AGIBOT wrzuca szósty bieg. 10 000 robotów humanoidalnych już zjechało z taśmy produkcyjnej

Chińska firma AGIBOT narobiła wokół siebie sporo szumu i to nie tylko efektownymi pokazami możliwości swoich robotów humanoidalnych, ale przede wszystkim obietnicą ich masowej produkcji. I cóż, na spełnienie tych zapewnień nie trzeba było długo czekać, bo firma ogłosiła właśnie wyprodukowanie 10-tysięcznego robota.
AGIBOT wrzuca szósty bieg. 10 000 robotów humanoidalnych już zjechało z taśmy produkcyjnej

To nie tylko imponująca liczba w arkuszu kalkulacyjnym – to jasny sygnał, że era testów dobiegła końca, a zaczęła się era globalnego wdrażania ucieleśnionej sztucznej inteligencji. Co najbardziej zdumiewa, to tempo, w jakim Chińczycy skalują swoją produkcję; to, co wcześniej zajmowało lata, teraz udaje się osiągnąć w zaledwie kilka miesięcy.

Od miesięcy do tygodni – AGIBOT po mistrzowsku opanował produkcję swoich robotów

Najbardziej fascynującym aspektem sukcesu AGIBOT nie jest sama konstrukcja robota, ale logistyka stojąca za jego powstawaniem. Spójrzmy na liczby, bo one najlepiej oddają skalę przyspieszenia:

  • Wyprodukowanie pierwszego tysiąca jednostek zajęło firmie niemal 2 lata.
  • Skok z 1 000 do 5 000 sztuk trwał około roku.
  • Ostatni etap – od 5 000 do 10 000 robotów – zajął zaledwie trzy miesiące.

To ponad czterokrotny wzrost prędkości produkcji w porównaniu do poprzedniej fazy. Jak to możliwe? Peng Zhihui, dyrektor technologiczny firmy, wyjaśnia, że kluczem była standaryzacja komponentów i dojrzewanie łańcucha dostaw. To, co kiedyś było skomplikowanym procesem składania unikalnych części, dziś przypomina sprawnie naoliwioną maszynerię fabryczną. AGIBOT udowodnił, że potrafi replikować skomplikowaną technologię z precyzją i szybkością, która stawia ich w ścisłej światowej czołówce, wyprzedzając wielu zachodnich konkurentów, wciąż borykających się z problemami wieku dziecięcego swoich konstrukcji.

Czy znajdzie się praca dla 10 tysięcy robotów?

Liczba 10 000 egzemplarzy pozwala AGIBOT na realną obecność w wielu sektorach gospodarki jednocześnie. To już nie są pojedyncze sztuki pokazywane na targach, ale armia maszyn pracująca w rzeczywistych warunkach. Gdzie najczęściej możemy je spotkać? W sektorze logistyki roboty wspomagają przenoszenie i sortowanie towarów, radząc sobie tam, gdzie tradycyjne wózki widłowe są zbyt mało elastyczne. W handlu i salonach sprzedaży pełnią rolę interaktywnych asystentów, pomagając klientom odnaleźć produkty. Coraz częściej pojawiają się też w hotelarstwie, pracując na recepcjach i obsługując gości.

Czytaj też: Robot, który obiera jabłka. Sharpa uczy maszyny ludzkiej zręczności

Co ciekawe, duża część produkcji trafia bezpośrednio do przemysłu. Roboty AGIBOT pracują ramię w ramię z ludźmi na liniach montażowych, wykonując zadania wymagające precyzji i powtarzalności. Dzięki temu, że maszyny są stale online, firma zbiera gigantyczne ilości danych z realnego użytkowania, co pozwala na błyskawiczne aktualizacje oprogramowania i poprawę niezawodności sprzętu w czasie rzeczywistym.

Czytaj też: Wojna robotów to już nie science-fiction. AI wchodzi na poligon

AGIBOT nie zamierza jednak ograniczać się tylko do rodzimego rynku. Firma raportuje ogromne zainteresowanie z zagranicy. Ich roboty humanoidalne pracują już w Europie, Ameryce Północnej, Japonii oraz na Bliskim Wschodzie. W wielu z tych miejsc klienci przeszli już fazę projektów pilotażowych i decydują się na zamówienia hurtowe, co sugeruje, że biznes dostrzegł realną wartość dodaną płynącą z posiadania mechanicznego pracownika.

Czytaj też: Humanoidy z ludzką twarzą. Roboty z Chin zaczynają się do nas uśmiechać

Sukces ten budzi oczywiście pytania o przyszłość rynku pracy i tempo adaptacji AI w codziennym życiu. Jednak dla AGIBOT sprawa jest jasna: skala to jedyny sposób na obniżenie kosztów i uczynienie robotów humanoidalnych produktem tak powszechnym, jak niegdyś stały się komputery osobiste czy smartfony. Jeśli to tempo się utrzyma, za rok będziemy mówić już o setkach tysięcy maszyn, które na dobre zadomowią się w naszym otoczeniu.

Źródło: Agibot

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.