Elektryczny rower Urtopia, Urtopia

Elektryczny rower Urtopia niczym rowerowa utopia. Zachwyca technologią… i nie tylko

W serwisie Indiegogo rozpoczęła się zbiórka finansowa na elektryczny rower Urtopia od firmy o tej samej nazwie. Ta rezyduje głównie w Chinach, posiadając główną siedzibę w Hong Kongu, ale też szereg serwisów na całym świecie, z czego ten najbliższy dla nas znajduje się w Niemczech. To ważne, bo zważywszy na to, co Urtopia ma do zaoferowania, niektórzy z Was mogą skusić się na jego zakup w cenie od 1999 euro, która z czasem wzrośnie dwukrotnie, bo do 3999 euro.

Urtopia zaliczyła ogromny sukces na Indiegogo

Nazwa Urtopia nie wzięła się bez przyczyny, bo jest to połączenie angielskich słów „urban” i właśnie „utopia”, co jasno wskazuje na miejski charakter modelu, w którego uwierzyło już ponad 350 nabywców. Ci pozostawili w kieszeni firmy prawie 3,5 mln złotych w chwili pisania tego tekstu, choć koniec kampanii będzie miał miejsce dopiero w grudniu. Tak szybki wzrost wpłat jest ewidentnie związany z trwającą do 13.11 do godziny 10:00 promocją, która zapewnia wspierającym szereg gadżetów.

Czytaj też: Rowerowy laser tether dba o bezpieczeństwo i generuje najbezpieczniejsze trasy

Urtopia nie jest jakimś tam ebike. Wręcz przeciwnie i nie zapewniają tego wyłącznie technologiczne dodatki. W rzeczywistości ten elektryczny model robi wrażenie również w swojej podstawowej „rowerowej naturze”. Łączy bowiem ramę z włókna węglowego, z którego wykonano również nieamortyzowany widelec przedni, płaską kierownicę oraz sztycę siodełka.

Wygląd ramy od razu przykuwa wzrok. Chociaż jest minimalistyczna i posiada szereg przyjemnych dla oka zintegrowanych elementów, to jej kształt przynosi na myśl coś z przyszłości. Ma jednak sens, bo jest nastawiony na pozbycie się podsiodłowej rury na rzecz finezyjnie wręcz „wykręconej” górnej. W tej dolnej zintegrowano wyjmowany akumulator, podczas gdy we wsporniku kierownicy znalazł się wyświetlacz LCD, przed którym znalazł się równie ciekawie zintegrowany reflektor LED.

Czytaj też: Medio T9 City zadebiutował, jako tani elektryczny rower z silnikiem Bosch

Od razu rozwiążmy też kwestię układu napędowego i hamulcowego w wersji europejskiej, aby technologiczne wisienki zostawić na koniec. Tak więc, w modelu Urtopia możecie liczyć na tarczowe hydrauliczne hamulce, opony 700x35c odporne na przebicie, wewnętrzne prowadzenie okablowania oraz napęd pasowy Gates Carbon, co od razu zdradza całkowity brak zewnętrznych przerzutek. Rowerzystę w ramach pięciu trybów wspomaga 250-watowy silnik w tylnej piaście do maksymalnej prędkości 25 km/h, którego zasila akumulator litowo-jonowym LG o pojemności 360 Wh w ramach zasięgu od 48 do 129 km.

Elektryczny rower Urtopia powstał po to, aby zachwycać funkcjami oraz zaawansowaniem technologicznym

Jak już wspominałem, ważący zaledwie 13,6 kilogramów elektryczny rower Urtopia posiada szereg imponujących dodatków technologicznych. Mowa o czytniku linii papilarnych, który odpowiada za odblokowywanie układu napędowego, systemie wyświetlania kierunkowskazów na drodze, czy dwóch mikrofonach z funkcją redukcji wiatru dla wbudowanego sterowania głosowego.

Czytaj też: Pro-III to najbardziej zaawansowana elektryczna hulajnoga Ducati

Z tyłu sztyca posiada nie tylko oświetlenie z funkcją światła hamulcowego, ale także radar, który jest w stanie ostrzegać rowerzystę poprzez wibracje na kierownicy, gdy wykryje pojazdy zbliżające się od tyłu. Nie zabrakło też wbudowanego żyroskopu, systemu dźwiękowego dla alarmu, czy wbudowanego modułu GPS.