
Co kryje się pod obudową AirTag 2?
Najważniejszą zmianę w nowym AirTagu widać dopiero pod obudową. Urządzenie otrzymało chip ultraszerokopasmowy drugiej generacji — ten sam, który trafił do najnowszych modeli iPhone’a i zegarków Apple Watch. W praktyce przekłada się to na większą efektywność działania funkcji Znajdowania dokładnego. Apple deklaruje, że jej zasięg zwiększył się o połowę w porównaniu z poprzednikiem. W mieszkaniu lub biurze oznacza to możliwość zlokalizowania przedmiotu z innego pokoju, a nie tylko z kilku kroków.


Równie ważna jest poprawa głośności wbudowanego głośniczka. Po przeprojektowaniu wnętrza, nowy model ma być o 50 procent głośniejszy, a jego sygnał dźwiękowy powinien być słyszalny z dwukrotnie większej odległości. To istotne ułatwienie, zwłaszcza gdy przedmiot wpadnie pod kanapę lub ukryje się głęboko w walizce. Warto również wspomnieć o rozszerzeniu funkcjonalności na Apple Watchach. Posiadacze modeli Series 9 i nowszych mogą teraz szukać zagubionych rzeczy wprost z nadgarstka, co bez dwóch zdań będzie bardzo wygodne.
Czytaj też: AirTag 2 coraz bliżej. Nowy lokalizator Apple’a pojawi się z wyczekiwanymi ulepszeniami
Praktyczna współpraca Apple z liniami lotniczymi
Jedną z ciekawszych nowości jest funkcja bezpiecznego udostępniania lokalizacji bagażu przewoźnikom lotniczym. Apple nawiązało współpracę z ponad pięćdziesięcioma liniami lotniczymi, a wczesne statystyki są obiecujące. Jak informuje Apple, korzystanie z tego systemu przyczyniło się do zmniejszenia opóźnień w dostawie bagażu o 26 procent. Co istotne, liczba przypadków zagubienia lub domniemanego zagubienia walizek spadła aż o 90 procent.


System został zaprojektowany z myślą o poufności. Linie lotnicze otrzymują tymczasowy dostęp wyłącznie do lokalizacji konkretnego przedmiotu — nie mogą śledzić właściciela ani uzyskać innych danych. Po zakończeniu procesu poszukiwań, dostęp automatycznie wygasa.
Prywatność od początku do końca
Apple konsekwentnie podkreśla, że prywatność jest fundamentem projektowania AirTagów. Urządzenie nie gromadzi fizycznie żadnych danych o historii lokalizacji, a cała komunikacja z siecią Find My jest szyfrowana metodą end-to-end, więc tylko właściciel ma wgląd w informacje o położeniu swoich przedmiotów. Firma z Cupertino twierdzi, że sama nie zna nawet tożsamości urządzeń, które pomagają w lokalizacji.


Wbudowano także mechanizmy mające zapobiegać niepożądanemu śledzeniu. AirTag wysyła alerty na różnych platformach, w tym na Androida, i korzysta z regularnie zmienianych identyfikatorów Bluetooth. Stanowisko Apple jest tu jasne — ich lokalizator ma służyć do odnajdywania przedmiotów, a nie ludzi czy zwierząt.
Czytaj też: Jedziesz na urlop? Ta funkcja AirTaga może Ci się przydać
Koszt i wymagania systemowe AirTag 2
Cena nowego AirTaga pozostaje niezmieniona, co jest najlepszą informacją. Pojedynczy egzemplarz kosztuje 149 złotych, a zestaw czterech sztuk — 499 złotych. Dla zamawiających przez sklep internetowy Apple dostępny jest bezpłatny, spersonalizowany grawer. Urządzenie trafiło już do sprzedaży, a w sklepach stacjonarnych ma się pojawić w ciągu najbliższych dni.

Do pełni funkcjonalności potrzebny jest iPhone z systemem iOS 26 lub nowszym, bądź iPad z iPadOS 26. Obsługa Znajdowania dokładnego na Apple Watch wymaga modelu Series 9 (lub nowszego) albo Ultra 2 i 3 z systemem watchOS 26.2.1. Należy pamiętać, że technologia ultraszerokopasmowa nie działa w krajach, gdzie jej użycie jest prawnie ograniczone.
Czytaj też: Właściciele AirTagów otrzymali nową funkcję. Oto jak z niej skorzystać
Zrównoważony rozwój w małym opakowaniu
Apple zaznacza również swoje podejście do środowiska — a co za tym idzie, nowy lokalizator kontynuuje ekologiczną linię Apple. Jego obudowa w 85 procentach składa się z tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu. W magnesach użyto w 100 procentach pierwiastków ziem rzadkich odzyskanych z recyklingu, a płytki drukowane zawierają wyłącznie odzyskane złoto. Opakowanie wykonano w całości z łatwego do przetworzenia papieru na bazie włókien. To element szerszej strategii firmy, która zakłada osiągnięcie neutralności węglowej do 2030 roku.

Czytaj też: AirTag 2 dostanie trzy razy większy zasięg niż jego poprzednik
Apple AirTag 2 to więcej niż kosmetyczna poprawka
Drugi AirTag to produkt dopracowany, a nie przełomowy. Jednak w przypadku akcesorium, którego zadaniem jest po prostu działać niezawodnie, taka ewolucja często ma większy sens niż rewolucja. Poprawa zasięgu i głośności bezpośrednio odpowiada na najczęstsze uwagi użytkowników. Wprowadzenie funkcji współpracy z liniami lotniczymi pokazuje natomiast, że Apple myśli o praktycznych zastosowaniach swojego ekosystemu poza ścianami domu. Dla osób, które regularnie korzystały z poprzednika, nowy model oferuje namacalne korzyści. Dla sceptyków — nadal pozostaje eleganckim, ale dość drogim rozwiązaniem istotnego problemu.