
Od miesięcy krążą plotki o fizycznym urządzeniu napędzanym sztuczną inteligencją, które miałoby zmienić sposób, w jaki wchodzimy w interakcję z technologią. Teraz, dzięki nowym przeciekom, obraz tego projektu staje się coraz wyraźniejszy. OpenAI nie celuje w kolejny niszowy gadżet, ale w sam środek ekosystemu Apple’a, chcąc stworzyć produkt, który rzuci wyzwanie popularnym słuchawkom AirPods.
Metalowe “jajko” i procesor 2 nm. Co wiemy o Sweetpea od OpenAI?
Według znanego leakera Smart Pikachu, pierwszy sprzęt od OpenAI nosi nazwę kodową “Sweetpea” i ma zadebiutować już we wrześniu 2026 roku. Projekt nie przypomina niczego, co obecnie znamy z półek sklepowych. Główna część urządzenia ma być wykonana z metalu i kształtem przypominać otoczak lub “kamienne jajko”. Wewnątrz tej obudowy mają znajdować się dwa elementy w kształcie pigułek, które – co jest najbardziej zaskakujące – będą spoczywać za uszami użytkownika.

Pod maską ma dziać się jeszcze więcej. Aby zapewnić płynną obsługę zaawansowanej sztucznej inteligencji, OpenAI planuje wykorzystać potężny układ wykonany w technologii 2 nm (prawdopodobnie od Samsunga), podobny do tych stosowanych w najdroższych smartfonach. Urządzenie ma posiadać własny, dedykowany chip, który umożliwi przejęcie kontroli nad funkcjami iPhone’a poprzez komendy wydawane Siri. Co istotne, przecieki wykluczają technologię przewodnictwa kostnego – sposób generowania dźwięku ma być unikalny, ale oparty na bardziej tradycyjnych (choć innowacyjnie podanych) metodach.
Czytaj też: One UI 8.5 nadchodzi. Samsung szykuje coś więcej niż tylko mały lifting
Wysoka jakość wykonania i potężne podzespoły oznaczają jedno: tanio nie będzie. Koszt materiałów ma być porównywalny ze smartfonami z najwyższej półki, co sugeruje, że Sweetpea będzie produktem luksusowym. Mimo to OpenAI mierzy wysoko – prognozowana sprzedaż na pierwszy rok to aż 40-50 milionów sztuk.
Jony Ive i wielkie ambicje
Za designem Sweetpea stoi postać, której fanom Apple przedstawiać nie trzeba – Jony Ive. OpenAI w maju 2025 roku przejęło jego startup io za bagatela 6,5 miliarda dolarów, co było jasnym sygnałem, że firma na poważnie myśli o hardware. Zespół Ive’a ma obecnie traktować słuchawki jako priorytet, zwłaszcza że inny projekt – bezekranowe urządzenie wielkości dłoni – podobno boryka się z problemami technicznymi.
Czytaj też: Bixby wraca do łask. Samsung szykuje potężną dawkę AI w One UI 8.5
Słuchawki to jednak dopiero początek. OpenAI ma w planach opracowanie łącznie pięciu różnych produktów hardware’owych do końca 2028 roku, nad którymi pracuje we współpracy z Foxconnem. Wśród nich mają znajdować się urządzenia domowe, a nawet inteligentny długopis. Wszystko to ma jeden cel: stworzenie tzw. inteligencji ucieleśnionej, która wyjdzie poza ekran telefonu i stanie się naszym stałym, fizycznym asystentem.
Czytaj też: Koniec z dziesiątkami otwartych kart. Google wprowadza zakupy prosto z wyszukiwarki
Dotychczasowe próby stworzenia „urządzenia AI-first”, takie jak Rabbit R1 czy Humane AI Pin, nie odniosły sukcesu, pozostając jedynie ciekawostkami dla entuzjastów. OpenAI ma jednak przewagę, której tamtym firmom brakowało: bezpośrednią kontrolę nad najlepszymi modelami językowymi na świecie oraz nazwisko Jony’ego Ive’a, które gwarantuje zainteresowanie mediów i estetykę na najwyższym poziomie. Jeśli Sweetpea faktycznie zaoferuje design „nigdy wcześniej niewidziany” i realnie zastąpi obsługę telefonu komendami głosowymi, wrzesień może być momentem, w którym AirPods poczują pierwszy poważny powiew konkurencji. Pozostaje jednak pytanie o cenę – czy użytkownicy są gotowi zapłacić za słuchawki tyle, co za nowego flagowca? Zobaczymy.