Intel nie przestaje marzyć o pokonaniu Nvidii. Nowe karty graficzne Battlemage są już w drodze

Wielkie obietnice, ogromne nadzieje, marny marketing – tak w skrócie można opisać wałkowany od kilku lat temat powrotu Intela na rynek kart graficznych. Trudno nazwać serię kart Arc udaną w momencie, kiedy modeli brakowało w sklepach przez kilka miesięcy, a w kwestii wydajności są spóźnione o jedną generację. Intel nie ma jednak zamiaru się teraz wycofać i szykuje nowe karty graficzne o nazwie kodowej Battlemage.
Nowe karty graficzne Battlemage
Nowe karty graficzne Battlemage

Intel powiedział A swoimi Alchemist, więc czas powiedzieć B serią kart graficznych Battlemage

Wszystkie karty Intela z serii Arc A- zaliczyły już pełnoprawną premierę, trafiając z początku na rynek w ograniczonej liczbie i z flagowym modelem Arc A770 dostępnym za około 1849 złotych na czele. Firma chwali się, że cała rodzina tych kart graficznych odznacza się bezkonkurencyjnym stosunkiem ceny do wydajności (w niektórych grach), wsparciem nowoczesnych standardów wyjść wideo (DisplayPort 2.0) oraz kodeka AV1 z akceleracją sprzętową jako pierwsza na rynku. To ostatnie jest o tyle ważne, że AV1 znacząco przewyższa nie tylko H.264, ale też H.265 (porównanie poniżej).

Czytaj też: Wszystko, co wiemy o nowej generacji procesorów Intela. Plany firmy cię zaskoczą

W drugiej generacji kart graficznych Intela nie będzie jednak miejsca na bronienie ich w tak karkołomny sposób. Firma musi postarać się, aby w porównaniu do nowych GeForce’ów i Radeonów karty Arc B- broniły się konkurencyjną ceną i wydajnością, a wysoka dostępność w sklepach oraz ciekawe modele niereferencyjne załatwią resztę. Nieważne, czy Intelowi uda się dorównać poziomowi najwydajniejszych modeli od AMD czy Nvidii – jeśli będzie miał do zaoferowania coś specjalnego w mainstreamowym rynku i w cenie do 2000 zł, gracze sami docenią firmę.

Czytaj też: To już szaleństwo. Intel Core i5-13400 może i będzie szybki, ale za to pożre mnóstwo prądu

Na powyższym nagraniu twórca powołujący się na swoje anonimowe źródła wskazuje, że karty graficzne Intel Battlemage dorównają maksymalnie poziomowi GeForce RTX 4070. Ich zapotrzebowanie energetyczne zamknie się z kolei na poziomie do 225 W, co jest zgodne z taktyką firmy co do utrzymania energożerności nie wyższej niż 250 W. Dzięki temu do zasilenia flagowego modelu Intel Arc B- wystarczy wam jedynie pojedyncza 8-pinowa wtyczka, zapewniająca 150 W mocy, podczas gdy resztę załatwi slot PCIe i jego 75 W. Oczywiście tylko w kwestii modeli referencyjnych, bo te przygotowywane przez firmy trzecie z całą pewnością sięgną po dwa złącza zasilania w podkręconych wariantach. 

Czytaj też: Nie pokazujcie tego Netflixowi. Nowa sztuczna inteligencja potrafi napisać scenariusz serialu

Wedle innych nieoficjalnych informacji Intel prowadzi obecnie wewnętrzne dyskusje co do tego, czy w 2023 roku karty Arc powinny doczekać się odświeżenia. Jeśli osoby decyzyjne uznają, że rzeczywiście powinny, odbije się to na premierze nowej generacji, która zamiast pod koniec 2023 roku, zadebiutuje dopiero na początku 2024 roku. Sama decyzja będzie zapewne związana ze stanem sterowników, wydolnością procesu produkcyjnego, zapasami GPU w magazynach, a przede wszystkim konkurencji ze strony kart AMD i Nvidii. Osobiście mam teraz nadzieję, że tym razem Intel przeprowadzi premierę bez żadnych wpadek i podbój rynku zacznie od najwydajniejszych modeli, jako że i tak ponownie będzie spóźniony na nowogeneracyjną imprezę.