Wentyle Presta na sterydach. CoreCap ratuje rowerzystów z “pompkowej opresji”

Mimo tego, że rowery szosowe przeszły ogromne zmiany, przyjmując na pokład hamulce tarczowe, elektroniczne napędy i zaawansowane systemy bezdętkowe, to wentyle Presta jak były bolączką rowerzystów przed dekadami, tak są nadal. Holenderska firma BBB Cycling chce to zmienić swoim CoreCap.
...

BBB Cycling nie próbuje upiększać starego rozwiązania, tylko podchodzi do problemu od zera. CoreCap ma zachować wszystko, za co doceniamy Prestę, a jednocześnie usunąć to, co od lat doprowadza do szału, czyli kruchy rdzeń, ograniczony przepływ powietrza i zależność od specjalnych głowic w pompkach. Nie jest to kolejny gadżet, a raczej fundamentalne przeprojektowanie klasyki, które ma szansę odmienić rytuał pompowania opon. Sam wentyl Presta to przecież ikona. Przez dekady był nieodłącznym elementem lepszych rowerów i nadal jest ceniony za lekkość, zdolność do utrzymywania wysokiego ciśnienia i wąską średnicę. Niestety, jego konstrukcja ewoluowała minimalnie przez ostatnie sto lat, a archaiczne rozwiązania stały się źródłem wspomnianych problemów.

Koniec z kruchymi rdzeniami i adapterami? CoreCap proponuje radykalne zmiany

CoreCap nie jest kosmetycznym ulepszeniem, ale kompletnym przemyśleniem konstrukcji. Największa zmiana dotyczy wyeliminowania najbardziej newralgicznego elementu, czyli delikatnego, wewnętrznego rdzenia. Nowy mechanizm wewnętrzny CoreCap ma zachować wszystkie zalety oryginału, a jednocześnie pozbyć się jego wad. W efekcie nawet odkręcanie malutkiego rdzenia przed pompowaniem może przejść do historii. Równie istotna jest uniwersalna kompatybilność. CoreCap został zaprojektowany do współpracy ze standardowymi główkami pomp Schrader, czyli tymi samymi, które spotkamy w swoich samochodach, więc i na stacjach benzynowych.

Czytaj też: Istny rower przyszłości. Sam opuszcza sztycę, pilnuje trakcji i walczy ze złodziejami

Jedna z najbardziej obiecujących specyfikacji dotyczy przepływu powietrza, który ma być większy o 300 procent w porównaniu z tradycyjnym wentylem Presta. Podczas pompowania powinna przekładać się na wyraźnie krótszy czas napełniania opony i precyzyjniejszą kontrolę nad docelowym ciśnieniem. Dla użytkowników opon bezdętkowych może to być rewolucja, bo tak bardzo zwiększony przepływ umożliwia osadzenie opony na obręczy zwykłą pompką ręczną. Dodatkowo, brak wąskich kanalików wewnętrznego rdzenia minimalizuje ryzyko zablokowania wentyla np. przez zasychający uszczelniacz.

Czytaj też: Tytanowa bestia “tu i teraz”. SC-R obiecuje koniec z długim czekaniem na rower

Warto też zwrócić uwagę na to, że CoreCap nie jest kolejnym egzotycznym standardem, który wymaga dedykowanych akcesoriów. Konstrukcja korzysta z gwintowanych trzonów wentyli Presta z wyjmowanym rdzeniem, czyli dokładnie tych, które od lat montujemy w dętkach i zestawach bezdętkowych. Ta pozornie nudna decyzja projektowa ma duże znaczenie, bo pozwala zmodernizować istniejące koła bez rozklejania taśmy, bez wymiany całego wentyla i bez ryzyka, że nowy system okaże się ślepą uliczką. Jeśli po sezonie dojdziemy do wniosku, że to nie dla nas, wystarczy odkręcić CoreCap i wkręcić z powrotem klasyczny rdzeń.

Dwie wersje CoreCap do wyboru. Od upgrade’u po kompletne zestawy

Firma przygotowała dla wszystkich chętnych dwie ścieżki do skorzystania z nowości. Dla tych, którzy chcą jedynie unowocześnić swój rower, stworzyła Valve Upgrade Set w cenie około 16,95 euro. Ten zestaw zapewnia dwie nakładki CoreCap, które są kompatybilne z większością gwintowanych wentyli Presta z wyjmowanym rdzeniem. Drugą opcją jest Aluminum Tubeless Valve Set w cenie 29,95 euro, czyli kompletny, aluminiowy zestaw wentyli bezdętkowych, który jest oferowany w trzech długościach dla idealnego dopasowania do obręczy.

Czytaj też: Chcą naprawić grzechy branży rowerowej. Koniec z problematycznym rozkręcaniem roweru

Oba warianty nadają się do użycia zarówno z dętkami, jak i w konfiguracji bezdętkowej. Dla rowerzystów ceniących estetykę przygotowano także paletę sześciu kolorów, pozwalającą na subtelne dopasowanie akcentów do reszty osprzętu. Teraz więc nadszedł czas na najważniejsze – akceptację przez rowerzystów. Chociaż CoreCap nie jest aż tak drogi i rozwiązuje kilka konkretnych, dobrze znanych problemów, oferując realne ułatwienia w postaci wytrzymalszej konstrukcji, uniwersalności i szybszego pompowania, to konserwatywny rynek może nie być aż tak skory, aby go przyjąć.