Rój dronów dla marynarki wojennej, Naval Group połączy siły ze startupem Icarus Swarms

Rój dronów dla marynarki wojennej. Naval Group połączy siły ze startupem Icarus Swarms

Francuskie przedsiębiorstwo Naval Group realizuje obecnie prace ze startupem Icarus Swarms (część firmy Dronisos również z Francji), mającej zapewnić rój dronów dla marynarki wojennej. W tym celu obie firmy sformalizowały swoje partnerstwo w protokole ustaleń podpisanym 1 lutego 2022 roku, mając nadzieję, że ich uzupełniające się doświadczenie pozwoli doprowadzić do powstania rozwiązań przyszłości na poletku UAV.

Najnowsza współpraca między francuskimi specjalistami ma zapewnić rój dronów dla marynarki wojennej

Drony latające, czyli UAV (Unmanned Aerial Vehicle) lub zamiennie BSP (Bezzałogowe Systemy Powietrzne), to jeden z najczęściej komentowanych w ostatnich czasach sektor wojskowości. Nie bez powodu, bo ogromny potencjał dronów widać dziś w Ukrainie, gdzie te zdalnie sterowane systemy są w stanie znacznie namieszać w oddziałach rosyjskich. Mowa przy tym o pojedynczych dronach, które można ze sobą połączyć, aby uzyskać znacznie okazalsze możliwości wywiadowcze i bojowe.

Czytaj też: Ukraińcy przejęli unikatowy rosyjski sprzęt wojskowy. Spójrzcie na zdjęcia samobieżnego haubicomoździerza 2S34 Chosta

Słynna amunicja krążąca Switchblade, czyli drony kamikaze

Co jest lepsze od jednego drona? Kilkadziesiąt dronów. A co jest lepsze od kilkudziesięciu dronów? Kilkadziesiąt, współpracujących ze sobą nieustannie i wymieniających między sobą informacje. W takiej konfiguracji „roju” drony nie tylko mogłyby przeczesywać teren efektywniej, ale też uzupełniać się nawzajem i dostrzegać z innej perspektywy to, co mogłoby umknąć podsystemowi rozpoznawczemu innych. Podczas ataków mogłyby z kolei współpracować ze sobą i wspólnie uderzać w jednym momencie w rozległe obszary czy kolumny wojsk, potwierdzając następnie skuteczność ataku (gdyby w grę wchodziły drony kamikaze).

Czytaj też: Działo elektromagnetyczne w obronie przeciwrakietowej? Przetestowano railguny z hipersonicznymi pociskami przechwytującymi

Teraz w celu przekucia tej wizji na rzeczywistość, Naval Group, czyli europejski lider w dziedzinie wojskowości w domenie wodnej oraz Dronisos, czyli wyjątkowy francuski start-up z ogromnym doświadczeniem z rojem dronów postanowili ze sobą współpracować. Już do tej pory ten duet zaliczył kilka prób swojej technologii i to nawet we współpracy z francuską marynarką. Przeprowadził też symulowane ataki od dziesięciu do stu dronów w celu przetestowania systemów wykrywania zagrożeń asymetrycznych przy użyciu produktu Certifence firmy Dronisos.

Dron z bronią od izraelskiej firmy, Golden Eagle,
Dron z precyzyjną wieżyczką zdolną strzelać karabinami

Czytaj też: Dwa śmigłowce współpracowały z dronem podczas ataku. Wyjątkowy test Amerykanów zakończony

Naval Group chce m.in. uzyskać dostęp do rojów dronów operujących zarówno pod wodą, jak i w powietrzu, aby chronić przed wykryciem zanurzający się i wynurzający okręt podwodny. Rozumiemy, że firma chciałaby też zaoferować sektorowi wojskowemu te same rozwiązania, ale skierowane przeciw potencjalnym wrogom, a wizja systemu dronów przeczesującego wodne bezmiary w poszukiwaniu okrętów podwodnych, to coś, co znacząco rozpala wyobraźnię. Zwłaszcza ze względu na atomową triadę, której część obejmuje właśnie czające się w głębinach okręty podwodne.