503 KM, napęd AWD i cena poniżej 200 tysięcy. Nowy elektryk z Chin celuje w polskich kierowców

Firma XPENG zapowiedziała wprowadzenie na europejski rynek modelu P7+, a więc dużego liftbacka, który ma łączyć zaawansowane oprogramowanie z komfortem klasy premium i jednocześnie cenowo wejść w obszar, gdzie konkurencja jest bezlitosna.
...

Rynek samochodów elektrycznych w Europie jest dziś w fazie, w której sam katalog oraz specyfikacja przestają robić robotę. Zasięg WLTP i imponujące przyspieszenie nadal przyciągają uwagę, ale decyzja zakupowa coraz częściej rozbija się o rzeczy mniej spektakularne, bo tempo ładowania na dostępnej infrastrukturze, spójność działania systemów asystujących, jakość serwisu i to, czy aktualizacje oprogramowania faktycznie poprawiają auto, a nie komplikują codzienność. XPENG P7+ ma być przykładem właśnie takiego samochodu, który wpisuje się we wszystkie te wymagania.

XPENG P7+ to elektryczny samochód premium, który ma zachwycać wykonaniem i technologią

XPENG zaprezentował P7+ w Brukseli podczas Brussels Motor Show 2026, a w materiałach dla Europy podkreśla start dostaw w drugim kwartale 2026 oraz plan wejścia łącznie na 25 rynków. W Polsce cena startowa ma wynosić 197 900 zł za wersję Standard Range Pro, co stanowi ważny sygnał pozycjonowania, bo pokazuje, że XPENG nie próbuje wchodzić do segmentu budżetowych elektryków, a zamiast tego celuje w znacznie wyższą półkę, w której klienci porównują samochód niszowej marki z ofertą ugruntowanych marek premium.

Czytaj też: Hot hatch, jakiego jeszcze nie było. Nissan Aura Nismo RS to dziwny, ale szybki potworek

Co ciekawe, P7+ jest dużym samochodem jak na europejskie realia. Mierzy 5071 mm długości, 1937 mm szerokości, 1512 mm wysokości i 3000 mm rozstawu osi. Kluczowy detal praktyczny to nadwozie typu liftback, bo przekłada się on na 573-litrowy bagażnik, który po złożeniu tylnej kanapy rośnie do 1931 litrów. Do tego dochodzi homologowany uciąg haka: do 1500 kg z hamulcem i 750 kg bez hamulca, więc byle przyczepka nie będzie dla tego elektryka problemem. Przynajmniej jeśli idzie o konstrukcję.

Czytaj też: Tak wysoko silnik Wankla jeszcze nie był. Mazda może tylko zazdrośnie patrzeć

We wnętrzu narracja idzie w kierunku komfortu i wyciszenia, nie sportowego charakteru na siłę. Producent chwali się zarówno wysokim wygłuszeniem, jak i materiałami klasy premium, wśród których znalazł się welur czy skóra Nappa. Dominują też ekrany: centralny 15,6 cala (około 39,6 cm), zestaw wskaźników 8,8 cala (około 22,4 cm) oraz praktyczny w codziennej jeździe na ruchliwych drogach head-up display (HUD). Jednak tym najmocniej promowanym filarem technologii jest warstwa sztucznej inteligencji, bo P7+ ma wykorzystywać autorską architekturę procesorów o wydajności do 750 TOPS oraz zestaw 26 czujników dla ADAS, rozwijanych przez aktualizacje OTA.

Czy elektryczny samochód XPENG P7+ ma w sobie moc?

Warianty napędu XPENG P7+ zostały podzielone na trzy konfiguracje, które wpływają na masę własną (od 1999 do 2200 kg). Standard Range Pro to RWD z mocą 245 KM, 450 Nm i sprincie 0-100 km/h w 7,9 sekundy przy zasięgu WLTP 455 km. Long Range Pro podnosi moc do 313 KM, skraca 0-100 km/h do 7,4 sekundy i deklaruje 530 km WLTP. Performance Pro AWD ma z kolei już całe 503 KM mocy, dodatkowe 220 Nm na przedniej osi, zalicza sprint do setki w 5,1 sekundy i przejedzie na jednym ładowaniu do 500 km WLTP.

Czytaj też: Niczym mini pickup na dwóch kołach. Co wyjątkowego drzemie w motocyklu Imber125?

Drugim filarem XPENG P7+ jest deklaracja ładowania 5C, a więc od 10 do 80 procent w 12 minut przy akumulatorze 74,9 kWh typu LFP i mocy ładowania sięgającej 446 kW. Jest to możliwe przez zastosowanie 800-V architektury, ale nie liczcie na regularne ładowanie w takim tempie, bo tu wchodzą jednak europejskie realia stacji ładowania, gdzie moc rzędu 350 kW jest rzadkością, a co dopiero wspomniane przez producenta prawie 450 kW.

Produkcja i montaż XPENG P7+ w Europie

Osobnym wątkiem, który może okazać się strategicznie ważniejszy niż same osiągi, jest produkcja i montaż w Europie. Producent wskazał austriacki zakład Magna Steyr w Grazu i przypomniał, że P7+ będzie już trzecim modelem marki produkowanym oraz montowanym w Europie, bo po G6 i G9. Czas jednak tylko zweryfikuje, czy XPENG P7+ wyceniony jak samochód premium rzeczywiście odniesie sukces.