Alternatywa dla Twittera w końcu pęka. Reklamy wchodzą do feedu już za chwilę

Przez ostatnie miesiące Threads było dla wielu użytkowników swego rodzaju cyfrowym azylem. Po tym, jak na dawnym Twitterze (obecnie X) zapanował chaos, platforma od Meta stała się miejscem spokojniejszych dyskusji, a co najważniejsze – była całkowicie wolna od treści sponsorowanych. Wiedzieliśmy jednak, że ten “miesiąc miodowy” nie będzie trwał wiecznie.
Threads
...

Mark Zuckerberg rzadko rozdaje prezenty za darmo, a utrzymanie infrastruktury dla milionów ludzi kosztuje. Meta właśnie oficjalnie potwierdziła to, czego wszyscy się spodziewali: od przyszłego tygodnia reklamy zaczną pojawiać się w strumieniu wiadomości Threads na całym świecie. To wielki krok dla firmy, która chce przekuć popularność swojej nowej zabawki w realne zyski, ale dla nas, użytkowników, oznacza to koniec pewnej epoki czystego interfejsu.

Jak będą wyglądać reklamy na Threads?

Meta nie zamierza tracić czasu na półśrodki. Po fazie testów, które od stycznia 2026 roku trwały w wąskiej grupie użytkowników w USA i Japonii, firma uznała, że system jest gotowy do masowego wdrożenia. Threads urosło do imponującej liczby 400 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, co czyni z tej platformy łakomy kąsek dla marketerów. Reklamy nie będą ograniczać się tylko do prostych obrazków – Meta wprowadza pełen wachlarz formatów, w tym wideo, karuzele oraz posty w proporcjach 4:5.

Czytaj też: Threads po raz pierwszy wyprzedza X na mobile i dobrze tak Elonowi

Powinniśmy spodziewać się personalizacji rodem z Instagrama, bo gigant obiecuje, że dzięki ich zaawansowanemu systemowi reklamowemu opartemu na AI, treści sponsorowane będą “dopasowane” do naszych zainteresowań. Jeśli więc śledzisz nowinki technologiczne, spodziewaj się ofert nowych gadżetów między wpisami ulubionych twórców. Firma nie zapomina o firmach – właściciele marek dostaną ułatwione zadanie, a to dzięki pełnej integracji z Meta Business Suite, co pozwala zarządzać kontem obok Facebooka, Instagrama i WhatsAppa w jednym miejscu. Aby uniknąć wpadek wizerunkowych, Meta rozszerza też systemy weryfikacji “brand safety” na feed Threads, co ma zapewnić reklamodawców, że ich treści nie pojawią się obok kontrowersyjnych wpisów.

Czytaj też: Microsoft odświeża Notatnik i Paint dodając testowe funkcje AI

Warto tu jeszcze zauważyć, że Meta nie jest jedynym gigantem, który w tym roku szuka nowych źródeł dochodu. OpenAI również ogłosiło wprowadzenie reklam do darmowych wersji ChatGPT, które będą wyświetlać się pod odpowiedziami asystenta. Nadchodzą też formaty interaktywne, pozwalające dopytać AI o szczegóły produktu przed zakupem. Wygląda na to, że 2026 rok będzie rokiem wielkiego powrotu reklam do niemal każdego zakątka internetu, w którym do tej pory ich nie było.

Czy to odstraszy użytkowników?

Jak można było się spodziewać, pierwsze testy reklam na Threads spotkały się ze sporą krytyką. Użytkownicy, którzy uciekli z X właśnie z powodu przesytu treściami sponsorowanymi i botami, głośno wyrażali swoje niezadowolenie w sieci. Z drugiej strony, nikt nie powinien być szczerze zszokowany – model biznesowy Meta od początku opiera się na handlu uwagą użytkowników i precyzyjnym targetowaniu. Threads przestało być eksperymentem, a stało się pełnoprawnym produktem, który musi na siebie zarabiać.

Czytaj też: Starlink taniej w Polsce. Nowe plany i obniżki cen w 2026 roku

Pytanie tylko, czy “ten sam poziom personalizacji”, który znamy z Facebooka czy Instagrama, nie sprawi, że Threads straci swój unikalny, nieco bardziej “elitarny” charakter na rzecz kolejnego tablicowego słupa ogłoszeniowego. Na razie musimy przygotować się na to, że od przyszłego tygodnia scrollowanie naszej ulubionej alternatywy dla X będzie wymagało nieco więcej cierpliwości – albo po prostu nauczenia się ignorowania kolorowych karuzeli z ofertami.