NexFlex

Zaszyte w mundurach czujniki pozwolą ogarnąć najbardziej chaotyczne bitwy

Rozwój technologii od ostatnich największych wojen światowych sprawił, że ewentualne starcia mocarstw na wielką skalę w przyszłości, będą zupełnie innym pokazem siły. Na samym poletku informacji technologia zapewnia obecnie ogromną przewagę, ale zaszyte w mundurach czujniki wniosłyby to na całkowicie nowy poziom.

MDO autorstwa konsorcjum NextFlex wskazuje, jak korzystnie zaszyte w mundurach czujniki wpłynęłyby na wojsko i jego operacyjność

Wspominamy o tym nie bez powodu, a dlatego, że konsorcjum badawczo-produkcyjne z siedzibą w San Jose w Kalifornii o nazwie NextFlex, pochwaliło się właśnie swoim nowo opracowanym dziełem. To Multi-Domain Operations (w skrócie MDO), przyjmujące postać elastycznego urządzenia elektronicznego do noszenia, które jest wystarczająco lekkie i małe, aby można było je zintegrować bezpośrednio z koszulką czy mundurem wojskowym. Po co? Już wyjaśniam.

Czytaj też: Pierwsze wystrzelenie rosyjskiego hipersonicznego pocisku Zircon z okrętu podwodnego na nagraniu

Dzięki MDO, wyposażenie żołnierzy mogłyby znacząco wzbogacić czujniki zarówno do noszenia na ciele, jak i wbudowane bezpośrednio w ich mundur, które nieustannie komunikowałyby się z tym nowym modułem. Wykorzystywałyby do tego komunikację radiową, zbierając wszystkie informacje na temat zarówno żołnierza, jak i jego otoczenia. Z jednej strony pozwoliłoby to dbać o zdrowie i stan wysyłanych w bój ludzi, a z drugiej, polepszyłoby świadomość o polu bitwy czy lokalnym środowisku.

W tym projekcie nasz zespół NextFlex wykazał się skokiem naprzód [w] zdolnościach produkcyjnych, które obejmowały udaną integrację elastycznej elektroniki z tekstyliami. Otwiera to wiele możliwości w dziedzinie urządzeń do noszenia i urządzeń medycznych. Można sobie wyobrazić inteligentną odzież, która wyczuwa parametry życiowe i przekazuje alerty w żądane miejsce

– wyjawił serwisowi Popular Mechanics Oxana Pantchenko, kierownik programu inżynieryjnego w NextFlex.

Czytaj też: Polowanie na rosyjskie okręty podwodne. Marynarka Wojenna USA stworzyła specjalny oddział TGG

Reklama

Natłoku szczegółowych informacji od dziesiątek żołnierzy wprawdzie nie dałoby się ogarnąć ludzkim umysłem, ale za to odpowiadałaby sztuczna inteligencja i stosowne algorytmy. Odpowiedni system byłby w stanie analizować nieustannie gromadzone przez czujniki dane, będąc w stanie określać pozycję wrogów po wystrzale czy wykrywać i klasyfikować wybuchy na polu bitwy, zapewniając szczegółowe dane dowódcom.

Czytaj też: 95-GHz broń mikrofalowa Armii USA, czyli jak wygrać bez zabijania

Łatwo wyobrazić sobie taktyczne wykorzystanie tych danych, jako że pomagałyby wykrywać znacznie wcześniej ataki chemiczne i biologiczne, niwelować szanse porażki misji, dbając odpowiednie wypoczęcie żołnierzy czy szybciej odszukiwać rannych na polu bitwy, którym należy udzielić niezwłocznie pomocy.