Piloci USA, LANCE, lasery

Piloci USA będą niszczyć z prędkością światła. Rewolucja systemów obronnych na horyzoncie

Firma Lockheed Martin przekazała Siłom Powietrznym Stanów Zjednoczonych testowy system broni laserowej. To jeden z najważniejszych momentów w historii wprowadzania tego nowego rodzaju uzbrojenia na służbę, bo dzięki niemu z czasem piloci USA będą niszczyć z prędkością światła nie tylko wrogie pociski w akcie samoobrony, ale też wykorzystywać lasery w ataku.

Dzięki laserom piloci USA będą mieli dostęp do broni o (dosłownie) prędkości światła

Na temat tego, jak wiele zmieni się na froncie, gdy lasery zaczną być powszechnie stosowane, pisaliśmy już wiele razy. Zastąpienie konwencjonalnych pocisków skoncentrowanymi wiązkami energii byłoby równoznaczne z oszczędnościami idącymi w miliony, jak również znaczącym usprawnieniem kwestii logistycznych i poprawieniem skuteczności zarówno w obronie, jak i ataku. Zanim jednak dojdzie do tego, że lasery będą wykorzystywane do niszczenia wrogich pojazdów, statków i samolotów na dużą skalę, te systemy zawitają na dłużej w zastosowaniach obronnych.

Czytaj też: Ukraiński Mi-8 niczym latający Grad. Zalał Rosjan salwą pocisków na unikalnym nagraniu

Prototypowa broń Laser Advancements for Next-Generation Compact Enviroments (w skrócie LANCE) jest tego świetnym przykładem. To dzieło firmy Lockheed Martin, która od lat rozwija broń laserową i zajmuje się jej skalowaniem, czego świetnym przykładem jest właśnie LANCE, będący obecnie największym osiągnięciem firmy.

Czytaj też: Prawdziwy bóg wojny. W rękach Ukraińców przynosi Rosjanom straty, zniszczenia i śmierć

LANCE przyjmuje postać modułu, który może zostać podwieszony pod kadłubem myśliwca (jak wskazuje wizualizacja). Jego testy i wykorzystanie w praktyce będzie więc ułatwione, a efekty z tych sprawdzianów będą o tyle ważne, że udowodnią obecny potencjał broni laserowej do stosowania na froncie. LANCE sam w sobie jest wprawdzie laserem o wysokiej mocy, ale jego zadaniem będzie „tylko” niszczenie wrogich pocisków oraz dronów, więc będzie używany głównie do samoobrony.

Czytaj też: Niczym nowe atomówki. Opisujemy niszczycielskie hipersoniczne pociski USA, przed którymi nie ma ucieczki

Jego szczegóły pozostają nieznane, ale LANCE ma być obecnie najmniejszym laserem Lockheed Martina, który mimo i tak wysokiej mocy (zapewne idącej w kilkadziesiąt kilowatów) jest jednocześnie na tyle energooszczędny, że umieszczenie go w formie kapsuły-modułu do podwieszenia, nie jest problemem. Jeśli z kolei idzie o wygląd LANCE, ten również jest tajemnicą, bo widoczne powyżej grafiki przedstawiają ogólny moduł TALWS.