Pierwszy taki obiekt w całej Europie. Z krzemu aż po horyzont popłynie prąd

Pierwszy taki obiekt w całej Europie pokazuje, jak szybko magazyn logistyczny może zmienić rolę – z miejsca przepływu towarów w miejsce przepływu energii. Z krzemu aż po horyzont popłyną megawaty, a choć taki rekord robi wrażenie, to jego sens rozstrzygnie się dopiero wtedy, gdy sieć będzie musiała przyjąć ten prąd i utrzymać stabilność.
...

Jeszcze niedawno magazyn logistyczny kojarzył się z halą, w której liczy się tempo, metry kwadratowe i liczba ramp. Dzisiaj coraz częściej dochodzi do tego czwarty parametr – moc. Nie w sensie marketingowym, tylko dosłownie: w megawatach, które mogą popłynąć z dachu do okolicznych domów, szkół i urzędów. Nie chodzi tutaj o to, że ktoś ułożył dużo paneli. Chodzi o pytanie, czy dachy centrów logistycznych mają stać się nową warstwą infrastruktury energetycznej Europy, bo taką, która będzie działała obok elektrowni i farm wiatrowych, ale wpięta bezpośrednio w lokalne sieci, ze wszystkimi konsekwencjami dla stabilności systemu, kosztów i odpowiedzialności za prąd.

Magazyn, który nagle stał się elektrownią. Dach we Francji bije rekord Europy

Axpo i jej spółka Urbasolar rozpoczęły budowę instalacji fotowoltaicznej na dachu obiektu OMEGA w Dourges (Hauts-de-France). Mowa o około 18 MW mocy i dachu o powierzchni 136000 m kwadratowych, czyli ok. 13,6 ha. Axpo podkreśla, że to największa w Europie instalacja dachowa typu “single-span”, czyli na jednym, ciągłym dachu, a nie na rozproszonych budynkach. Podobny pułap mocy pojawiał się już w Europie, ale bywał rozbity na wiele obiektów i to akurat spora różnica.

Czytaj też: Koniec taniej fotowoltaiki? Luty pokazał, że panele słoneczne już drożeją

default

Panele słoneczne ustawione na dachu magazynu mają zasilić “ponad 4500 gospodarstw domowych”. Ten przelicznik zawsze jest skrótem myślowym, bo zależy od zużycia, profilu dobowego i tego, czy dom ogrzewa się prądem. Z perspektywy energetyki ważniejsze jest to, że uruchomienie ma przynieść do 17 GWh energii rocznie, z czego ok. 1 GWh ma zostać zużyty na miejscu, a reszta trafi do sieci i będzie sprzedawana w ramach mechanizmu aukcyjnego CRE (bez ujawnionej ceny). Te 17 GWh oznacza średnią moc w skali roku rzędu 1,94 MW, czyli wykorzystanie mocy zainstalowanej na poziomie około 11%.

Czytaj też: Najdziwniejszy zwrot akcji energetyki? Węgiel się skończył, ale to nie koniec historii

Ten projekt świadomie wykracza poza francuskie minimum. We Francji część nowych budynków (oraz rozbudów i tzw. ciężkich renowacji) musi mieć na dachu co najmniej 30% powierzchni przeznaczonej na produkcję energii odnawialnej lub zazielenienie. Co więcej, ten próg ma rosnąć do 40% w 2026 roku i 50% w 2027 roku. Projekt OMEGA idzie więc w skrajność, bo celem jest pokrycie “całej możliwej do wykorzystania” powierzchni dachu. Pozostaje więc ważne pytanie – jak ten prąd wykorzystać? Jeśli niemal całość produkcji ma trafić do lokalnej sieci, to kluczowe staje się pytanie o warunki przyłączenia, możliwości przesyłu i elastyczność systemu w godzinach szczytu generacji. Dlatego takie dachowe “elektrownie” zaczynają naturalnie prowadzić do kolejnego etapu – magazynowania energii i usług elastyczności.

Czytaj też: Naukowcy wrócili do fizyki z XVI wieku, a uzyskany akumulator sodowy przerósł oczekiwania

OMEGA w Dourges jest dobrym przykładem, bo łączy kilka trendów naraz: nacisk regulacyjny na “uzbrojenie” dachów w panele fotowoltaiczne, presję na dekarbonizację logistyki oraz dojrzewanie rynku, na którym energia z dachu staje się częścią modelu operacyjnego i finansowego całego obiektu. Jednocześnie to projekt, który łatwo przecenić, jeśli patrzy się wyłącznie na megawaty. Prawdziwy test przyjdzie wtedy, gdy takich dachów będzie kilkadziesiąt w jednym regionie, a sieć zacznie wymagać nie tylko kabli i transformatorów, ale też sterowania, magazynów i nowych zasad gry o to, kto ma pierwszeństwo w oddawaniu energii. W tym sensie rekord z północnej Francji jest bardziej zapowiedzią kolejnej fazy transformacji niż jednorazową ciekawostką.

Źródła: Axpo, entreprendre.service-public.gouv.fr

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.
Specjalizacje
MilitariaRecenzje sprzętuRowerySamochodyGry wideoGry planszowe