Rogbid Fusion chce być jednocześnie pierścionkiem i zegarkiem

W segmencie urządzeń ubieralnych widzieliśmy już niemal wszystko — od potężnych zegarków sportowych wielkości kompasu, po minimalistyczne inteligentne pierścienie, które prawie nie rzucają się w oczy. Rogbid, marka znana z dość odważnych projektów, postanowiła pójść o krok dalej i stworzyć coś, co stoi w rozkroku między tymi dwiema kategoriami.
...

Poznajcie Rogbid Fusion – miniaturowy smartwatch, który jest tak mały, że możecie go nosić na palcu, ale jednocześnie na tyle funkcjonalny, by udawać klasyczny zegarek na nadgarstku. To gadżet, który z jednej strony mruga okiem do miłośników retro-stylistyki Casio, a z drugiej próbuje zagospodarować modę na smart ringi, oferując przy tym coś, czego pierścieniom zazwyczaj brakuje: fizyczny ekran. Choć na pierwszy rzut oka wygląda jak zabawka, pod metalową obudową kryje się zestaw czujników, które mają za zadanie monitorować nasze zdrowie przez całą dobę.

Miniaturowy ekran i zaskakująca wszechstronność montażu. Rogbid Fusion pod lupą

Najbardziej uderzającą cechą Rogbid Fusion są jego gabaryty. Urządzenie mierzy zaledwie 20,6 x 21 x 8,2 mm i waży nieco ponad 14 gramów. To sprawia, że jest niemal nieodczuwalne, niezależnie od tego, jak zdecydujecie się je nosić. A opcje są dwie: dzięki dołączonemu paskowi typu Milanese możecie założyć go na palec niczym sygnet, natomiast nylonowy pasek pozwala zamienić go w mikroskopijny zegarek na nadgarstku. Centralnym punktem urządzenia jest ekran OLED o przekątnej zaledwie 0,49”. Oczywiście przy takim rozmiarze nie ma mowy o czytaniu długich maili, ale wyświetlacz sprawnie pokazuje to, co najważniejsze: aktualną godzinę, tętno, poziom natlenienia krwi (SpO2), liczbę kroków oraz dane dotyczące snu.

Mimo miniaturowej formy, Fusion aspiruje do miana pełnoprawnego asystenta fitness. Producent deklaruje wsparcie dla ponad 100 trybów sportowych, choć w praktyce na tak małym ekranie będziemy śledzić głównie podstawowe parametry, takie jak dystans i puls. Co ciekawe, obudowa posiada certyfikat wodoszczelności 5 ATM, co sugeruje, że nie trzeba go zdejmować do mycia rąk czy nawet prysznica. Całość łączy się ze smartfonem (Android lub iOS) przez Bluetooth i potrafi powiadamiać o połączeniach czy wiadomościach za pomocą wibracji. Jeśli chodzi o czas pracy, mowa o nawet 5 dniach normalnego użytkowania lub 8 dniach w trybie czuwania, a pełne naładowanie akumulatora zajmuje około godziny.

Czytaj też: Samsung w końcu naprawia grudniowe błędy. Jeśli masz ten smartwatch, jak najszybciej go zaktualizuj

Dla osób szukających nietuzinkowego prezentu, Rogbid przygotował dość specyficzne funkcje w aplikacji mobilnej. W ramach „Strefy Miłości” pary mogą przesyłać sobie powiadomienia nazywane „kodami miłości” czy oznaczać ważne rocznice. To nieco egzotyczny dodatek, ale wpisuje się w lifestylowy charakter urządzenia, które występuje w trzech kolorach: czarnym, srebrnym i złotym. Cena została ustalona na poziomie 49,99 dolarów, czyli około 180-200 złotych, choć z okazji Walentynek producent oferuje zniżkę przy zakupie dwóch sztuk.

Czytaj też: Premiera Galaxy S26 tuż za rogiem. Szykujcie portfele na podwyżki

Rogbid Fusion to na pewno coś nowego na rynku wearables i fanom gadżetów może się to spodobać. Jednak jego cena wydaje się dość wygórowana, zwłaszcza że producent ma w swoim portfolio sporo sprzętów w podobnej cenie, oferujących znacznie większą funkcjonalność. Z drugiej stronu płacimy tu przede wszystkim za miniaturyzację i oryginalność, więc jeśli na tym właśnie wam zależy, warto przyjrzeć się bliżej temu gadżetowi.