NVIDIA zrobiła z DLSS 5.0 jedno wielkie pośmiewisko. Wincyj AI. Gracze wytrzymają… a raczej nie

Co tu się do świętego piksela wydarzyło? Przecieram oczy po raz wtóry, bo zwyczajnie trudno mi uwierzyć w to, co właśnie widzę. Z prezentacji DLSS 5.0 wynika jednak ciągle to samo – najwyraźniej NVIDIA chce zrobić z nawet graficznie dopieszczonych gier coś, co wygląda jak ot kolejne AI Slopy.
...

NVIDIA ogłosiła DLSS 5.0 i sam już nie wiem, czy to nie żart

Kojarzycie zapewne nagrania, które prezentują to, jak wyglądałyby w rzeczywistości fikcyjne postaci. Nieważne, czy to przeróbki modeli z gier, interpretacje wyglądu na podstawie opisu z książki czy usilne wpasowywanie jakiegoś aktora w danę rolę przez sztuczną inteligencje. W sieci jest tego pełno. Przykład możecie obejrzeć poniżej.

Czytaj też: Czy NVIDIA DLSS 4.5 to coś, czego potrzebowały gry wideo?

A nie, zaraz. To nie kolejny twór z rodzaju tych wspaniałych pokazów z zastosowań sztucznej inteligencji. To oficjalna prezentacja nowej technologii NVIDIA DLSS 5.0, a więc piątej już generacji techniki, która od lat służy do poprawiania jakości grafiki poprzez (przede wszystkim) skalowanie obrazu z niższej rozdzielczości do wyższej. NVIDIA jednak od kilku generacji posuwa DLSS coraz dalej w kierunku dotykania grafiki głębiej i głębiej, ale to, co do niedawna przyjmowało m.in. poprawki w realnym oświetleniu, teraz zaczęło wchodzić bezpośrednio w wygląd tekstur, robiąc to w paskudnie sztuczny sposób.

To nie żadne poprawianie i skalowanie oryginalnej grafiki. To, co widzicie powyżej, wygląda jak chamskie wręcz włażenie z buciorami w oryginał i zmienianie go praktycznie nie do poznania, ale z zachowaniem pierwotnych animacji. Pomijam już fakt, że prezentacja ewidentnie pokazuje modele niższej jakości, aby efekt “poprawy” był jeszcze bardziej zaskakujący, ale efekt to (moim zdaniem) nie żadna poprawa grafiki, a jej reinterpretacja… tyle że nie na renderze, a w czasie rzeczywistym. Szkoda tylko, że NVIDIA nie zadbała o to, aby przynajmniej poprawić wyraz oczu u każdej postaci, bo ten przynajmniej u mnie wywołuje to dziwne uczucie znane pod nazwą “uncanny valley”.

DLSS 5 wprowadza model renderowania neuronowego w czasie rzeczywistym, który nadaje pikselom fotorealistyczne oświetlenie i tekstury. Niwelując różnicę między renderowaniem a rzeczywistością, DLSS 5 umożliwia twórcom gier dostarczanie grafiki komputerowej na nowym poziomie fotorealizmu, który wcześniej był osiągalny jedynie w hollywoodzkich efektach specjalnych. – czytamy w ogłoszeniu.

Wracając do wspomnianych nagrań ukazujących przeróbki fikcyjnych postaci na ich “realne odpowiedniki”, które od lat krążą po sieci, spójrzcie na pierwszy lepszy przykład z Internetu poniżej. Następnie odpowiedzcie sobie sami, jak wiele wspólnego ma takie coś do tego, co z grafiką gier, nad którą siedzi miesiącami cały zespół grafików, robi właśnie NVIDIA DLSS 5.0.

Czytaj też: NVIDIA DLSS 4.5 już dostępna dla wszystkich

Czytaj też: Nvidia weszła na CES 2026 z przytupem i przyświstem, prezentując DLSS 4.5 i RTX Remix Logic

Pod maską “DLSS 5.0 wykorzystuje wektory kolorów i ruchu z każdej klatki gry jako dane wejściowe, a następnie stosuje model AI, aby nadać scenie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, które są oparte na źródłowej zawartości 3D i spójne w każdej klatce”. Innymi słowy, jest to kolejne rozwinięcie oryginalnego DLSS, a nie coś, co koniecznie musi się znaleźć w grach, więc patrząc na efekty, można pomyśleć, że żadne studio nie sięgnie po coś takiego, co nie? Dlaczego ktoś miałby otwierać furtkę do żartów i ryzyka, że ktoś zobaczy grę i pomyśli, że patrzy właśnie na kolejny “śmieszny filmik” stworzony na kolanie przez AI? Niestety wygląda na to, że przykładów tego typu będzie sporo.

Trzeba uczciwie przyznać – ten kadr jako jedyny zyskuje na jakości, ale tylko przez półmrok i brak widoku oczu “od przodu”

DLSS 5 pojawi się jesienią tego roku i będzie wykorzystywana przez największych wydawców oraz twórców gier i pojawi się w takich grach jak AION 2Assassin’s Creed ShadowsBlack StateCinder CityDelta ForceHogwarts LegacyJusticeNaraka: BladepointNTE: Neverness to EvernessPhantom Blade ZeroResident Evil RequiemSea of RemnantsStarfieldThe Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered czy Where Winds Meet. Pozostaje mieć nadzieję, że w opcjach znajdzie się możliwość ograniczenia działania DLSS 5.0 do środowiska i zwierząt, bo tam akurat technika robi znacznie lepszą robotę, jak widać po pokazie Zorah.

Źródła: NVIDIA

Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.
Specjalizacje
MilitariaRecenzje sprzętuRowerySamochodyGry wideoGry planszowe