Huawei ma plan. Sprytny! Miejscami bardzo dobry, miejscami kompletnie niezrozumiały

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Huawei zaprezentował nowe urządzenia i wzbudził pytanie – co dalej? Z jednej strony firma ujawniła, co pokaże w najbliższych miesiącach. Do tego Huawei w końcu uderzy na rynek klientów biznesowych (i rządowych), ale nadal za priorytet stawia smartfony. Do tego, jedną z najważniejszych osób w firmie została Polka!

Polka przyćmiła Mate’a XS 2 na wielkiej premierze. Dorota Haller wiceprezeską w Huawei!

Derek Yu

Do znęcania się nad Matem XS 2 za moment przejdziemy. Choć to on był główną gwiazdą zrobionej z pompą premiery, jakiej w Huawei nie było do dawna. Tak dużych wydarzeń firma nie robiła od czasu, kiedy Donald Trump przyczynił się do pozbawienia smartfonów chińskiego giganta dostępu do usług Google.

Nie mniej ważnym wydarzeniem była zmiana struktur firmy. Co pokazuje, że Huawei bardzo mocno stara się zmienić swój wizerunek w naszej części świata. Od pewnego czasu mamy nową twarz marki, którą jest Derek Yu, czyli prezes regionu Europy Centralnej, Wschodniej, Turcji, krajów nordyckich i Kanady. To on prowadzi wydarzenia w miejsce Richarda Yu. Czy Panowie są spokrewnieni, nie wiem, za to Derek Yu wypada znacznie lepiej. Pomińmy to, że znacznie lepiej mówi po angielsku. Jest młodszy, dynamiczny, pewny siebie i otwarty, co bardzo pozytywnie wpływa na odbiór jego wystąpień. Starszy Pan, którego nie każdy rozumiał, nie zawsze dobrze wpływał na wizerunek marki.

Dorota Haller, Huawei

Sporym zaskoczeniem jest fakt, że firma z delikatnie mówiąc, konserwatywnego kraju, zastępcą Dereka Yu mianowała Polkę. Dorota Natalia Haller, do tej pory dyrektorka marketingu, komunikacji, digital i e-commerce, CMO w polskim oddziale firmy została wiceprezeską regionu Europy Centralnej, Wschodniej, Turcji, krajów nordyckich i Kanady. To też pokazuje, jak ważnym krajem w regionie jest dla Huawei Polska. Co do Mate’a XS 2…

Klienci obawiają się delikatnych smartfonów. Co robi Huawei?

Oczywiście, delikatny smartfon. Jak wielokrotnie pisałem, delikatny, składany ekran smartfonu musi być chowany wewnątrz obudowy tak długo, jak producenci nie są w stanie zapewnić mu innej, skutecznej ochrony. Nie przekonują mnie dodatkowe warstwy zabezpieczające. Ten ekran nadal można zarysować paznokciem, a jest tutaj pozostawiony bez żadnej ochrony.

Tu powinno być widoczne miejsce zgięcia ekranu. A nie jest

Zrobienie tak delikatnego smartfonu jest kompletną sprzecznością wobec tego, co podczas spotkania z mediami powiedział Derek Yu. Jego zdaniem na przeszkodzie ku zyskaniu popularności przez składane smartfony stoi ich wysoka cena oraz to, że klienci boją się, że są to łatwe do uszkodzenia konstrukcje. Co robi Huawei? Drogi i delikatny smartfon.

ALE… miałem okazję spędzić chwilę z Matem XS 2 i będzie to powtórka z pierwszej generacji smartfonu. Głowa drze się, że to się nie uda. Że to nie ma najmniejszego sensu. Wystarczy jednak wziąć do ręki to ultracieniutkie cudeńko, zobaczyć faktycznie brak widocznego miejsca zgięcia ekranu, wyraźnie poprawione wykonanie całej konstrukcji i już żadnego krzyku w głowie nie słychać. Zostaje zachwyt. Nie ma to kompletnie żadnej logiki, ale z nową technologią tak już bywa.

Czytaj też: Seria iPhone 14 dostanie wiele ulepszeń. Wśród nich znajdą się pojemniejsze baterie

Huawei w końcu(!) idzie w biznes. Czy firmy mogą się przestraszyć?

W najbliższym czasie Huawei zrobi to, co powinien zrobić już dawno – idzie w klientów biznesowych. I nie chodzi tu o dział biznesowy firmy zajmujący się m.in. budową sieci komórkowej. Chodzi o zaoferowanie klientom biznesowym urządzeń Huawei. Na czele z laptopami, komputerami, monitorami czy drukarkami.

Huawei ma niezaprzeczalnie bardzo udane laptopy, które mogłyby z powodzeniem konkurować w wielu firmach ze sprzętem Della, Lenovo czy HP. Nie chodzi tu o żadną reklamę. Wiele osób z naszej branży korzysta z laptopów Huawei. Korzystają z nich moi znajomi, znajomi znajomych i są to bardzo zadowoleni klienci. Huawei ogółem ma udany sprzęt biurowy. Monitory firmy też są bardzo dobre, dużo dobrego słyszałem też o drukarkach, które (jeszcze?) nie są dostępne na polskim rynku.

W tym wszystkim kluczem będzie marketing i odpowiednia oferta, którą Huawei przekona duże korporacje, ale też rządy i administracje, które też są w gronie potencjalnych klientów. Polska będzie jednym z pierwszych krajów, w którym firma będzie starała się ich pozyskać. Zajmą się tym dedykowani sprzedawcy, których Huawei już zatrudnia. W tej sprawie dużo będzie zależało od Stanów Zjednoczonych i tego, czy znowu zaczną straszyć rzekomym szpiegowaniem. Przypomnijmy, że za niebezpieczne nie zostały uznane laptopy Huawei. Bliska współpraca z Intelem i MateBook 16s będący pierwszym laptopem firmy z Intel EVO mówią same za siebie. USA za niebezpiecznie uznało routery oraz modemy 5G Huawei. Trochę idiotycznie byłoby, gdybyśmy zaraz usłyszeli, że no wiecie, routery routerami, ale laptopy… Ale ogółem, ten ruch ze strony Huaweia jest bardzo dobry, choć moim zdaniem firma za długo na niego czekała.

Czytaj też: Przywileje dla TVP w związku DVB-T2. TVN, Polsat, TV Puls i Kino Polska protestują

Smartfony nadal priorytetem. Ich brak źle wpływa na cały rynek. Jakie urządzenia Huawei zaprezentuje w 2022 roku?

Huawei P50 Pro

Derek Yu podkreśla, że smartfony są niezmiennie priorytetem dla Huaweia. Co więcej, nie wyklucza powrotu do usług Google, jeśli pojawi się taka możliwość, ale widzi na rynku miejsce dla takich urządzeń, jak i tych działających bez nich, za to z Huawei Mobile Services (HMS). To ciekawe, że firma nadal chce priorytetowo stawiać na smartfony. Bo to nie one są najlepiej sprzedającymi się urządzeniami Huawei. W Europie szczególnie dobrze sprzedają się zegarki, słuchawki i komputery.

Nie ma co ukrywać, smartfony Huawei straciły swój pazur. Co mocno przełożyło się na cały rynek. Od modelu P9 Huawei często dyktował rynkowe trendy. Miał najlepsze aparaty, a tym samym z każdą kolejną premierą motywował rynek do dalszego rozwoju. Spadek atrakcyjności smartfonów firmy bardzo źle wpłynął na pozostałych producentów. Samsung postawił na subtelną ewolucję swoich flagowych modeli, a konkurencja szuka swojego miejsca, stawiając na coraz szybsze ładowanie. Aparaty? Ich rozwój wyraźnie zwolnił w ostatnich dwóch latach. Ile mieliśmy w ostatnich dwóch latach smartfonów z topowymi aparatami, które w dodatku trafiły do Europy? Vivo X80 Pro, Xiaomi Mi 11 Ultra, Oppo Find X5 Pro i można dodać do tego Samsunga Galaxy S21 Ultra i S22 Ultra. Niewiele, bo brakuje Huaweia, dostarczającego co roku dwa smartfony z najlepszymi aparatami.

Ale Huawei nie składa broni. Derek Yu potwierdził, że firma nadal produkuje i pracuje nad stworzeniem układów Kirin. Które też stanowiły o sile smartfonów Huawei. Raczej nikt nie zaprzeczy, że Kiriny były znacznie bardziej udanymi układami niż Exynosy Samsunga i z powodzeniem konkurowały z flagowymi Snapdragonami.

Plan premier Huawei na 2022 rok

W tym roku zobaczymy jeszcze trzy smartfonowe premiery Huawei. Wszystkie w IV kwartale. Oprócz tego czekają nas dwie premiery zegarków, przy czym jeden z nich ma być modelem dedykowanym i specjalistycznym, cokolwiek będzie to znaczyć. Oprócz tego zobaczymy jedną premierę słuchawek i tutaj obstawiam coś bardziej budżetowego (FreeBuds 5i? Freebuds 6i?) oraz jeden laptop. Również w IV kwartale na rynek trafi w zasadzie nie tyle laptop, co mały ultrabook. Tutaj z powodzeniem możemy liczyć na nowego przedstawiciela serii MateBook X Pro i nie obrażę się, jeśli będzie to kolejny model z Intel EVO.

Czytaj też: Huawei zasypuje nas nowymi sprzętami. Premiera MateBooka D 16, MateBooka 16s, składanego Mate Xs 2 i nie tylko

Co dalej z Huawei?

Huawei P50 Pocket

To wbrew pozorom bardzo trudne pytanie. Bo na odpowiedź składa się wiele czynników. Nowe smartfony, jeśli nadal będą odcięte od usług Google, będą musiały mocno zaskoczyć ceną lub możliwościami. Sukces na rynku biznesowym jest w zasięgu ręki, ale tutaj wiele będzie zależało od tego, czy Huawei znowu stanie się obiektem ataków ze strony USA. Tutaj bardzo ważny będzie sprawny PR, który ewidentnie dał ciała przy okazji publikacji Daily Mail o współpracy z Rosją. Powtarzanie jak mantrę fake news bez konkretnych argumentów na niewiele się zdaje. Wystarczy spojrzeć, jak skończył na tym Donald Trump. Firma musi sprawnie reagować na takie doniesienia. W kwestii sprzętu biznesowo-biurowego, tutaj Huawei ma się czym pochwalić. Ten na pewno obroni się sam.

Huawei można lubić lub nie, ale raczej wiele osób zgodzi się z tym, że rynek bez chińskiej firmy bardzo mocno traci na atrakcyjności. Nawet jeśli ktoś jest przeciwnikiem Huaweia, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że bez jego sukcesów, inne firmy muszą starać się nieco mniej. Co odczuwamy coraz wolniejszym rozwojem, między innymi, smartfonów.