Myśliwiec współpracujący z dronami, BAE Systems, MUM-T

Myśliwiec współpracujący z dronami. BAE Systems przetestowało MUM-T w pierwszym takim sprawdzianie

Już od pierwszego pokazu Loyal Wingman firmy Boeing było wiadome, że inni producenci pójdą również w kierunku łączenia operacyjnie samolotów załogowych z bezzałogowymi dronami. Wiedzieliśmy, że firma BAE Systems również działa w tym sektorze i wreszcie możemy zobaczyć tego efekty, bo właśnie z wykorzystaniem jej technologii MUM-T przetestowano myśliwiec współpracujący z dronami w „najbardziej realistycznych, jak do tej pory, warunkach”.

W łączeniu myśliwców i dronów na poziomie operacyjnym wszystko sprowadza się do ścisłej współpracy między nimi. Podczas gdy myśliwiec pilotuje tradycyjnie pilot, tak drona lecącego w jego otoczeniu już zautomatyzowany system. Drony w takiej konfiguracji można wykorzystywać na wszelkie sposoby – od wysyłania ich „przodem” na rekonesans po przeprowadzanie z ich wykorzystaniem misji bojowych o zwiększonym ryzyku, poświęcaniu w razie ataku systemu obrony przeciwnika, czy odwracaniu uwagi wrogich myśliwców.

MUM-T w praktyce, czyli myśliwiec współpracujący z dronami

Wedle najnowszego ogłoszenia BAE Systems, firma najwyraźniej przeprowadziła najbardziej realistyczne jak dotąd ćwiczenia bojowe z wykorzystaniem załogowych samolotów i zautomatyzowanych dronow działających w zespołach. Dokonano tego podczas ostatniej demonstracji na nieznanym poligonie, na którym to myśliwiec i dron z technologią Manned Unmanned Teaming (MUM-T) z powodzeniem współpracowały w „operacyjnie reprezentatywnym środowisku”.

Czytaj też: Klejnot ukraińskiej marynarki zatopiony. Hetman Sahaidachny był flagowym okrętem Ukrainy

W tym teście kluczowe jest to, że wykorzystano połączenie MUM-T nie tylko do nawiązania współpracy między myśliwcem i dronem w ramach ćwiczeń misji bojowych, ale także do wzajemnej wymiany danych. Dzięki temu drony mogły wykorzystywać sztuczną inteligencję do rozwiązywania problemów, realizowania taktyki potrzebnej do wykonania misji oraz przeciwdziałania wrogim działaniom.

Rozwój technologii autonomicznej ma kluczowe znaczenie dla ochrony naszych pilotów przed pojawiającymi się zagrożeniami. Ta próba w locie dowodzi zaangażowania naszego zespołu w przyspieszenie wdrażania niezawodnych i innowacyjnych rozwiązań zespołowych załogowy-bezzałogowy dla powodzenia misji

– powiedział Ehtisham Siddiqui, wiceprezes i dyrektor generalny działu Controls and Avionics Solutions w BAE Systems.

Czytaj też: Ukraina również ma swoje drony. Punisher może zrzucić nawet trzy bomby na wrogów

W praktyce pilot za sterami myśliwca monitorował przebieg misji i współdziałał z dronami za pomocą interfejsu człowiek-maszyna (HMI). To jednak tylko początek zabawy w tym sektorze wojskowym, bo BAE twierdzi, że następna faza testów obejmie rozszerzenie możliwości MUM-T i zainstalowanie go w większej liczbie myśliwców i dronów latających (UAV).