Dzisiejsze śmigła przypominają chińskie zabawki. W MIT znaleźli sposób, jak to zmienić

Śmigła tylko pozornie są dziełem nowych czasów. W praktyce ich poniekąd pierwsza wersja (śruba Archmiedesa) była wykorzystywana prawdopodobnie już w starożytnym Egipcie, a więc całe tysiące lat przed jej oficjalnym opisaniem przez Archimedesa w 234 r. p.n.e. Nadal są wykorzystywane po to, aby przepychać powietrze lub wodę ruchem obrotowym, ale mimo rozwoju nauki, nie ulepszyliśmy ich na przestrzeni ostatnich wieków, ale zmienić to mają m.in. potencjalnie rewolucyjne śmigła toroidalne.
Rewolucyjne śmigła toroidalne
Rewolucyjne śmigła toroidalne

Mimo technologicznych i naukowych rewolucji, powszechnie stosowane śmigła nadal przypominają chińskie zabawki sprzed 2400 lat

Obecnie stosowane śmigła nie odznaczają się zbyt wielkim wzrostem wydajności w stosunku do tych drewnianych, które bracia Wright opracowali w 1903 roku, a wiele łodzi i okrętów nadal wykorzystują śruby napędowe, które powstawały już w 1700 roku. Nie godzi się więc w XXI wieku powielać na ślepo dawnych schematów i to właśnie wiedzą naukowcy z Lincoln Laboratory na uniwersytecie MIT, którzy pracują obecnie nad cichym samolotem i niedawno wpadli na pomysł, jak zmniejszyć generowany przez niego hałas.

Czytaj też: Oto nowy śmigłowiec USA. V-280 Valor firmy Bell wprowadzi amerykańską armię w nową erę

Odpowiedzią na to były toroidalne śmigła, których kilka wersji wyprodukowali błyskawicznie przy użyciu drukarek 3D. W ciągu ledwie kilku prób zespół naukowców rzeczywiście znalazł projekt, który zmniejszył nie tylko ogólny poziom hałasu przy danym poziomie ciągu, ale przede wszystkim hałas w zakresie częstotliwości 1-5 kHz. W rzeczywistości taki rodzaj śmigieł generuje znacznie mniej inwazyjny dźwięk, dzięki czemu rozbudowany samolot brzmi tak, jak oddalony znacznie dron.

Czytaj też: Nowa wersja AH-64 Apache. Śmigłowiec szturmowy stał się jeszcze bardziej niszczycielski

W ramach testów zespół wykazał, że najlepszy wydruk śmigła toroidalnego był nie tylko cichszy przy danym poziomie ciągu niż najlepsze standardowe śmigło, które testowali, ale również wytwarzał większy ciąg przy danym poziomie mocy. To samo w sobie jest dość niezwykłe, biorąc pod uwagę, że standardowe śmigła mają za sobą ponad sto lat rozwoju, a te toroidalne dopiero co są optymalizowane. Gdyby tego było mało, nowy typ tych śmigieł jest bardziej stabilny w kwestii strukturalnej i mniej wrażliwy na wszelkie zaczepienia o struktury zewnętrzne. Mają też oczywiście wady, bo ich skomplikowany kształt jest trudniejszy do wyprodukowania, przez co zwłaszcza na pierwszych etapach podboju rynku będą zwyczajnie droższe.

Czytaj też: Te śmigłowce szturmowe chce kupić Polska. Opisujemy AH-64 Apache zwane niszczycielami czołgów

Zespół opatentował projekt swoich toroidalnych śmigieł i choć nie wspomina nic o jego komercjalizacji, zapewne nie będzie miał nic przeciwko udzielania licencji zainteresowanym producentom. Zwłaszcza że nie jest jedynym, który wpadł na potencjał tego typu śmigieł, bo przykładowo firma Sharrow Marine udowodniła wcześniej, że takie kształty w roli śrub stosowanych na łodziach mają ogromny potencjał w zrewolucjonizowaniu ich systemów napędowych.