Poznań Motor Show 2022 – relacja z targów

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Do kalendarza imprez powróciły największe polskie targi motoryzacyjne Poznań Motor Show 2022. Po odwołaniu dwóch ostatnich edycji, w stolicy Wielkopolski można było zobaczyć sporo nowości, jak i wiele kultowych pojazdów.

Impreza „dla Kowalskiego”. Poznań Motor Show 2022 okazją do spotkania z (nie tylko) nowymi autami

Targi Poznań Motor Show 2022 zdecydowanie można określić mianem imprezy dla typowego Kowalskiego. To okazja do tego, aby zobaczyć część nowych modeli wybranych producentów, bez konieczności odwiedzania salonów sprzedaży. Jeśli ktoś spodziewał się wielkiego, branżowego wydarzenia z głośnymi premierami, mógł poczuć się rozczarowany. To nie jest impreza tej rangi. Ale jeśli ktoś szukał możliwości zobaczenia i dotknięcia nowych aut oraz sporej liczby ciekawych i nietypowych pojazdów, powinien być zadowolony.

Tegoroczna edycja imprezy, która trzykrotnie w ostatnich dwóch latach została odwołana z powodu pandemii, zajęła dwie hale wystawowe Międzynarodowych Targów Poznańskich. Przestrzeni było sporo, choć z jej zagospodarowaniem bywa różnie. Jeśli komuś zależało na zrobieniu ładnych zdjęć, to bez szerokiego kąta nie było to proste zadanie. Dlatego też, o czym od razu uprzedzam, wiele zdjęć jest zrobiona pod nieco dziwnym kątem, bo często trzeba było się nieźle nakombinować.

Targi odbywają się pod hasłem elektromobilności. Niestety, przysłuchując się panelom dyskusyjnym można było mieć wrażenie, że słuchamy premiera Morawieckiego i słynnego już – Chcemy, aby… Elektromobilność w Polsce jest nadal w lesie. Mało ładowarek, sieć energetyczna nie wytrzymuje wysokich mocy szybkich stacji ładowania. Eksperci mogą przekonywać nas ile chcą o tym, jak auta na prąd są cudownym rozwiązaniem i czego to by nie wprowadzili. Póki rządzący się tym nie interesują i nie robią nic w kierunku rozwoju elektromobilności, są to tylko puste słowa i pobożne życzenia.

Czytaj też: Test BMW iX. To najmądrzejsze BMW w historii

Przejdźmy się po targach Poznań Motor Show 2022. Zacznijmy od producentów

Z racji tego, że targi Poznań Motor Show 2022 nie były okazją do rynkowych premier (poza jedną nowością, jakim był debiutujący na polskim rynku SsangYong Korando e-Motion), nie będziemy rozwodzić się nad opisami wystawianych aut. Postaramy się zabrać Was w małą, fotograficzną wycieczkę po jak największej liczbie stoisk.

Zwiedzających witał Citroen DS z modelami DS4 oraz DS7 Crossback. Pierwszy jest naprawdę efektowny, drugi… nieco bardziej dostojny. Za to czaruje felgami.

Hyundai przyprowadził na targi niemal wszystkie swoje modele, za wyjątkiem serii i. Mieliśmy więc Bayona, Konę, Tucsona, Elantrę oraz Ioniq 5. Szczególnie ten ostatni wzbudzał ogromne zainteresowanie i wcale się temu nie dziwimy. Praktycznie cały czas kręciło się wokół niego sporo osób.

Pierwszy raz mieliśmy okazję zobaczyć Renault Megane e-tech. Bardzo efektowne auto, robi pozytywne pierwsze wrażenie.

Dużo modeli przywiózł ze sobą Land Rover oraz Jaguar. Mogliśmy zobaczyć niemal wszystkie dostępne w Polsce modele. Warto też dodać, że ogółem na targach było sporo Land Roverów, z wieloma różnymi modyfikacjami.

Sporo aut pokazało Volvo. Na czele z elektrycznym modelem C40. Poza tym mieliśmy tutaj S60, XC60 oraz XC90 i plus dla osób prowadzących stoisko, którzy chwalili się nagłośnieniem tego ostatniego. Póki co, to niezmiennie najlepiej grające auto, z jakim się spotkaliśmy i warto się tym chwalić.

W strefie Mercedesa najwięcej emocji budził, bez zaskoczenia, model EQS. Ale co ciekawe, również Citan. Spodziewaliśmy się większej liczny elektryków marki, ale obok EQS-a miejsce znalazło się tylko dla modelu EQB.

Ciężko powiedzieć, czy było to oficjalne stanowisko BMW, czy tylko jednego z dealerów. Ale jako jedyne znajdowało się w drugiej hali i było bardzo malutkie. Znalazły się na nim dwa modele – 8 Gran Coupe oraz iX. Który wzbudzał większe zainteresowanie? Naprawdę ciężko powiedzieć.

No i na koniec – SsangYong. Marka wydaje się stworzona na polski rynek. Auta są, przynajmniej na papierze, konkretnie wyposażone, a kosztują w stosunku do tego naprawdę niewiele. We wnętrzu miejscami widać budżetowe wykonanie i rozwiązania, ale sprawia to wrażenie dobrze wyważonego. Chyba czas spróbować złapać jakiś egzemplarz testowy. Co Wy na to? A może czyta nas jakiś przedstawiciel SsangYong?

Czytaj też: Test Nissan Townstar. Praktycznie do granic możliwości?

Auta wyczynowe i pojazdy zadaniowe

Na targach można spotkać ogrom aut… dziwnych. I nie tylko aut, bo można też trafić na ciągniki narzędzia do holowania rosyjskich czołgów. Choć taka bestia, to pewnie poradziłaby sobie z dwoma na raz.

Nie zabrakło samochodów wyczynowych, wiekowych oraz bardzo wymyślnie przerobionych.

Sporą przestrzeń zajęła polska Policja. I wzbudza spore zainteresowanie. Można zobaczyć nowy model auta transportowego i pickupa oraz pościgowe BMW 3. Jak widać po stanie silnika, jest intensywnie eksploatowane.

Czytaj też: Test Suzuki Jimny. Terenowa bestia, czy futurystyczne auto miejskie?

Superluksusowe i supersamochody

Elektromobilność elektromobilnością, ale czym byłaby motoryzacja… bez nich? Tych wszystkich perełek, które rozpalają wyobraźnię swoją mocą, osiągami, czy luksusem? Bez zbędnego przedłużania, zapraszamy do zachwycania się.

Targi Poznań Motor Show 2022 trwają do 10 kwietnia. Więc jeśli jesteś z Poznania, albo nie masz planów na niedzielę i masz okazję wybrać się na małą wycieczkę, targi można odwiedzić jeszcze jutro. Bilety są do nabycia online lub w kasie przy wejściu.