Najpierw wyhamowała, a potem ruszyła w drugą stronę. Dziwne zachowanie komety
Chodzi o kometę 41P/Tuttle-Giacobini-Kresák, należącą do tzw. rodziny Jowisza, czyli grupy komet o stosunkowo krótkim okresie obiegu wokół Słońca. Obiekt ten okrąża naszą gwiazdę co około 5,4 roku, jednak to właśnie jego przelot w 2017 roku okazał się najważniejszy dla tych przełomowych obserwacji.
Czytaj też: Ziemię ostrzeliwują obiekty z kosmosu i jest ich więcej niż zwykle. NASA zabrała głos w sprawie anomalii
Początkowo astronomowie zauważyli, że rotacja komety zaczęła gwałtownie zwalniać. W ciągu zaledwie kilku tygodni jej okres obrotu wydłużył się z około 20-24 godzin do nawet ponad 50 godzin, co już samo w sobie było rekordową zmianą w gronie obserwowanych dotąd komet.
To jednak był dopiero początek. Analiza danych z Teleskopu Hubble’a, wykonana dopiero po latach, wykazała coś znacznie bardziej zaskakującego. Kometa najprawdopodobniej całkowicie zatrzymała swój ruch obrotowy, a następnie zaczęła wirować w przeciwnym kierunku, osiągając pod koniec 2017 roku okres obrotu wynoszący około 14 godzin.
41P/Tuttle-Giacobini-Kresák na wstecznym biegu wokół Słońca
Za ten niezwykły efekt odpowiada proces odgazowywania. Gdy kometa zbliża się do Słońca, jej powierzchnia nagrzewa się, a uwięzione w niej lody zaczynają gwałtownie sublimować, wyrzucając w przestrzeń kosmiczną strumienie gazu i pyłu. Te istne gejzery działają jak miniaturowe silniki odrzutowe, generując siłę zdolną zmieniać prędkość i kierunek rotacji jądra komety.
W przypadku 41P rzeczony efekt był wyjątkowo silny, głównie ze względu na niewielkie rozmiary jądra: szacuje się, że ma ono zaledwie około kilometra średnicy. Tak mały obiekt jest znacznie bardziej podatny na działanie takich sił, co pozwala stosunkowo łatwo “rozkręcić” go lub – jak w tym przypadku – całkowicie zatrzymać i odwrócić jego obrót. Autorem najnowszych rewelacji w tym kontekście jest David Jewitt z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles.
Czytaj też: Teleskop Hubble’a uchwycił moment rozpadu komety. “Ekstremalnie mała szansa”
Takie odkrycia mają duże znaczenie dla zrozumienia ewolucji komet. Dlaczego? Bo naukowcy podejrzewają, że podobne procesy mogą prowadzić do ich ostatecznego zniszczenia. Jeśli zmiany rotacji będą postępować, ciało niebieskie może osiągnąć prędkość obrotową, przy której siły odśrodkowe rozerwą je na fragmenty. Według badaczy taki los może spotkać tę kometę nawet w ciągu najbliższych dekad. Ma widzimy natomiast, iż komety nie są statycznymi kosmicznymi skałami, lecz niezwykle aktywnymi obiektami, które potrafią gwałtownie zmieniać swoje właściwości.
