Tajwan ćwiczy niszczenie wrogich okrętów, Chiny mogą obawiać się nawet okrętów patrolowych

Tajwan ćwiczy niszczenie wrogich okrętów. Chiny mogą obawiać się nawet okrętów patrolowych

Zapewne każdy wie, jaka jest obecnie sytuacja Republiki Chińskiej, czyli Tajwanu. Lada moment ze strony Chin to państwo może czekać podobny los, jaki Rosja zgotowała Ukrainie, dlatego ten wyspiarski kraj przygotowuje się obecnie do odparcia największego zagrożenia – chińskich okrętów. Po ostatnim teście pocisku Hsiung Feng II można powiedzieć, że Tajwan ćwiczy niszczenie wrogich okrętów.

Ostatni test tajwańskiego pocisku przeciwokrętowego potwierdził możliwość przekształcenia patrolowców w korwety do niszczenia wrogich okrętów

Wspierany, zwłaszcza przez Stany Zjednoczone, Tajwan jest przede wszystkim wyspiarskim państwem. Zagraża mu zwłaszcza desant powietrzny i wodny, a że Chiny są obecnie największą potęgą świata pod względem liczebności floty, możliwości przeciwokrętowe są obecnie dla Tajwanu kluczowe. Dlatego tak ważny jest ostatni test, w ramach którego na pokładzie Anping, czyli zmodyfikowanej korwety tajwańskiej marynarki wojennej typu Tuo Chang, znalazł się system przeciwokrętowych Hsiung Fend II.

Czytaj też: Przeciwpancerne zestawy Stugna-P sieją spustoszenie wśród rosyjskich pojazdów

W praktyce okręty tego typu nie operują z tak zaawansowanymi pociskami. Jako warianty patrolowe na służbie straży przybrzeżnej zostały uzbrojone w 20-mm działo, 70-mm rakiety, zdalnie sterowaną stację uzbrojenia oraz działko wodne o zasięgu 120 metrów. Innymi słowy, wiele nie zdziałają przeciwko chińskiej marynarce, ale są za to małe i bardzo manewrowe, ważąc ledwie 600 ton i mogąc rozpędzać się do 74 km/h.

Czytaj też: Miało być wielkie działo, a nie będzie nic. USA rezygnuje z SLRC na rzecz nowoczesnych rozwiązań

Ostatnio udowodniły jednak, że mogą zostać szybko przekształcone z okrętów patrolowych w korwety rakietowe, uzbrojone w pociski przeciwokrętowe Hsiung Feng II, więc zapewne również ich ulepszony wariant Hsiung Feng III. Jest to o tyle ważne, że obecnie służbę pełnią 4 okręty patrolowe typu Anping, ale do 2026 roku ich liczba dobije do 15.

Czytaj też: Nie tylko drony, ale też pociski moździerzowe. Z nimi laser bojowy Strykera również sobie radzi

Przekształcenie aż 15 okrętów w zaawansowane platformy do niszczenia wrogich okrętów, w obecnej sytuacji Tajwanu, wydaje się świetną opcją na wypadek wojny. Niestety nie wiemy, jak długo ten proces konwersji mógłby trwać i jak wiele pocisków znalazłoby się na każdym okręcie Anping.