
Geotab od 2020 roku systematycznie bada, jak zachowują się akumulatory w pojazdach elektrycznych. Ich najnowsza analiza, oparta na danych z ponad 21 różnych modeli i 22700 samochodów, zapewniła nam właśnie wnioski, które mogą uspokoić większość sceptyków. Okazuje się, że degradacja tych kluczowych komponentów postępuje wolniej, niż powszechnie się sądzi, a ich żywotność przekracza typowy okres posiadania jednego samochodu przez przeciętnego kierowcę.
Analiza Geotab pokazuje, że średnia degradacja akumulatorów wynosi 2,3 procent rocznie
Badanie przeprowadzone w 2025 roku wskazało, że średni roczny spadek pojemności akumulatorów w samochodach elektrycznych utrzymuje się na poziomie 2,3 procent. W praktyce oznacza to, że po ośmiu latach użytkowania akumulator zachowa około 81,6 procent swojej początkowej pojemności. Co istotne, po 13 latach eksploatacji, czyli okresie, który dla wielu samochodów oznacza już koniec życia, akumulator ma nadal oferować blisko 75 procent wyjściowego zasięgu. Jest to bardzo dobra wiadomość, biorąc pod uwagę, że przeciętny Amerykanin posiada ten sam pojazd przez około osiem lat. Żywotność akumulatora wykracza bowiem poza standardowy cykl własności samochodu.
Czytaj też: Smartfonowa marka upokorzyła Ferrari. SF90 XX rozjechane na drobny mak

Przekładając to na praktyczne liczby, w przypadku samochodu, który jako nowy oferował zasięg rzędu 400 kilometrów, po takim czasie nadal mówimy o ponad 320 kilometrach w podobnych warunkach jazdy. To nie jest scenariusz wymagający nerwowego planowania każdej trasy, ale raczej naturalne starzenie się podzespołu, które większość użytkowników zna choćby ze smartfonów, tyle że tutaj przebiega ono znacznie wolniej i jest kontrolowane przez rozbudowane systemy zarządzania.
Geotab podkreśla też, że kluczowe liczby nie są wynikiem sterylnych testów na kilku egzemplarzach, ale uśrednieniem zachowania flot pracujących w różnych krajach i warunkach klimatycznych. W próbie znalazły się zarówno lekkie auta osobowe, jak i dostawczaki, jeżdżące codziennie do oporu, ładowane z różnych źródeł i w różnym tempie. Co ciekawe, obecny wskaźnik 2,3 procent to powrót do wartości odnotowanej w 2019 roku. W międzyczasie, w badaniu z 2024 roku, Geotab odnotował nawet lepszy wynik na poziomie 1,8 procent rocznie. Ten pozorny wzrost degradacji nie wynika jednak z pogorszenia jakości samych akumulatorów, a z tego, jak są aktualnie używane.
Szybkie ładowanie przyspiesza zużycie, ale klimat ma mniejsze znaczenie niż myślisz
Wzrost średniego wskaźnika ma dwie główne przyczyny. Po pierwsze, baza danych firmy znacznie się poszerzyła. Po drugie, i to jest kluczowy czynnik, zmieniły się nawyki użytkowników. Nowe samochody elektryczne oferują możliwość ultraszybkiego ładowania prądem stałym o mocy przekraczającej 100 kW, z czego kierowcy coraz chętniej korzystają po prostu dla własnej wygody, która ma jednak swoją cenę. Ładowanie prądem stałym o wysokiej mocy może podnieść roczną degradację nawet do około 3,0 procent. Dla porównania, korzystanie z wolniejszego ładowania prądem przemiennym (AC Level 2) ogranicza ten wskaźnik do około 1,5 procent rocznie. Różnica jest więc dwukrotna.
Czytaj też: Technologia weryfikuje ludzką słabość za kierownicą

Winowajcą jest wysoki prąd, który prowadzi do znaczącego wzrostu temperatury wewnątrz ogniw, a ciepło jest jednym z głównych wrogów długowieczności ogniw akumulatorowych. Wpływ klimatu, często demonizowany, okazuje się zaskakująco niewielki. Pojazdy użytkowane w gorących regionach degradują się średnio tylko o 0,4 procent rocznie szybciej niż te w klimacie umiarkowanym. Różnica jest zauważalna, ale nie powinna być jednocześnie czynnikiem decydującym o zakupie. Intensywne użytkowanie samochodu, np. w ramach floty, również przyspiesza zużycie. W takich przypadkach degradacja jest wyższa średnio o 0,8 procent rocznie. Eksperci z Geotab zauważają jednak, że jest to akceptowalny kompromis, biorąc pod uwagę korzyści operacyjne i lepszy zwrot z inwestycji.
Czytaj też: Od odkurzacza do hiperauta. Kosmera Nebula 1 to elektryczny samochód, którego nikt się nie spodziewał
Wbrew niektórym obiegowym opiniom, nie ma potrzeby obsesyjnego pilnowania poziomu naładowania akumulatora na co dzień. Znaczące przyspieszenie degradacji następuje dopiero wtedy, gdy pojazd spędza ponad 80 procent czasu przy skrajnych wartościach, czyli poniżej 20 lub powyżej 80 procent naładowania. Widać też różnice między klasami pojazdów. Pojazdy użytkowe, takie jak furgonetki, wykazują wyższą średnią degradację (2,7 procent rocznie) niż samochody osobowe (2,0 procent). Wynika to z różnych priorytetów przy projektowaniu ich akumulatorów, bo niektóre stawiają na maksymalny zasięg, a inne na maksymalną żywotność i odporność na intensywną eksploatację.
Jak korzystać z elektrycznych samochodów?
Dane Geotab, zebrane z ogromnej bazy ponad 5 milionów subskrypcji pojazdów, potwierdzają, że współczesne akumulatory litowo-jonowe są zaprojektowane na tyle solidnie, by przetrwać cały okres użytkowania samochodu. Jednocześnie rzeczywista trwałość zależeć będzie zawsze od konkretnego modelu, sposobu ładowania i indywidualnych warunków eksploatacji. Firma jednocześnie rekomenduje proste podejście do dbania o akumulator w swoim pojeździe – stosujcie zawsze najniższą możliwą moc ładowania wtedy, kiedy możecie sobie na to pozwolić. Stanowi to prosty sposób, by przedłużyć życie akumulatora bez odczuwalnego uszczerbku dla wygody.

W szerszej perspektywie dane zebrane przez Geotab dobrze współgrają z niezależnymi analizami cyklu życia pojazdów elektrycznych. Te pokazują, że mimo wyższego śladu węglowego na etapie produkcji, szczególnie akumulatorów, elektryki odrabiają ten dług względem aut spalinowych mniej więcej po dwóch latach eksploatacji, a potem już tylko powiększają przewagę w całkowitych emisjach gazów cieplarnianych. Skoro więc pakiety trakcyjne realnie wytrzymują kilkanaście lat, a przy rozsądnych nawykach ładowania degradują się umiarkowanie, to argument o krótkiej żywotności akumulatorów nie jest aż tak celny. Nie oznacza to jednak, że można go całkowicie zignorować, bo wiele zależy od konkretnego modelu, chemii ogniw i sposobu użytkowania.