AirPods 4 i odświeżona reszta rodziny słuchawek Apple. Co nowego?

Coroczna konferencja Apple jest już za nami, a firma z nadgryzionym jabłkiem w logo odkryła już wszystkie tajemnice związane ze swoimi nowymi słuchawkami. Co wiemy o świeżych modelach AirPods?
Źródło: Apple

Źródło: Apple

AirPods 4, czyli nowy standard otwartych słuchawek?

Apple zaprezentowało AirPods 4, dumnie ogłaszając, że są to najbardziej zaawansowane i najwygodniejsze słuchawki o otwartej konstrukcji. Kluczowym elementem w tej układance jest ich nowy kształt, który został zaprojektowany na bazie szczegółowych badań tysięcy kształtów uszu, co zaowocowało bardziej uniwersalnym i dopasowanym designem. Apple twierdzi, że jest to ogromny skok w kierunku zwiększenia komfortu użytkowników.

AirPods 4 — co najważniejsze — oferują też znaczące ulepszenia w jakości dźwięku. Nowa architektura akustyczna, przetwornik niskozakłóceniowy oraz wzmacniacz o szerokim zakresie dynamicznym gwarantują jeszcze lepsze audio. Chip H2 wprowadza do tego inteligentne funkcje, takie jak izolacja głosu, poprawiającą jakość rozmów, wyciszając hałas w tle, oraz interakcje z Siri, które umożliwiają sterowanie za pomocą gestów głowy. To bardzo wygodne, bo wreszcie w miejscu publicznym nie musimy mówić sami do siebie — a w Polsce jeszcze w obcym języku.

Czytaj też: Seria Apple iPhone 16 stawia na lepsze aparaty. Czy jest drogo?

Co więcej, podstawowa linia słuchawek doczekała się wersji z aktywną redukcją szumów (ANC). Zgodnie z zapewnieniami Apple, dzięki nowoczesnym mikrofonom i czipowi H2, AirPods 4 skutecznie tłumią hałasy otoczenia, np. podczas lotu samolotem czy spaceru w miejskim zgiełku. Tryb kontaktu umożliwia użytkownikom słyszenie dźwięków otoczenia, a dźwięk adaptacyjny automatycznie dostosowuje się do warunków otoczenia.

AirPods 4 bez ANC kosztują 649 zł, a model z ANC został wyceniony na 899 zł.

Źródło: Apple

AirPods Pro 2 doczekały się ulepszeń

Nie doczekaliśmy się nowej generacji AirPods Pro, ale Apple wspomniało o kilku nowościach, przy okazji nazywając je najbardziej zaawansowanymi technologicznie słuchawkami Apple. W słuchawkach pojawiła się funkcja Ochrony słuchu, która w czasie rzeczywistym monitoruje i minimalizuje ekspozycję na szkodliwe hałasy. Dzięki czipowi H2 hałas jest aktywnie redukowany aż 48 tysięcy razy na sekundę. Nowością jest także badanie słuchu — test audiometryczny oparty na standardowych technikach klinicznych, który użytkownik może przeprowadzić samodzielnie w domu. Wyniki są przechowywane w aplikacji Zdrowie na iPhonie i mogą być udostępniane lekarzom w celu dalszej analizy.

Źródło: Apple

Funkcja aparatu słuchowego to kolejna nowość, która może zmienić życie osób z niewielkim ubytkiem słuchu. AirPods Pro 2 automatycznie dostosowują dźwięki z otoczenia, wzmacniając je zgodnie z wynikami badania słuchu. Apple informuje, że dzięki temu są to słuchawki klasy klinicznej dostępne bez recepty. AirPods Pro 2 kosztują 1199 zł.

Czytaj też: Apple Watch 10 i „nowy” Apple Watch Ultra. Wielka rewolucja czy lekkie odświeżenie?

AirPods Max w nowych kolorach i z USB-C, ale bez nowych kodeków

AirPods Max, czyli nauszne słuchawki z rodziny Apple, nie doczekały się nowej generacji ani nowych kodeków. Zamiast tego otrzymały pięć nowych kolorów — północ, księżycowa poświata, niebieski, fioletowy i pomarańczowy. Do tego słuchawki dostały port USB-C. AirPods Max kosztują 2499 zł.

Kacper CembrowskiK
Napisane przez

Kacper Cembrowski

Szef działu wideo
Dziennikarz z wykształcenia, ale przede wszystkim z pasji i wyboru. Zacząłem pisać do internetu w wieku 15 lat — od branży gamingowej płynnie przeszedłem do nowych technologii, z czasem poszerzając je także o motoryzację. Po drodze zacząłem również coraz częściej stawać przed kamerą i za nią. Na co dzień zajmuję się tworzeniem i rozwijaniem treści technologicznych w wielu formach. Piszę artykuły, recenzje, felietony i scenariusze, nagrywam oraz montuję materiały wideo, prowadzę wywiady i realizuję formaty wideo oraz podcastowe. Równolegle rozwijam projekty w mediach społecznościowych. Regularnie relacjonuję najważniejsze targi technologiczne i motoryzacyjne na całym świecie, testuję najnowszy sprzęt oraz samochody, a także pracuję przy współpracach komercyjnych z markami i uczestniczę w procesach sprzedażowych oraz projektowych związanych z mediami i content marketingiem. Od 2020 roku prowadzę również własny podcast. Praca z mikrofonem i kamerą jest dla mnie naturalnym przedłużeniem dziennikarstwa — pozwala opowiadać o świecie nowych technologii, motoryzacji i współczesnej kultury w bardziej bezpośredni sposób. Fascynuje mnie technologia w każdej postaci — szczególnie ta nowoczesna, choć retro sprzęty mają w moim sercu specjalne miejsce (transparentne obudowy zawsze wygrywają). Uwielbiam japońską (pop)kulturę, katalońską piłkę nożną, sprzęty z Cupertino, samochody elektryczne (i najlepiej ze stali nierdzewnej), minimalistyczny design, dystopijny streetwear i anti-fashion, a muzyka towarzyszy mi całą dobę. Najlepiej czuję się w studiu nagraniowym, na planie wideo albo w samolocie.