Korea Południowa wystrzeliła pocisk Haesung II. To odpowiedź na działania Korei Północnej

Kilka dni temu informowaliśmy, że Korea Północna wystrzeliła międzykontynentalny balistyczny pocisk Hwasong-17 w iście Hollywoodzkim stylu. To nie spodobało się władzom innych państw i zwłaszcza Korei Południowej, która w odwecie pokazała, że również ma bogaty arsenał. W ramach tego „pokazu” wystrzeliła pocisk Haesung II w ramach próby.

Pokaz siły w wykonaniu Korei Południowej, czyli szybka reakcja na wroga tuż przy granicy

Jeśli idzie o działania Korei Północnej, to ta 24 marca o godzinie 14:34 dokonała próbnego wystrzelenia międzykontynentalnego pocisku balistycznego. Obecnie trwają dyskusję nad jego nazwą, jako że eksperci nie są zgodni co do tego, czy to Hwasung-15, czy -17, ale pewne jest, że tego typu pocisk z ewentualną głowicą jądrową zrobiłby wiele złego za sprawą swojego zasięgu i ogromnych prędkości przed uderzeniem w cel.

Czytaj też: Tornado-U i radar 1L261 w rękach Ukrainy. Radar wskazywał Rosjanom ukraińskie pozycje, ale przestał, bo został przejęty

Do tej pory granicząca z tym państwem Korea Południowa podchodziła do takich testów ze spokojem, ale po wybraniu nowego prezydenta te czasy już na dobre minęły. Dlatego też w odpowiedzi na konwersyjne działania Korei Północnej, prawie dwie godziny później tego samego dnia, siły zbrojne Republiki Korei natychmiast zareagowały, przeprowadzając wspólne ćwiczenia z ziemi, morza i powietrza. Ćwiczenia te odbyły się po raz pierwszy od końca 2017 roku.

Czytaj też: SSD czeka los gorszy od pamięci RAM. Nowe informacje na temat dysków na PCIe 5.0

W ramach tych ćwiczeń tradycyjnie sprawdzono wiele, ale naszą uwagę przykuło przede wszystkim wystrzelenie pocisku manewrującego Haesung II przeciwko celowi, który miał przypominać północnokoreańską wyrzutnię rakiet. Tak się składa, że ten 5,5-metrowy pocisk o wadze 1,4 ton wystrzeliwany z okrętów pokroju KDX II, czy KDX III, to wersja lądowego pocisku manewrującego Hyunmoo 3-C o zasięgu rażenia 1500 km. Wersja morska może uderzać w cele oddalone o 500-1000 km, ale nawet mimo tego ukrócenia zasięgu i tak może trafić precyzyjnie praktycznie we wszystkie obiekty wojskowe w Korei Północnej.

Czytaj też: Pierwsza fregata typu Mogami w rękach japońskiej marynarki. Co wiadomo o Kumano?

Wystrzeliliśmy trzy pociski z ziemi, morza i powietrza, które jednocześnie zniszczyły wybrane trzy pozorowane cele wroga. To wspólne ćwiczenie przeprowadzono z myślą o wyeliminowaniu wrogich baz rakietowych za pomocą wspólnego precyzyjnego uderzenia, przy jednoczesnym wykrywaniu prowokacyjnych sygnałów za pomocą naszych środków rozpoznania i obserwacji oraz wzmocnieniu pozycji obronnej

– wyjaśniły siły zbrojne Korei Północnej.