Korea Południowa przetestowała pocisk L-SAM. Może przyspieszyć tworzenie przeciwrakietowej tarczy

Od wielu miesięcy obserwujemy wzmożone wysiłki Korei Północnej z rozwojem pocisków, które już zmusiły Koreę Południową do reakcji. Graniczący ze swoim “złym bratem bliźniakiem” (na szczęście tylko w kwestii nazwy) kraj może teraz przyspieszyć tworzenie przeciwrakietowej tarczy, a przynajmniej tak nam się wydaje, patrząc po działaniach Korei Północnej i tym, że Korea Południowa przetestowała pocisk L-SAM.
Korea Południowa przetestowała pocisk L-SAM, tworzenie przeciwrakietowej tarczy
Korea Południowa przetestowała pocisk L-SAM, tworzenie przeciwrakietowej tarczy

Nowa warstwa tarczy rakietowej? Korea Południowa przetestowała pocisk L-SAM

L-SAM, to pocisk typu Long-range Surface-to-Air Misslile wystrzeliwany z ziemi przeciw celom powietrznym. Powstał głównie ze względu na intensyfikacje procesu zbrojenia się, którego realizuje i którym chwali się na każdym kroku Korea Północna. Dla przypomnienia, ten reżimowy kraj przetestował już całą masę pocisków – od balistycznych po manewrujące i na tych wystrzeliwanych z ukrytych pod pozorem pełnienia funkcji wagonów transportowych kończąc.

Czytaj też: Drony systemu Hunter 2-S po wystrzeleniu z wyrzutni mają zalać wroga całym rojem

Od dłuższego czasu alarmujemy zresztą, że problem z Koreą Północną zaczyna narastać coraz bardziej, bo północnokoreańskie media od dawna prowadzą narrację, wedle której Kim Dzong Un (przywódca państwa) chce bronić obywateli państwa przed „wrogim” Stanom Zjednoczonym. Dlatego też rozważa wznowienie „wszystkich tymczasowo zawieszonych” testów nuklearnych i rozwoju międzykontynentalnych pocisków balistycznych.

Czytaj też: Skrzydlaci bohaterzy filmów – IAI Kfir aka F-21 Lion

Takie doniesienia od państwa tego typu nie bez powodu doprowadziły do reakcji ze strony Korei Południowej, która najpewniej przyspieszy wprowadzenie nowego systemu przeciwrakietowego z 2026 roku na bliższy termin. Wygląda zresztą na to, że najważniejszy element systemu jest już gotowy, bo niedawna próba L-SAM zakończyła się potwierdzeniem, że ten pocisk przechwytujący systemu może lecieć dokładnie po zakładanej trajektorii i finalnie spaść we wskazanej lokalizacji.

Czytaj też: Zmodernizowany Rosomak na jeziorze. Obejrzyjcie zdjęcia polskiego ulepszonego opancerzonego transportera

Pocisk L-SAM udowodnił więc swoją precyzję, a jeśli finalnie trafią do systemu przeciwlotniczego, będą zwalczać cele zagrażające Korei Południowej na wysokości do 60 km, a to kluczowa informacja. Obecnie bowiem państwo bronią systemy niemieckie Patriot PAC-3 (8 baterii), czy koreańskie KM-SAM Chengung (19 baterii+6 w drodze), które niszczą zagrożenia na niższej wysokości. Tarcze rakietową uzupełniają też niszczyciele KDX-III z systemami AEGIS BMD oraz stacjonujące na terenie państwa amerykańskie zestawy Patriot, czy THAAD.