Bafang M510

Oto nowy silnik dla elektrycznych rowerów. Bafang M510 nie rezygnuje z mocy mimo swojej lekkości

Firmę Bafang zna zapewne każdy, kto śledzi rynek elektrycznych rowerów, więc doskonale wie, w czym ten azjatycki producent się specjalizuje i od razu podkreślę, że Bafang M510 nie jest od tego jakimkolwiek odejściem. Ten nowy silnik dla elektrycznych rowerów ciągle przyjmuje formę silnika montowanego między korbami, oferując napęd pośredni.

Bafang M510 kultywuje tradycję marki. Nadal wspomaga w formie pośredniej i nie ma w tym nic złego

Silniki elektryczne montowane między korbami rowerowymi, to jednoznaczne wskazanie przez producenta na to, że dany rower w większości spełnia europejskie przepisy. W takiej konfiguracji silnik nie może bowiem napędzać bezpośrednio samego koła, a jedynie wspomagać pedałowanie. Chociaż często oferuje znacznie więcej względem tradycyjnych 250 watów mocy i wspomagania 25 km/h, to jednocześnie jest i tak praktycznie gwarantem spełniania prawa dla ebike w UE.

Czytaj też: Japoński startup uderza ponownie w rynek ebike. Elektryczny rower Honbike Pro z ogromnym sukcesem

Nie oznacza to jednak, że Bafang M510 jest w stanie zapewnić wspomaganie wyłącznie do legalnego poziomu, na co bezpośrednio wskazuje sam moment obrotowy na poziomie 95 Nm. To jedyny parametr, przy którym producenci mogą nieco „obejść” prawo i oferować na tym poletku znacznie wyższą wydajność i Bafang robi to od lat.

Czytaj też: Wielki akumulator i równie wielka moc. Oto Ariel Rider Kepler jako trekkingowy rower na grubych oponach

Jeśli jednak znacie ofertę tej firmy, to wiecie, że od dawna oferuje już silnik M500 dokładnie o tym samym poziomie momentu obrotowego i ciągle z mocą nominalną rzędu 250 watów. Co więc zmienia? Przede wszystkim wagę i rozmiary, bo względem oryginału jest o całe pół kilograma lżejszy (waży 2,9 kg), dzięki zastosowaniu przede wszystkim nowej magnezowej obudowy.

Czytaj też: Pierwszy elektryczny rower górski od Transition Bikes. Premiera Repeater eMTB

Dodatkowo oprogramowanie silnika zostało przekonfigurowane w celu zapewnienia płynniejszego startu i sposobu wspomagania, co podkreśla zastosowanie czulszego czujnika momentu obrotowego. Nowa jednostka napędowa obejmuje silnik z wbudowanym kontrolerem, a także jest kompatybilna z wieloma wariantami wyświetlacza, pilota oraz akumulatorami Bafang. Gdyby tego było mało, nowy M510 wykorzystuje to samo mocowanie, co M500, którego zastępuje. Teraz musimy więć tylko czekać na rowery, które go otrzymają.