Przeanalizowali próbki pobrane z planetoidy Bennu. Nasz kod genetyczny nie powstał na Ziemi?

Próbki pobrane z planetoidy Bennu mogą okazać się brakującym elementem w dyskusji nad tym, jak powstało życie na Ziemi. Najnowsze analizy pokazują, że kluczowe składniki kodu genetycznego mogły powstać w kosmosie na długo przed uformowaniem się naszej planety, a następnie zostać na nią dostarczone wraz z materią kosmiczną.
...

Długo wyczekiwane wyniki analiz próbek pobranych z planetoidy Bennu

Badania opisane na łamach Nature Astronomy pokazują jasno: w próbkach dostarczonych w ramach misji OSIRIS-REx odkryto komplet pięciu nukleobaz, czyli podstawowych “liter” DNA i RNA. Chodzi o związki chemiczne, które odpowiadają za przechowywanie oraz przekazywanie informacji genetycznej w każdym znanym organizmie.

Czytaj też: Teleskopy w Europie wykryły coś niesamowitego. Lista 13,7 miliona kosmicznych obiektów właśnie ujrzała światło dzienne

To pierwszy raz, gdy wszystkie te elementy zostały potwierdzone w tak dobrze zachowanej, niemal nieskażonej próbce z kosmosu. Wcześniej znajdowano je w meteorytach, jednak ich skład mógł być zmieniony przez kontakt z atmosferą i środowiskiem Ziemi. W przypadku Bennu naukowcy mieli do czynienia z materiałem w zasadzie zamrożonym w czasie, liczącym około 4,5 miliarda lat.

Odkrycie nie ogranicza się tylko do nukleobaz. W próbkach znaleziono również co najmniej 14 z 20 aminokwasów wykorzystywanych przez organizmy żywe do budowy białek, a także dziesiątki innych związków organicznych. To sugeruje, jakoby asteroidy mogły być bogatym źródłem istnego zestawu startowego dla życia. Jeszcze bardziej zaskakujące są wnioski dotyczące tego, gdzie i jak te związki powstały. Analizy izotopowe pokazują, iż część aminokwasów mogła formować się w ekstremalnie zimnych, lodowych rejonach młodego Układu Słonecznego, daleko od Słońca, a nie – jak wcześniej zakładano – w cieplejszych, wodnych środowiskach.

Składniki życia mogą formować się w zaskakująco nieprzyjaznych warunkach

Jaki z tego wniosek? Ano taki, że procesy prowadzące do powstania elementów budulcowych życia mogą zachodzić w znacznie szerszym zakresie warunków niż dotychczas sądzono. Chemia prebiotyczna nie wymaga więc koniecznie sprzyjającego, ziemskiego środowiska. Po prostu może rozwijać się w zimnej próżni kosmosu, przy udziale promieniowania i lodu.

W próbkach Bennu udało się też zidentyfikować wysokie stężenia amoniaku oraz minerałów powstających w obecności słonej wody. To pozwala sądzić, że macierzysta planetoida mogła kiedyś zawierać ciekłą wodę, co dodatkowo sprzyjało powstawaniu bardziej złożonych cząsteczek organicznych.

Czytaj też: Ta planeta nie jest kulą ani elipsą. Webb odkrył obiekt, który zmienia nasze pojęcie o kosmosie

Wszystkie te dane wzmacniają hipotezę, w myśl której życie na Ziemi nie powstało wyłącznie z lokalnych składników. Zamiast tego jego fundamenty mogły zostać dostarczone z kosmosu: przez planetoidy i komety bombardujące naszą młodą planetę miliardy lat temu. Nowe badania sugerują również coś jeszcze bardziej przełomowego. Skoro podstawowe elementy kodu genetycznego mogą powstawać w tak różnych środowiskach, to podobne procesy mogą zachodzić w całym wszechświecie.  

Źródło: Nature Astronomy, The Conversation

Napisane przez

Aleksander Kowal

RedaktorZ wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.
Specjalizacje
AstronomiaChemiaFizykaMatematykaTechnologiaGeologia