
Rower pozbawiony przerzutek nie jest idealny. Ba, jest wręcz bardzo ograniczony, bo jego wszechstronność podczas jazdy jest całkowicie “zabijana” przez uwiązanie do jednego ustawienia. W efekcie każda podróż po pagórkowatym terenie staje się testem kondycyjnym, a proste odcinki nie pozwalają na rozwijanie większych prędkości bez zbędnego wysiłku. Dlatego właśnie tak ciekawie zapowiada się rozwiązanie Easy Ride firmy Contavelo, które zasadniczo różni się od tradycyjnych systemów.

Zamiast dodawać kolejny element do już skomplikowanej ramy, inżynierowie z Korei Południowej postanowili wbudować mechanizm zmiany biegów bezpośrednio w korby roweru. Takie podejście ma szansę zachować to, co w składakach najlepsze, czyli ich niską wagę i prostotę, a jednocześnie dodać do nich odrobinę unikalnej uniwersalności. Firma zapewnia jednocześnie, że zabezpieczyła już niezbędne materiały i złożyła wnioski patentowe w USA, Chinach, Japonii i Europie. Za projektem stoi zespół entuzjastów, którzy na co dzień jeżdżą Bromptonami i sami doświadczyli opisanych ograniczeń.
Zmiana przełożenia przez cofnięcie pedałów, która działa nawet na postoju
Easy Ride nie jest przeznaczone dla zupełnych laików. Cały zestaw waży od 0,7 do 0,9 kilograma, co jak na dwubiegowy układ napędowy nie jest wartością zawrotną, ale dla purystów wagi każde dodatkowe 700 gramów ma znaczenie. Korpus został wykonany ze stopu aluminium, a kluczowe, pracujące elementy z hartowanej stali. Zębatka posiada 53 zęby i pasuje do standardowego rozmieszczenia otworów BCD 130 mm. Montaż polega na wymianie istniejącej korby i suportu.
Czytaj też: Czy to czas, aby zainteresować się rowerami tego producenta?

Proces nie jest wybitnie skomplikowany, ale wymaga podstawowych umiejętności mechanicznych oraz odpowiednich kluczy. Na szczęście nie trzeba ingerować w ramę, ponieważ system jest kompatybilny z popularnymi suportami BSA o szerokości 68 mm i gwincie angielskim. Oznacza to, że powinien pasować do większości rowerów składanych i to łącznie z kultowymi Bromptonami. Producent zaleca, aby na czas postoju lub przechowywania pozostawiać rower na drugim biegu, bo prawdopodobnie w celu zabezpieczenia mechanizmu.
Czytaj też: Pełne zawieszenie, baranek i silnik elektryczny. Ten rower łamie wszystkie zasady graveli
Sama idea działania jest zresztą dość niecodzienna. Aby przełączyć bieg, wystarczy delikatnie cofnąć pedały o 45 do 90 stopni. Ten ruch aktywuje wewnętrzne sprzęgło i zapadki, przełączając system sekwencyjnie między dwoma trybami. Pierwszy, o przełożeniu 1:0.75, został zaprojektowany z myślą o podjazdach, a drugi, z przełożeniem 1:1, sprawdza się na płaskim terenie. Najciekawszą cechą jest chyba fakt, że zmiany można dokonać również podczas całkowitego zatrzymania, ponieważ mechanizm nie wymaga napiętego łańcucha do pracy. To spora przewaga nad standardowymi przerzutkami, gdzie ruszenie pod górę z ciężkiego biegu bywa kłopotliwe. System współpracuje zarówno z tradycyjnymi łańcuchami, jak i z napędami pasowymi, co daje pewną elastyczność wyboru.
Kampania na Kickstarterze bije rekordy. Czy warto się spieszyć?
Contavelo postawiło na finansowanie społecznościowe i jak dotąd ten ruch się opłaca. Kampania na Kickstarterze zebrała już ponad 10000 dolarów amerykańskich, przekraczając początkowy, skromny cel wynoszący 1200 dolarów. Aktualnie cena Easy Ride wynosi 259 dolarów, czyli nieco ponad 1100 złotych z podatkiem VAT, a planowana cena detaliczna ma osiągnąć 432 dolary (około 1880 zł z VAT). Wysyłka do Polski jest możliwa, ale finalny koszt należy powiększyć właśnie o obowiązujący VAT, ewentualne cło oraz opłaty importowe. Produkcja ma ruszyć w kwietniu 2026 roku, a pierwsze egzemplarze powinny trafić do klientów w lipcu.
Czytaj też: CyclingCeramic chce udowodnić, że nie dbasz dobrze o rowerowy łańcuch
Easy Ride to z pewnością ciekawa propozycja, która próbuje rozwiązać realny problem w elegancki sposób. Pomysł wbudowania przekładni w korby jest inteligentny i pozwala uniknąć przeróbek ramy. Pozostają jednak pytania o trwałość samego mechanizmu, a to zwłaszcza w długotrwałym, codziennym użytkowaniu w różnorodnych warunkach pogodowych. Dodatkowa waga oraz konieczność samodzielnego montażu mogą też odstraszyć część mniej technicznie nastawionych rowerzystów, a finalnie Easy Ride może stać się ciekawą alternatywą dla drogich i ciężkich piast planetarnych. Ostateczna ocena będzie jednak możliwa dopiero, gdy urządzenia trafią w ręce zwykłych użytkowników i przejdą przez nich prawdziwy test.