
Wygląda na to, że w motoryzacji nadchodzi kolejna zmiana, która może przekształcić jeden z najważniejszych systemów w samochodzie. Chery, a więc chiński producent samochodów, ogłosił właśnie gotowość do masowej produkcji elektronicznych hamulców, które całkowicie rezygnują z konwencjonalnej hydrauliki. Jest to tym samym pierwszy taki system na świecie w seryjnym samochodzie (wedle producenta), ale czy faktycznie jesteśmy gotowi na rewolucję w hamowaniu?
Zasada działania elektronicznych hamulców. Czym różnią się od tradycyjnych rozwiązań
Elektroniczne hamulce mechaniczne (EMB) od dawna są uważane za przyszłość branży, a to szczególnie w kontekście autonomicznej jazdy. Dotąd jednak pozostawały w sferze prototypów lub ograniczonych zastosowań. Dlatego też najnowsza decyzja Chery o wprowadzeniu ich do seryjnego modelu może być punktem zwrotnym, choć na pewno nie pozbawionym wyzwań do pokonania. Nawet w kwestii przekonywania klientów do wyższości takiego rozwiązania.

Zacznijmy od tego, że wszechobecne dziś, a więc te “tradycyjne układy hamulcowe” opierają się na siłownikach hydraulicznych, gdzie płyn pod ciśnieniem przenosi siłę z pedału na zaciski przy kołach. Oczywiście w wielu współczesnych autach pedał hamulców już bywa realizowany po kablu, ale siłę na koła nadal przenosi hydraulika, choć budowana inaczej, bardziej kompaktowo i wygodniej mieszająca hamowanie tarczami z rekuperacją. EMB w wersji podstawowej idzie krok dalej: nie ma płynu, nie ma przewodów do zacisków, a docisk klocka realizuje silnik w samym kole lub przy kole.
Czytaj też: Test Nissan Ariya Nismo – powrót sportowej marki w ciele elektrycznego SUV-a. Udany powrót?
System EMB zastępuje więc sprawdzoną na przestrzeni dekad mechanikę sygnałami elektrycznymi, które docierają do indywidualnych siłowników w każdym kole. Chociaż brzmi to wręcz przesadnie, to samo zastąpienie płynu hamulcowego impulsami cyfrowymi ma swoje zalety. Przede wszystkim reakcja systemu jest niemal natychmiastowa, co teoretycznie może skrócić drogę hamowania. Dodatkowo, brak przewodów hydraulicznych ułatwia implementację zaawansowanych funkcji, takich hamowanie rekuperacyjne czy wsparcie dla jazdy autonomicznej. Z drugiej strony w hamulcach bez hydrauliki nie ma taniego koła ratunkowego w postaci prostego ciśnienia generowanego siłą nogi.
Trzy lata testów i rozwoju. Jak Chery zapewnia niezawodność nowego systemu?
Wiceprezes wykonawczy Chery, Li Xueyong, przyznał, że zespół inżynierów musiał uporać się z ogromnymi wyzwaniami technicznymi. Kluczowe było osiągnięcie milisekundowych czasów reakcji, ultraprecyzyjnego uruchamiania oraz przede wszystkim absolutnej niezawodności w każdych warunkach pogodowych i drogowych. Trzy lata badań to sporo, ale w motoryzacji, gdzie systemy bezpieczeństwa muszą działać bez zarzutu przez lata, to wciąż stosunkowo krótki okres. Chery twierdzi jednak, że hamulce zostały zweryfikowane również ekstremalnych warunkach i bardzo dobrze, bo zastąpienie sprawdzonej od dziesięcioleci hydrauliki elektroniką wymaga nie tylko innowacyjności, ale przede wszystkim budowania zaufania.
Czytaj też: Trzy rzędy, wielki ekran i klasyczne przyciski. Toyota pokazała swój nowy sekret
Oczywiście w przypadku hamulców hasło niezawodność oznacza coś więcej niż brak awarii. Liczy się zachowanie układu w scenariuszach granicznych, co obejmuje spadek napięcia, zakłócenia elektromagnetyczne, zasolenie, pył, wibracje, woda, skrajne temperatury, a także sytuacje, w których część czujników lub torów komunikacji przestaje podawać wiarygodne dane. System nie może wtedy po prostu zgasnąć, a hamować w sposób kontrolowany i najlepiej tak, by kierowca poczuł co najwyżej zmianę charakterystyki pedału, a nie nagłą utratę funkcji, aby uniknąć ryzyka paniki.
Model Exeed EX7 z hamulcami EMB. Inteligentne podwozie i imponujący zasięg
Pierwszym samochodem wyposażonym w nowy system będzie Exeed EX7, wcześniej znany jako Exlantix ET7. Jego premiera planowana jest na pierwszy kwartał 2026 roku. Pojazd będzie oferowany w dwóch wariantach napędu. Wersja z rozszerzonym zasięgiem otrzyma akumulatory o pojemności prawie 40 kWh, co pozwoli na przejechanie około 203 kilometrów wyłącznie na energii elektrycznej. Wariant w pełni elektryczny z akumulatorem o pojemności 97,7 kWh zaoferuje zasięg wahający się od 682 do 726 kilometrów na jednym ładowaniu, w zależności od konfiguracji.

Hamulce EMB będą współpracować z podwoziem Flying Fish Chassis 3.0, które producent nazywa inteligentnymi nerwami pojazdu. Ma ono na bieżąco analizować warunki drogowe i dostosowywać charakterystykę zawieszenia oraz hamowania. Jeśli rzeczywiście jest to prawda, to EMB pasuje tu jak element układu nerwowego, bo pozwala szybciej i precyzyjniej dozować siłę hamowania na poszczególnych kołach, a przy okazji płynniej mieszać tarcze z rekuperacją. Dla kierowcy różnica nie musi być spektakularna na poziomie “krótszej drogi hamowania w każdej sytuacji”, ale może być wyraźna w stabilności, powtarzalności i przewidywalności zachowania auta.
Czytaj też: Test Volkswagen ID.7 GTX – komfortowy sedan, który SUV-om się nie kłania
Chery zadbało także o komfort w Exeed EX7, montując dziesięć metrów kwadratowych specjalnej pianki wygłuszającej oraz wprowadzając funkcje takie jak automatyczne włączenie klimatyzacji, gdy we wnętrzu pozostanie zwierzę domowe.
EMB jako fundament przyszłości. Dlaczego ten system to coś więcej niż hamulce?
Dla Chery elektroniczne hamulce to nie tylko kolejny element wyposażenia, ale podstawa dla przyszłych, programowo definiowanych pojazdów. Firma ma za sobą 26 lat doświadczeń w rozwoju napędów hybrydowych, a jej najnowsza architektura 1.5TCI P2+P2.5 z podwójnym silnikiem i trzybiegową skrzynią biegów świadczy o zaawansowaniu technologicznym. EMB może stać się niezbędnym komponentem w erze samochodów autonomicznych, gdzie decyzje o hamowaniu będą podejmowane przez algorytmy. Szybsza reakcja i lepsza integracja z systemami bezpieczeństwa to mocne argumenty, jednak Chery jako pionier tej technologii na masową skalę z pewnością będzie pod ostrzałem krytyki. Sukces zależy od tego, czy uda się przekonać rynek, że elektronika jest równie niezawodna i bezpieczna jak sprawdzona hydraulika. Jeśli tak się stanie, możemy być świadkami prawdziwej zmiany w branży, choć droga do jej powszechnego przyjęcia z pewnością nie będzie prosta.