samsung podwyżki cen komponentów

Samsung po raz kolejny oskarżony o oszukiwanie w benchmarkach. Czy słusznie?

Samsung został oskarżony o oszukiwanie w testach porównawczych swoich sprzętów w celu zawyżenia ich pozornych możliwości. Co istotne, to kolejny raz, kiedy firmie zarzucono takie praktyki. O co dokładnie chodzi i co na to Samsung?

Benchmarki mają pokazywać możliwości sprzętów i Samsung chyba za bardzo chce wypadać w nich dobrze…

Zapewne słyszeliście informacje o incydencie z udziałem flagowców Samsunga, które na początku roku zostały zablokowane w Geekbench. Powodem były manipulacje benchmarkiem. Możecie jednak nie wiedzieć, że to nie był pierwszy taki incydent, bo podobny zdarzył się już w 2013 roku (Galaxy Note 3) i w 2018 roku, gdzie bohaterem przekrętów był Galaxy S4.

Czytaj też: Nothing Phone (1) na oficjalnym zdjęciu! Tylny panel naprawdę jest przezroczysty

Tym razem jednak nie chodzi o podbijanie testów smartfonów, a telewizorów. Dokładniej chodzi o modele LCD S95B QD-OLED i Neo QLED QN95B. problem został wykryty przez recenzenta z HDTVTest, który podczas testowania telewizora Samsung S95B QD-OLED zauważył, że coś jest nie tak. Również serwis FlatpanelsHD wykrył coś podobnego, przy okazji tresowania telewizora Samsung Neo QLED LCD. Jednak o co dokładnie chodzi?

Czytaj też: Tani iPad 10 ma zadebiutować jesienią. Na pokładzie kilka ulepszeń z USB-C na czele

Wedle zarzutów, Samsung miał zastosować specjalny algorytm wykrywający użycie oprogramowania testowego używanego przez recenzentów. W momencie wykrycia chwilowo zwiększał luminację telewizorów nawet o 80%, przez co urządzenia miały wypadać w testach o wiele lepiej. Jak podkreśla FlatpanelsHD, te poziomy jasności nie mogą być utrzymane podczas normalnego użytkowania bez uszkodzenia panelu podświetlenia telewizora. Domniemane oszustwo serwis wykrył dzięki stosowanemu przez nich sposobowi wykorzystywania testów porównawczych. Podczas testów telewizorów HDR skupia się na 10% ekranu, a kiedy zmieniono rozmiar testu porównawczego na 9%, udało im się ominąć rzekomy algorytm i uzyskać miarodajny, różniący się od poprzedniego, wynik.

Czytaj też: Xiaomi 12 Ultra znów wycieka. Ten smartfon będzie pokazem możliwości Xiaomi i firmy Leica

Warto tutaj wspomnieć, że jest to ten sam algorytm, który wykorzystano we wcześniejszych próbach manipulowania benchmarkami. Wcześniej Samsung argumentował, że nie ma obowiązku informowania konsumentów o ewentualnej obecności kodu pozwalającego na uzyskanie najlepszych wyników w celach porównawczych.

Firma postanowiła też odpowiedzieć na zarzuty wystosowane przez FlatpanelsHD:

Samsung stale angażuje się w nieustanne innowacje, aby zapewnić najlepszą jakość obrazu naszym klientom. Aby zapewnić konsumentom bardziej dynamiczne wrażenia wizualne, Samsung udostępni aktualizację oprogramowania, która zapewni stałą jasność treści HDR w szerszym zakresie rozmiarów okien, wykraczającym poza standardy branżowe.

Czytaj też: Do Polski wkracza Huawei MatePad Paper, czyli pierwszy tablet producenta z technologią E Ink

The Register również postanowił dowiedzieć się u samego źródła, czy powyższe oskarżenia są zasadne. Oto jaką odpowiedź otrzymano:

Samsung Electronics nie używa żadnego algorytmu w celu uzyskania określonych wyników testów.

Firma dodała również, że ich  własny test i niezależne testy zewnętrzne „pokazują, że zawartość HDR jest dokładnie wyświetlana w różnych rozmiarach okien, a nie tylko w 10 procentach”. a także, że szczytowa jasność jest utrzymywana na podobnym poziomie dla rozmiarów okien poniżej 10 procent „bez uszkadzania paneli”.