Samochody Volkswagena ratunkiem dla sieci elektrycznej. Niczym mobilne magazyny energii

W połowie września informowaliśmy, jak to gigantyczne akumulatory uratowały Kalifornię. Wtedy jednoznacznie wskazaliśmy, dlaczego magazyny energii są tak ważne i wspomnieliśmy o roli, jaką mogą odegrać w takich sytuacjach samochody elektryczne. Te zamiast “baku z paliwem” dzierżą przepastne systemy akumulatorowe, których pojemności sięgają kilkudziesięciu kilowatogodzin (bliżej 100, niż 20). Jeśli wiecie już, do czego to zmierza, to z całą pewnością wiecie, jak to samochody Volkswagena będą mogły być ratunkiem dla sieci elektrycznej.
mechanizm ciepłowodów, szybkie ładowanie elektrycznych samochodów
mechanizm ciepłowodów, szybkie ładowanie elektrycznych samochodów

Mobilne magazyny energii. Takiej roli mogą doczekać się samochody Volkswagena

Należący do Volkswagena oddział zajmujący się stacjami ładującymi (Elli) oraz re.alto, czyli startup należący do brukselskiej firmy Elia, podpisały w piątek dosyć wyjątkowy protokół ustaleń. Będzie on obejmował współpracę nad sposobami włączenia pojazdów elektrycznych do systemu elektroenergetycznego w celu walki z globalnym ociepleniem. Wszystko sprowadza się do zrobienia z samochodów “jeżdżących magazynów energii”, które wspomagałyby sieć energetyczną w chwilach niedoboru energii, kiedy byłyby wpięte do np. systemu ładowania w domach.

Czytaj też: 600 000 zdjęć połączonych w jedno. Tak powstał niezwykły obraz Jowisza

Anoda z niobianu niklu, dziesięciokrotnie przyspieszyć ładowanie akumulatorów
Szerokie przyjęcie elektrycznych pojazdów będzie jedną z najszybszych i najskuteczniejszych dróg społeczeństwa do powstrzymania zmian klimatycznych w nadchodzącej dekadzie. Dodatkowo akumulatory do pojazdów elektrycznych będą mogły przyczynić się do utrzymania równowagi sieci energetycznej w miarę wzrostu udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym. Może to nastąpić tylko wtedy, gdy konsumenci będą zachęcani do docenienia swojej elastyczności, dostosowując swoje zachowania związane z ładowaniem do dostępności niedrogiej zielonej energii

Czytaj też: Ryugu odsłania swoje tajemnice. Już wiemy, skąd pochodzi ta planetoida?

W realizacji tego wielkiego dosyć planu, firmy będą musiały rozwiązać szereg problemów, bo koncepcja vehicle-to-grid, obejmująca dwukierunkową wymianę energii samochód-sieć energetyczna, odbije się negatywnie na samych pojazdach. Cykle rozładowywania i ponownego ładowania akumulatorów wpływają bowiem bezpośrednio na ich trwałość, więc ten spadek trzeba będzie w jakimś stopniu rekompensować posiadaczom samochodów elektrycznych, biorących udział w tym projekcie.

Czytaj też: Najpierw zasili, a finalnie pożre ją natura. Powstała nowa papierowa bateria