Takie silniki udowadniają, że spalinowe jednostki nadal można bardzo ulepszyć

Horse Powertrain pokazał właśnie koncepcję hybrydowego napędu H12 Concept, obiecując rekordowo niskie zużycie paliwa. Czy to realna alternatywa dla elektryków, czy tylko chwilowa przystań w burzliwych czasach transformacji branży?
...

Motoryzacja szuka nowych dróg. Z jednej strony nieubłaganie zbliżają się terminy zaostrzonych norm emisji, a z drugiej całkowite przejście na samochody elektryczne wciąż napotyka opór ze strony części kierowców. Euro 7 zaczyna obowiązywać dla nowych typów aut osobowych od 29 listopada 2026 roku, a dla nowych rejestracji od 29 listopada 2027 roku, a z drugiej, rynek wciąż nie zachowuje się tak, jakby chcieli zwolennicy pełnej elektryfikacji. W tej niepewnej sytuacji firma Horse Powertrain proponuje rozwiązanie, które mogłoby dać tradycyjnym silnikom spalinowym drugi oddech.

H12 Concept odznacza się parametrami, które zwracają uwagę

Nowy silnik H12 Concept ma zużywać około 3,3 litra paliwa na 100 kilometrów w cyklu mieszanym WLTP. Ten wynik zdecydowanie wyróżnia się na tle przeciętnych aut osobowych jeżdżących po europejskich drogach. Jednostka jest zresztą ewolucją wcześniejszego modelu HR12, ale inżynierom udało się podnieść jej sprawność na nowy poziom. Osiągnięto tak zwaną szczytową sprawność cieplną hamowania na poziomie 44,2%, co plasuje ten silnik w ścisłej czołówce branży. Typowe współczesne silniki benzynowe osiągają sprawność rzędu 30-36%, a te najlepsze dobijają do okolic 40%, co oznacza, że spora część energii z paliwa po prostu się marnuje, zamieniając w ciepło, zamiast w moc na wale.

Czytaj też: Silniki diesla wracają! Wielki koncern samochodowy przyznał się do porażki

Kluczowymi elementami tej wydajności jest zarówno wysoki stopień sprężania wynoszący 17:1, jak i możliwość pracy na w pełni odnawialnym paliwie. To drugie założenie jest nie mniej ważne od reszty, bo nawet najbardziej oszczędny silnik spalinowy nie pomoże środowisku, jeśli będzie spalał paliwa kopalne. Horse Powertrain wskazuje w tej kwestii na biokomponenty, które teoretycznie mogą być neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla. Oczywiście neutralność tego typu w takich paliwach wynika z bilansu cyklu życia, a nie z tego, że z rury wydechowej “nagle nic nie leci”. Spalanie wciąż emituje dwutlenek węgla lokalnie, a cała teza o redukcji opiera się na pochodzeniu węgla w paliwie i na metodologii rozliczania emisji.

Co kryje się pod pokrywą H12 Concept?

W sercu jednostki H12 Concept znajduje się kilka innowacyjnych rozwiązań. Mowa tu między innymi o systemie recyrkulacji spalin nowej generacji, zoptymalizowanej turbosprężarce oraz wysokowydajnym układzie zapłonowym. Prawdziwy klucz do niskiego spalania leży jednak w idealnej współpracy z ulepszoną hybrydową skrzynią biegów. To ona odpowiada za lepsze zarządzanie energią i minimalizację wewnętrznych oporów.

Czytaj też: Europejska rewolucja w ładowaniu samochodów elektrycznych. Unijny projekt ODYSSEV startuje w Niemczech

Cały system inteligentnie decyduje, kiedy wykorzystywać moc silnika benzynowego, a kiedy przełączyć się na wspomaganie elektryczne. Jest to ważne szczególnie w ruchu miejskim, gdzie tradycyjne napędy są najmniej efektywne, bo wtedy hybryda może pracować głównie w trybie elektrycznym, co przekłada się na konkretne oszczędności na stacji benzynowej.

Droga od koncepcji do seryjnego samochodu

Firma Horse Powertrain we współpracy z koncernem paliwowym Repsol, zbudowała już dwa działające prototypy i przeprowadziła konieczne testy walidacyjne swojego dzieła. Rezultaty musiały być zadowalające, skoro firma szykuje się do wdrożenia silnika do produkcji seryjnej. Pierwsze auto z tym napędem ma trafić na rynek jeszcze w tym roku. Jest to dość odważny ruch w czasach, gdy większość dużych producentów skupia się przede wszystkim na elektryfikacji swojej oferty. Horse Powertrain zdaje się iść pod prąd, próbując udowodnić, że silniki spalinowe wciąż mają przed sobą przyszłość, pod warunkiem że staną się wystarczająco wydajne i czyste.

Czytaj też: Retro wygląd, współczesne osiągi. Przerabiają nowe samochody Porsche, żeby spełnić marzenia

Ostateczny sukces tej technologii nie jest jednak pewny. Ceny paliw, w tym także tych alternatywnych, pozostają wysokie, a infrastruktura dla aut elektrycznych rozwija się w szybkim tempie. Z drugiej strony, dla sporej grupy kierowców hybryda o tak niskim spalaniu mogłaby być atrakcyjnym kompromisem, pozwalającym cieszyć się znaną technologią, a jednocześnie w pewnym stopniu zadbać o środowisko.