
Zamiast tylko zbierać dane i wysyłać je do aplikacji, nowy pierścień zaczyna z nami „rozmawiać” i wkracza w obszary zdrowotne, które do tej pory były zarezerwowane dla znacznie większych sprzętów. Co najważniejsze, wszystko to udało się zamknąć w obudowie, która bardziej niż kiedykolwiek przypomina elegancką biżuterię, a nie plastikowy gadżet.
Wibracje na palcu i trendy ciśnienia — co potrafi RingConn Gen 3?
Największą rewolucją w RingConn Gen 3 jest wprowadzenie inteligentnych wibracji. To funkcja, której brakowało w poprzedniku. W Gen 2 pierścień był pasywnym zbieraczem danych – jeśli działo się coś niepokojącego, dowiadywałeś się o tym dopiero po spojrzeniu na telefon. Gen 3 posiada wbudowany moduł wibracyjny, co oznacza, że otrzymasz alerty zdrowotne w czasie rzeczywistym bezpośrednio na palec. To subtelny, ale skuteczny sposób na natychmiastowe powiadomienie np. o gwałtownym skoku tętna bez konieczności wyjmowania smartfona z kieszeni.
Kolejnym „hitem” specyfikacji są analizy ciśnienia tętniczego. Producent zaznacza uczciwie: to nie jest urządzenie medyczne i nie zastąpi klasycznego ciśnieniomierza z mankietem. Zamiast tego, RingConn Gen 3 śledzi trendy ciśnienia w czasie długofalowym. Pozwala to użytkownikom na wczesne zauważenie zmian i potencjalnych zagrożeń, co w profilaktyce chorób układu krążenia jest bezcenne. To funkcja, którą niedawno wprowadził też Circular Ring 2, ale RingConn obiecuje jej wdrożenie w ramach nadchodzącej aktualizacji oprogramowania.
Czytaj też: Samsung nie zwalnia tempa. Trzecia beta One UI 8.5 nadchodzi z kolejnymi zmianami
Zmiany zaszły też w warstwie fizycznej – podczas gdy Gen 2 kończyło się na rozmiarze 9, co wykluczało osoby o tęższych dłoniach, Gen 3 oferuje już 10 rozmiarów (od 6 do 15). Tytanowa obudowa dostępna jest teraz w pięciu kolorach (m.in. Brushed Silver, Brushed Rose Gold oraz nowym Matte Black) i trzech różnych wykończeniach, dzięki czemu łatwiej dopasować go do obrączki czy zegarka. Producent zapowiada również ulepszony system zasilania, który ma pozwolić na jeszcze rzadsze sięganie po ładowarkę, choć dokładne liczby są jeszcze dopracowywane.
Czytaj też: Legenda powraca. Pebble Round 2 oficjalnie zaprezentowany
RingConn Gen 3 nie wymyśla kategorii inteligentnych pierścieni na nowo, ale doprowadza ją do punktu, w którym te urządzenia stają się naprawdę użyteczne na co dzień. Jeśli dotychczas smart ringi wydawały ci się zbyt pasywne lub brakowało twojego rozmiaru, premiera na CES 2026 może być idealnym momentem na zmianę zdania. To ewolucja w dobrym kierunku – zamiast dodawać kolejne zbędne wykresy, producent skupił się na tym, by urządzenie reagowało na to, co dzieje się z twoim ciałem tu i teraz.