Czym jest Infinity Fabric?
Jak to zwykle bywa z życiem, przeszłość jest nieodzownym elementem do zrozumienia i tym razem nie jest inaczej. Żeby pojąć potencjał leżący w Infinity Architecture i zmiany oraz ulepszenia, które wprowadziło AMD, aby ją osiągnąć, należy cofnąć się do premiery pierwszych procesorów Ryzen. Właśnie tak. Już wtedy architektura Zen otrzymała swoje opatentowane połączenia “Infinity Fabric” i tak też te dziś zbliżają się już do swojego pięciolecia.
Czytaj też: AMD pokazało przyszłość kart graficznych i procesorów. Szczegóły Instinct MI200 i Zen 4
Wtedy jednak nie mówiono o niej zbyt dużo, bo dotyczyła połączeń między chipletami w procesorach klasy korporacyjnej oraz samymi procesorami w serwerach wieloprocesorowych. Z czasem jednak i my, zwyczajny konsumenci, doczekaliśmy się CPU, które łączyły w jednym pakiecie różne krzemowe rdzenie (chiplety) o odmiennych funkcjach. Miało to miejsce wraz z premierą procesorów Ryzen trzeciej generacji, czyli na bazie Zen 2, które dowiodły, że układy MCM mają sens nie tylko pod kątem wydajności, ale też opłacalności.
Dodatkowo firma postarał się o zwiększenie ogólnej wydajności samych połączeń i teraz najnowsze wydanie Infinity Fabric obejmuje dwukierunkowe połączenia 400 GB/s między dwoma procesorami graficznymi znajdującymi się w MI250X. Gdyby tego było mało, same karty graficzne mogą komunikować się ze sobą poprzez łącza o przepustowości 100 GB/s.
Czytaj też: Test Arctics 7P+ Wireless. Ten zestaw słuchawkowy, to bezprzewodowa potęga

Otwiera to zupełnie nową erę dla rynku HPC, bo oczywiście my, zwyczajni konsumenci, nie będziemy mieli okazji łączyć do 2 procesorów EPYC i 8 akceleratorów graficznych. Pozostaje więc nam interesować się zegarami FCLK, UCLK i MCLK oraz potencjalnym sposobem na zwiększenie wydajności własnego komputera przy manipulowaniu tym pierwszym w BIOS na płytach głównych X570.

