Niszczyciele czołgów Kornet-D1

Niszczyciele czołgów Kornet-D1 wkrótce wzmocnią siły desantowe Rosji

Rosyjski zbrojeniowy koncern państwowy Rostiech wkrótce rozpocznie ostatni etap testów zupełnie nowej mobilnej wyrzutni, jak podała rosyjska agencja prasowa TASS. To niszczyciele czołgów Kornet-D1, które po przejściu do tej pory szeregu prób, stawią czoła tej być może najważniejszej przed finalnym oddaniem ich na służbę.

Niszczyciele czołgów Kornet-D to nowe mobilne wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych

O Kornet-D1 słyszmy tak naprawdę od lat. Te niszczyciele czołgów, które zawdzięczają to miano wyrzutniom przeciwpancernych pocisków kierowanych, mogą w rzeczywistości niszczyć nie tylko czołgi, ale też wozy pancerne, a nawet latające wolno śmigłowce. Ich rola sprowadza się do wzmocnienia sił desantu powietrznego z samolotów transportowych. Oznacza to, że w praktyce zostałyby zrzucone z pokładu lecących samolotów i opadły na terytorium wroga na spadochronach.

Czytaj też: Tureckie kutry rakietowe rozwiną czarnomorską flotę do obrony cieśnin. To potencjalnie FAC-55

Zanim jednak Kornet-D1 dokona desantu w rzeczywistych, bojowych scenariuszach (miejmy nadzieje, że nigdy do tego nie dojdzie), będzie musiał zaliczyć z powodzeniem próby ogniowe i drogowe. Jeśli to zrobi, centrum szkoleniowe rozpocznie proces szkolenia żołnierzy, mających korzystać z tych mobilnych wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych. Nie będzie to jednak dla nich nowość, bo Kornet-D1 jest nie tyle zupełnie nowym sprzętem, a zastępstwem dla starszych Kornet oraz wozów BTR-RD Robot.

Czytaj też: Chiny nadal klonują okręty USA? Oto miniaturowy chiński Zumwalt

Jeśli idzie o cechy Kornet-D1, to ten niszczyciel celów opancerzonych zawdzięcza swoje możliwości dwóm poczwórnym wyrzutniom rakietowym, którymi zajmuje się dwóch operatorów. Te wyrzutnie są zainstalowane na podwoziu gąsienicowego bojowego wozu desantowego BMD-4M i mogą działać niezależnie, co oznacza możliwość jednoczesnego rażenia dwóch osobnych celów.

Czytaj też: Tajemniczy okręt podwodny Chin sugeruje, że państwo samo wytycza szlaki w swojej marynarkowej ekspansji

Te atakują za pomocą pocisków kierowanych wiązką lasera, które mogą zostać wyposażone w jedną z trzech rodzajów głowic. Zależnie od wyboru, rozpędzają się do prędkości od 300 do 320 metrów na sekundę, ważą 31-33 kilogramów, cechują się zasięgiem do 8-10 kilometrów, a w razie udanego trafienia są w stanie przebić pancerz o grubości 1000-1300 milimetrów. Jeśli z kolei idzie o same głowice, to w grę wchodzi:

  • Odłamkowo-burząca 9M133FM-3
  • Tandemowo-kumulacyjna 9M133M-2
  • Termobaryczną 9M133FM-2