Karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 3000 – jak połączyć magię Świąt z magią wydajności?

Karty graficzne GeForce RTX 3000 wprowadziły na rynek wydajność oraz jeszcze mocniej rozwinęły technologie, które jeszcze kilka lat temu wydawały się istną “magią”. Miało to na celu zrewolucjonizowanie zarówno gier, jak i środowiska pracy, co firmie NVIDIA zdecydowanie się udało. Jak? O tym właśnie poniżej.
Karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 3000 – jak połączyć magię Świąt z magią wydajności?

GeForce RTX 3000 naprawiły błędy pierwszych RTX-ów, a dopracowane technologie sprawiły, że zrewolucjonizowały rynek kart graficznych

Wraz z premierą kart GeForce RTX 3000 na rynku gier zaszły ogromne zmiany. Jest to związane nie tyle ze znacznie wyższą wydajnością względem poprzedników, ile z konkretnymi fragmentami ich procesorów graficznych. Mowa o rdzeniach RT oraz Tensor, które poznaliśmy już w serii GeForce RTX 2000 i umożliwiają działanie dwóm kluczowym technologiom – DLSS (Deep Learning Super Sampling) oraz Ray-Tracingu w czasie rzeczywistym. Obie są wyjątkowe i obie zmusiły konkurencję do działania, dając przyczynek powstaniu FSR od AMD czy XeSS od Intela. Innymi słowy, NVIDIA wyznaczyła tymi technologiami zupełnie nowy szlak na rynku kart graficznych.

Ray Tracing w czasie rzeczywistym, czyli jeszcze naturalniejsze oświetlenie, cienie oraz efekty

Trudno się temu dziwić, bo Ray Tracing odmienił sposób tworzenia gier oraz ich postrzegania, co łatwo sprawdzić, włączając stosowne opcje w menu gier. Różnice między grą bez śledzenia promieni w czasie rzeczywistym, a z nimi, widać przynajmniej już na pierwszy rzut oka i jest to niczym przejście z odświeżania rzędu 144 klatek na sekundę na 60 FPS. Mam na myśli to, że do zbawiennych wręcz efektów graficznych tej technologii przyzwyczajamy się do tego stopnia, że bez nich gra od razu wydaje się pozbawiona “tego czegoś”. “Tym czymś” są z kolei elementy graficzne, odpowiadające za budowanie realizmu wirtualnego świata.

Czytaj też: Nie musisz myśleć, telefon zrobi wszystko za ciebie. Automat rozleniwił fotografów do cna.

Cyberpunk 2077, RT: wyłączony vs RT: Ultra

Warto przypomnieć, że twórcy gier od dawna bazują w pierwszej kolejności na tak zwanej rasteryzacji przy projektowaniu oświetlenia. To sprawia, że powierzchnie każdego obiektu graficznego są cieniowane na podstawie ich właściwości materiału i padającego na nie światła. Innymi słowy, deweloperzy generują tym sposobem sztuczne oświetlenie i choć ciągle sprawdza się to bardzo dobrze, to technologia Ray Tracing demaskuje tę sztuczność, wprowadzając ogromną dozę realizmu.

Control, RT: wyłączony vs RT: Wysokie

Dokonuje się tego poprzez imitację naturalnego światła w oparciu o “wystrzeliwane” ze źródeł światła promienie w czasie rzeczywistym. Dzięki temu procesowi otrzymujemy niewyobrażalne jeszcze przed kilkoma laty efekty w grach wideo, jako że podobne techniki były dostępne od ponad dwóch dekad tylko dla z góry renderowanych filmów. Dzięki rdzeniom RT gracze mogą cieszyć się łącznie czterema nowymi efektami graficznymi – globalnym oświetleniem, kaustyką, cieniami oraz odbiciami ze śledzeniem promieni, które wyglądają naturalniej względem tradycyjnego, “sztucznego” podejścia. Czy lepiej? Odpowiedź na to pytanie przedstawiają porównania przedstawione powyżej.

Quake II RTX, OpenGL vs RTX

Jak ratować płynność gier? Deep Learning Super Sampling odpowiada

Rozwijana ciągle technologia DLSS jest z kolei odpowiedzią na ciągle zwiększające się wymagania graficzne gier oraz rosnącą popularność monitorów o wyższej rozdzielczości. Jako że to właśnie rozdzielczość jest najbardziej obciążającym ustawieniem w menu opcji gier, NVIDIA słusznie postanowiła się nią zająć i uwolnić karty graficzne od potrzeby generowania obrazu składającego się z prawie lub nawet ponad 10 milionów (4K – 8,847 mln), na rzecz bardziej przystępnych kilku milionów (Full HD – 2,07 mln). Firma w tej misji postawiła na skalowanie i choć brzmi to paskudnie i zwiastuje znaczny spadek finalnej jakości, to w rzeczywistości stojąca za DLSS sztuczna inteligencja sprawia, że obraz może zyskiwać na jakości.

Wzrost płynności dzięki DLSS

Gracze nie muszą wiedzieć, co rzeczywiście DLSS robi i jak w ogóle powstał, bo dla nich opcja ta sprowadza się do prostego ustawienia w menu z presetami skupionymi na wydajności lub jakości. Zależnie od wybranego poziomu gra będzie renderować się w niższej rozdzielczości, a następnie będzie skalowana do tej pożądanej (np. z Full HD do 4K). Jak to działa? Wszystko zawdzięczamy wstępnie szkolonemu systemowi sztucznej inteligencji oraz rdzeniom Tensor, ale co do szczegółów tego nie będę Was zanudzał (ciekawskich odsyłam tutaj).

Czytaj też: Mistrzostwa Świata 2022 w Katarze to wielka zmiana w podejściu do transmisji sportowych

DLSS jest „trenowany” do swojego działania w ramach systemu, w którym traktuje zrzuty ekranu w niskiej rozdzielczości jako te złe, a te w wyższej, jako dobre. Zadaniem tej funkcji, kiedy aktywujemy ją w ustawieniach, polega na tym, żeby z „tych złych” klatek obrazu renderowanych rzeczywiście przez GPU zrobić „te dobre” i to w czasie rzeczywistym. Dokonuje tego dzięki procesowi uczenia się, który zapewnił DLSS możliwość dostrzegania różnic między tymi dwoma zestawami oraz mechanikami co do poprawy jakości.

Efektem jest przerobiony obraz z rozdzielczości niskiej na wysoką przy zachowaniu naturalności i prawie równej albo wręcz wyższej jakości. Wyższej, bo technologia porównuje poszczególne klatki między sobą i dzięki temu “wie”, co było w poprzednich, a to sprawia, że może zwiększyć jakość obrazu, bo ustabilizować go i ujednolicić poprzez niwelowanie artefaktów, szumów, czy rozmyć. To właśnie “skutek uboczny DLSS”, który w wielu przypadkach poprawia ogólną jakość grafiki, co widać zwłaszcza przy “cienkich obiektach renderowanych w oddali”, czyli liniach energetycznych, teksturach anten czy siatki ogrodzenia. Różnicę można dostrzec nawet po zbliżeniu np. na twarz postaci.

Watch Dogs: Legion, RT: Ultra vs RT: Ultra + DLSS: Jakość

Czytaj też: Test Xtrfy K4 TKL RGB Retro. Najładniejsza klawiatura na rynku?

Najważniejsze zalety stosowania DLSS widać jednak w płynności działania gier, czyli w klatkach na sekundę. Im rozdzielczość docelowa jest wyższa, tym DLSS jest skuteczniejszy i to często rzędu kilkuset procent. Efekty? Spójrzcie poniżej na przeprowadzone przez nas w przeszłości testy z udziałem GeForce RTX 3080 Ti:

Z kartami GeForce RTX 3000 będziecie szybsi od przeciwników, a gra będzie jeszcze bardziej responsywna

Wiecie czym są input-lagi? Kiedy gracie na komputerze i odpowiednim monitorze, zauważenie tego jest problematyczne, bo w grę wchodzą opóźnienia na poziomie milisekund, ale te ciągle gdzieś tam są i bezpośrednio wpływają na feeling gry. Wprawdzie wynoszą często niewiele, ale występują i musicie wiedzieć, że im są mniejsze, tym lepiej. Niższy input-lag sprawia, że gra staje się bardziej responsywna, co oznacza, że reaguje na Wasze polecenia szybciej, a to w efekcie zwiększa Waszą skuteczność w grach (zwłaszcza tych dynamicznych nastawionych na rywalizację sieciową).

W gruncie rzeczy input-lag to opóźnienie reakcji na poziomie mysz-komputer-monitor. Nie bez powodu. Normalnie to, jak szybko możemy zobaczyć efekt naszego działania na monitorze, jest związane z czterema elementami, bo myszką, procesorem, kartą graficzną i monitorem. Same opóźnienie myszki rozwiązano już dawno i to nawet w przypadku bezprzewodowych modeli, co tyczy się też monitorów gamingowych z wyższej półki. Pod kątem oprogramowania jest więc ciągle miejsce na ulepszenia na poziomie procesora centralnego i graficznego, czyli nieustannie współpracującego ze sobą duetu. Tutaj właśnie wchodzi technologia NVIDIA Reflex.

Normalnie sygnał myszki przechodzi przez procesor, który następnie “mówi” karcie graficznej, w której klatce odnotował m.in. kliknięcie albo ruch i na to gra stosownie reaguje. To właśnie ten problem rozwiązuje technologia Reflex, usuwając z tego równania kolejkę renderowania poprzez idealne zsynchronizowanie procesora z kartą graficzną. To oznacza, że karta graficzna renderuje klatki przedstawiające reakcję myszki możliwie najszybciej, a jest to możliwe za sprawą pakietu Reflex SDK, którego producenci gier coraz częściej implementują do swoich produkcji.

Czytaj też: Twitter tango down. Biura zamknięte, Elon Musk boi się sabotażu

Opcję Reflex znajdziemy już w wielu grach (Fortnite, Apex Legends, Call of Duty: Warzone, Overwatch), a w niektórych również tryb Low Latency Boost (wspierany przez karty GeForce RTX 3000), którego sugeruję również aktywować. Dzięki niemu karta graficzna oddaje się w ręce algorytmu, który próbuje wycisnąć z niej możliwie najwięcej, zwiększając taktowanie, co oczywiście prowadzi do zwiększenia zużycia energii. 

GeForce RTX 3000 mają również coś dla streamerów i jest to wielkie “coś”

Dzięki zaawansowaniu kart graficznych z serii RTX 3000 NVIDIA mogła opracować wyjątkowe narzędzie w postaci aplikacji Broadcast. To wręcz cudowne narzędzie, dzięki któremu poprawicie jakość każdego spotkania on-line, a jedyne co musicie zrobić, to pogrzebać nieco w programach pokroju Discorda, Skype, Teamsa czy Twitch Studio.

Zdecydowanie warto poświęcić na to kilka minut, bo aplikacja Broadcast pozwala m.in.:

  • całkowicie wyeliminować hałas z otoczenia. nie ważne, czy w grę wchodzi szum wentylatorów, echo, czy nawet hałasujące dzieci (efekt na nagraniu poniżej)
  • wyciszyć hałas otoczenia u osoby, którą rozmawiamy
  • polepszyć jakość obrazu z kamerki w czasie rzeczywistym przy słabym oświetleniu
  • rozmywać tło lub go wycinać
  • śledzić waszą głowę tak, aby pozostawała w centrum kadru

Skąd to wiemy? Bo sprawdziliśmy. Przykładowo efekt działania NVIDIA Broadcast na mikrofon możecie zweryfikować powyżej. Musicie jednak wiedzieć, że te funkcje nie są zupełnie “darmowe”. Działanie NVIDIA Broadcast wymaga części wydajności obliczeniowej Waszego komputera. Dlatego też przygotujcie się na wyższe zużycie karty graficznej oraz lepiej zadbajcie o to, aby Wasz komputer miał dostęp do przynajmniej 8 GB pamięci RAM i był wyposażony przynajmniej w procesor Core i5-8600 Intela lub Ryzen 5 2600 od AMD albo ich stosowne ekwiwalenty. W procesie biorą bowiem udział również zasoby CPU, jak i pamięci operacyjnej, ale nie w stopniu, który wpłynie na płynność Waszego komputera.

NVIDIA Studio, czyli jak GeForce RTX 3000 pomagają w pracy

Wymiana sprzętu na nowy, który jest zdecydowanie wydajniejszy, przejawia się oczywiście w przyspieszeniu dotychczasowych sekwencji obliczeniowych (renderowania, wczytywania, uruchamiania), ale NVIDIA zapewnia coś jeszcze – platformę Studio. W ramach dbałości o kreatywnych artystów firma postarała się, aby jej karty graficzne były w stanie przyspieszyć ponad 70 aplikacji użytkowych wykorzystywanych w profesjonalnych zastosowaniach.

Znacznie bardziej namacalny jest jednak dostęp do sterowników NVIDIA Studio, które zapewniają wyższą stabilność systemu. Takie coś przy pracy nad czasochłonnymi projektami jest wręcz zbawienne. Oprócz tego możecie liczyć na dostęp do NVIDIA Omniverse oraz NVIDIA Canvas, czyli unikalnych dzieł firmy.

Materiał powstał we współpracy z firmą NVIDIA.

Lokowanie produktu: Palit