Test Honor Magic8 Pro. Piękny, wydajny, godny zaufania

Honor Magic8 Pro może wydawać się smartfonem nudnym. Przyczyną jest niezwykłe podobieństwo do starszego modelu – trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby zauważyć różnice w wyglądzie. Być może producent wyszedł z założenia, że nie ma co poprawiać w bardzo udanej konstrukcji? Magic8 Pro towarzyszył mi cały miesiąc i przyznaję, korzystało mi się z niego przez ten czas bardzo dobrze, nawet jeśli po drodze okazało się, że nie wszystkie zmiany nastąpiły na plus.
Honor Magic8 Pro
...

Honor Magic8 Pro – parametry

ParametrWartość
ProcesorQualcomm SM8750-AB Snapdragon 8 Elite Gen5 (3 nm) – (2×4,6 GHz Oryon V3 Phoenix L + 6×3,62 GHz Oryon V3 Phoenix M)
GPUAdreno 840
Ekran6,71″, 1256 × 2808 px, 458 ppi, 20:9, LTPO OLED, 10-bit, 120 Hz, HDR Vivid, Dolby Vision, 1800 nit HBM, 6000 nit szczytowa
Pamięć RAM12 GB
Pamięć Flash512 GB UFS 4.1
Aparat główny– 50 Mpix, f/1.6, 23 mm (szerokokątny), 86°, 1/1,3″, 1,2 µm, OIS, wielokierunkowy PDAF
– 50 Mpix, f/2.0, 12 mm (ultraszerokokątny), 122°, 1/2,88″, 0,61 µm, Dual Pixel PDAF
– 200 Mpix, f/2.6, 85 mm (teleobiektyw), 1/1,4″, 0,56 µm, OIS, wielokierunkowy PDAF
sensor temperatury barwowej, laserowy AF,
Aparat przedni– 50 Mpix, f/2.0, 21 mm (szerokokątny), 1/2,93″, PDAF
– Sensor ToF 3D
Audiostereo, BT (SBC, AAC, aptX, aptX HD, aptX Adaptive, aptX Losless, LDAC, LHDC 5, BLE)
Łączność5G, LTE+, HSPA, Wi-Fi 7 trójzakresowe, Bluetooth 6 + BLE, NFC, USB-C 3.2 z DP 1.2 Alternate
LokalizacjaA-GPS, GLONASS, GALILEO, BDS, QZSS, NavIC
AkumulatorSi-C 6270 mAh (EU), szybkie ładowanie 100 W PD, ładowanie bezprzewodowe 80 W, ładowanie zwrotne przewodowe i bezprzewodowe 5 W
Waga219 g
Rozmiary161,2× 75 × 8,3 mm
CertyfikatyIP68/IP69
System operacyjnyMagicOS 10 / Android 16
Cena12/512 GB – 5799 zł

Honor Magic8 Pro – konstrukcja i wzornictwo

Mój pierwszy kontakt z Honor Magic8 Pro to pełne deja vu – na pierwszy rzut oka jest to bowiem telefon identyczny z Magic7 Pro. Dopiero dokładniejsze przyjrzenie się pozwala dostrzec różnice – Magic8 Pro jest nieco węższy, minimalnie cieńszy, za to ma większą i bardziej wystającą wyspę aparatów. Szkło tylnego panelu jest zaokrąglone na krawędziach Towarzyszy mu matowa ramka w delikatnie złotym kolorze (oficjalna nazwa to Sunrise Gold) delikatnie zaoblona na styku ze szkłem. Ekran także jest zaokrąglony na wszystkich krawędziach – można ten efekt lubić lub nie, osobiście wolałbym zupełnie płaski, jednak Magic8 Pro wygląda znakomicie, a w obsłudze takie ukształtowanie w żaden sposób nie przeszkadza.

Honor Magic8 Pro

Smartfon jest stosunkowo gruby i ciężki, a gabaryty powiększa dodatkowo ogromna, wystająca, symetrycznie położona wyspa aparatów z czterema symetrycznie rozmieszczonymi obiektywami i diodą doświetlającą w czarnym szkle, które dodatkowo wysunięte jest nad obrys wyspy. Już podczas testów poprzednika obawiałem się, że będzie to słaby punkt smartfonu, podatny na wykruszenie szkła, jednakże szkło otoczone jest niemal niewidocznym metalowym wzmocnieniem, stanowiącym doskonałą ochronę dla szklanej płyty.

Rozkład elementów sterujących na ramce obudowy jest do typowy. Slot na kartę nanoSIM jest w lewej części ramki dolnej, zaraz obok mikrofon, po prawej jest głośnik, a po środku port USB-C. Przyciski umieszczone na prawej ramce zostały przesunięte nieco niżej i są teraz wygodniejsze, pojawił się także dodatkowy przycisk przypominający Apple Camera Control. Działa jednak mechanicznie, podwójne naciśnięcie istotnie wywołuje aplikację do obsługi aparatu, natomiast naciśnięcie i przytrzymanie go podczas normalnego korzystania ze smartfonu wywołuje Honor AI z kontekstem zawartości ekranu. Na górnej ramce mamy dodatkową siatkę do przedniego głośnika oraz diodę IR do pilota

Honor Magic8 Pro jest doskonale wykonany, znakomicie wygląda i ogólnie rzecz biorąc, nawet lepiej niż poprzednik może służyć za wzór do naśladowania w kwestii połączenia estetyki i funkcjonalności.

Czytaj też: Test Sony LinkBuds Clip. Możesz je założyć i zapomnieć, że je masz

Wyświetlacz

Honor Magic8 Pro wyposażony został w duży, mierzący 6,71″ przekątnej ekran LTPO OLED. Rozdzielczość nominalna wynosi 1256 × 2808 pikseli, przy czym domyślnie oprogramowanie inteligentnie dostosowuje ją do rzeczywistych potrzeb – typowo w użyciu będzie uznane za standard przez producenta 942 × 2106 pikseli. Odświeżanie ekranu regulowane może być płynnie od 1 Hz do 120 Hz.

Kolory odwzorowywane są znakomicie – do dyspozycji użytkownika są trzy profile: kolory normalne, wyraziste i tryb profesjonalny, trzy predefiniowane ustawienia temperatury barwowej i koło kolorów do ręcznej regulacji. Profil normalny przełącza kolory między sRGB a P3 w zależności od potrzeb, wyrazisty używa całej palety kolorów, a profesjonalny powinien zapewnić najlepszą zgodność kolorów.

Jasność ekranu nie daje powodu dp narzekania – przesuwając ręcznie pasek jasności na maksimum można liczyć na około 850 nit, automat jednak w trybie HBM może wykręcić blisko 1800 nit. Szczytowa jasność w HDR sięga 6000 nit, oczywiście tylko na małym fragmencie ekranu i przez krótką chwilę. Widać to jednak podczas odtwarzania filmów HDR. Honor Magic8 Pro obsługuje wszystkie standardy istniejące standardy – HDR10+, Dolby Vision oraz najnowszy HDR Vivid, no i ma odpowiednie certyfikaty i wszystkie serwisy VOD, które sprawdziłem, nie miały żadnych problemów ani z rozdzielczością, ani z wysoką rozpiętością tonalną. Regulacja jasności przebiega z użyciem trybu PWM z bardzo wysoką częstotliwością 4320 Hz, dla wysokich jasności jest także regulacja DC

Honor Magic8 Pro wyposażony został w funkcje zmniejszające zmęczenie wzroku podczas korzystania. W głównym menu wyświetlania jest tryb „e-książki”, czyli po prostu monochromatyczny, który działa bardzo przyjemnie. Po więcej trzeba zajrzeć w osobną zakładkę „Wyświetlacz z ochroną wzroku Honor” i tu znajdziemy możliwość redukcji składowej niebieskiej (na stałe lub zgodnie z harmonogramem), opcję „Naturalne tony”, która wzorem Apple TrueTone dostosowuje temperaturę bieli wyświetlacza do warunków zewnętrznych, a także unikalną opcję „ochrona wzroku – rozogniskowanie”, która poprzez wyświetlanie zmienionych barw na krawędziach ekranu ma zredukować zmęczenie oka związane ze „stresem refrakcyjnym” podczas czytania książek i oglądania filmów.

Honor Magic8 Pro

Podobnie jak w Honor Magic8 Pro w konstrukcji ekranu zastosowano warstwę polaryzatora kołowego, zamiast liniowego. Dzięki temu smartfon jest „przyjazny” dla użytkowników okularów polaryzacyjnych, stosowanych podczas jazdy samochodem – ekran może zmienić nieco barwy, ale nie zostanie wygaszony przez pechowy zbieg polaryzacji.

Honor Magic8 Pro wyposażony został w always-on display, który może działać ciągle, w wyznaczonych godzinach, lub aktywować się po nadejściu powiadomienia. Jest to też kolejny smartfon z Androidem, który wzorem iPhone’a Pro w trybie AoD może wyświetlać także tapetę. Wiem, to nie jest AoD dla purystów, ale lubię to rozwiązanie 🙂

Wyświetlacz jest w wersji międzynarodowej chroniony szkłem glinokrzemianowym NanoCrystal Shield.

Oprogramowanie

Honor Magic8 Pro pracuje pod kontrolą systemu MagicOS 10, opartego na Androidzie 16. Poprawki bezpieczeństwa datowane są na 1 stycznia 2026 roku, podobnie poprawki Google Play. Producent obiecuje aż 7 dużych aktualizacji systemu oraz oczywiście poprawki bezpieczeństwa. Czyli jeśli ktoś wykaże się cierpliwością, będzie w stanie zobaczyć na Magic8 Pro nawet Androida 23.

Oprogramowanie jest dobrze przygotowane, choć zupełnie niepotrzebnie naśladuje styl wizualny Liquid Glass z iOS 26, tyle że na szczęście można te cuda wyłączyć. Zgapiona jest także obsługa obszaru wokół wycięcia na przedni aparat i czujnik ToF 3D – wyświetlane tam są statusy z niektórych aplikacji. W oprogramowaniu sporo miejsca zajmują też funkcje AI – są tłumaczenia na żywo (niestety, wciąż brak języka polskiego), Gemini, zakreślanie, by wyszukać obraz, wyodrębnianie tekstu z obrazu. Jest też wykrywanie deepfake podczas rozmów, działające z popularnymi komunikatorami WhatsApp, Telegram i Messeger.

Honor Magic8 Pro

Ciekawostką obecną już w poprzednim modelu jest sterowanie gestami w powietrzu – oprogramowanie z pomocą kamery rozpoznaje ruchy dłoni i wykonuje odpowiednie akcje. Można tak wykonać zrzut ekranu, przewijać zawartość. Działa to zupełnie nieźle, ale wciąż mam wątpliwości, czy wykonanie gestu w powietrzu w jakiejkolwiek sytuacji będzie lepszym rozwiązaniem, niż skorzystanie z klasycznych metod sterowania. Znacznie bardziej pożyteczne są funkcje śledzenia spojrzenia, pozwalająca m.in. na sterowanie powiadomieniami.

Łączność

Honor Magic8 Pro współpracuje z sieciami 5G i LTE, ma też na pokładzie Wi-Fi 7 z obsługą pasm 2,4 GHz, 5 GHz i 6 GHz. W wariancie europejskim obsługiwane są dwie karty SIM w standardzie nano, można także zaprogramować dwa eSIM. Do testów użyłem właśnie eSIM Orange Flex, po jej aktywacji smartfon automatycznie aktywował VoLTE i ViLTE, zaproponował też włączenie VoWiFi.

W zasięgu pasma C (3,6 GHz) transfery danych do użytkownika bez problemu sięgały 500 Mbps, jeśli sieć nie była zbytnio obciążona. Jeśli chodzi o Wi-Fi, mój AP nie pozwala na użycie Wi-Fi 7, podczas połączenia WiFi 6E smartfon łączył się z routerem w paśmie 6 GHz, z prędkością 2402 Mbps, co pozwoliło na osiągnięcie rzeczywistych transferów rzędu 1,4-1,5 Gbps.

Smartfon ma na pokładzie NFC oraz Bluetooth w wersji 6 z bogatym zestawem kodeków audio (o czym szerzej później) – nie mam żadnych zarzutów do działania obu, podobnie jak do lokalizacji satelitarnej. Łączność kablowa to porządne USB 3.2, z możliwością wyjścia sygnału wideo DisplayPort Alternate 1.2 i przełączenia pracy smartfonu w tryb dużego pulpitu – bywa to całkiem przydatne, zwłaszcza jeśli nasz monitor obsługuje KVM i mamy do niego podłączoną klawiaturę i mysz.

Wydajność

Snapdragon 8 Elite Gen5 i 12 GB RAM to przepis na wysoką wydajność i rzecz jasna wyniki benchmarków to potwierdzają. Honor Magic8 Pro osiąga doskonałe wyniki, choć konkurencja z tym samym SoC potrafi wykręcić jeszcze więcej. Oczywiście jest to ten poziom mocy, gdy różnice zupełnie już nie wpływają na rzeczywistą pracę – jest szybko i jedynie przy dłuższym obciążeniu tradycyjnie daje o sobie znać problem z odprowadzeniem ciepła z wnętrza obudowy.

  • Geekbench 6 Single Core: 3668 pkt
  • Geekbench 6 Multi Core: 10740 pkt
  • Geekbench 6 GPU OpenCL: 24123 pkt
  • Geekbench 6 GPU Vulcan: 27719 pkt
  • Geekbench AI CPU: test nieudany
  • Geekbench AI GPU: 3005 / 4666 / 4050 pkt
  • Geekbench AI NNAPI: 293 / 249 / 576 pkt
  • Geekbench AI QNN: 275 / 30829 / 76516 pkt
  • Wild Life Stress Test: 21211/11146 pkt, stabilność 52,6%
  • Wild Life Extreme Stress Test: 7491/4577 pkt, stabilność 61,1%
  • Solar Bay: 13605 pkt
  • Solar Bay Extreme: 1036 pkt
  • Steel Nomad Light: 2881 pkt
  • PCMark Work 3.0: 22257 pkt

Trzeba jednak powiedzieć, że Magic8 Pro radzi sobie z ciepłem lepiej niż robił to Magic7 Pro – widać to wyraźnie w teście obciążeniowym 3DMark Wild Life Extreme Stress Test. Temperatura raportowana przez benchmark wynosiła 48°C, a zmierzona przeze mnie na zewnątrz obudowy sięgnęła 45°C w najgorętszym miejscu. Throttling dawał o sobie znać już po pierwszym przebiegu, a od 7 przebiegu następowała stabilizacja do samego końca testu, ukończonego z niezłym jak na tak wydajny układ wynikiem stabilności na poziomie 61,1%.

  • szybkość ciągłego zapisu danych: 1,42 GB/s,
  • szybkość ciągłego odczytu danych: 1,27 GB/s,
  • szybkość losowego zapisu danych: 91,77 MB/s,
  • szybkość losowego odczytu danych: 52,71 MB/s
  • kopiowanie pamięci: 11,52 GB/s

Mimo problemów na rynkach pamięci Honor nie zdecydował się na oszczędzenie na wydajności tego elementu. Jest znacznie szybciej niż w poprzednim modeli, a w większości testów także wyraźnie lepiej niż np. w OnePlus 15.

Czytaj też: Test Huawei FreeBuds Pro 5 – najlepsze połączenie komfortu i jakości

Dźwięk

Honor Magic8 Pro wyposażony został w bardzo udaną parę głośników stereo. Jeden kanał obsługuje głośnik na prawym boku urządzenia, a drugi przedni głośnik do rozmów, dozbrojony w dodatkowe kratki kierujące dźwięk także na bok. Dźwięk nie jest idealnie zrównoważony, ale do szczęścia niewiele brakuje.

W oprogramowaniu znalazły się dwa tryby poprawiania dźwięku z głośników: bas premium (który ogólnie rzecz biorąc, wzmacnia bas i osłabia środek pasma) i dźwięk przestrzenny 3D, który z kolei poprawia wrażenie stereofonii. Dźwięk standardowy brzmi najsłabiej, a jeśli chodzi o moje preferencje, to tym razem lepiej oceniam bas premium, przynajmniej przy muzyce. Ogólna jakość dźwięku z głośników jest wyjątkowo dobra.

Honor Magic8 Pro

Jeśli chodzi o słuchawki, to smartfon radzi sobie znakomicie. Także i tu dostępne są dwa systemy poprawiania jakości, ale żaden nie jest niezbędny – gra doskonale i bez niczego. Dźwięk przestrzenny Honor niezbyt mi przypadł do gustu, zabrakło obecnego w starszym modelu DTS:X i ponownie Dolby ATMOS – dźwięk przestrzenny w serwisach VOD na tym ucierpiał, podobnie jak zdolność do odtwarzania Spatial Audio w Apple Music. Znakomicie natomiast wypada obsługa kodeków bluetooth audio – jest SBC, AAC i LDAC, pojawiła się też czała gama aptX – HD, Adaptive i – uwaga – Losless. A na deser jest też zyskujący popularność w lepszych słuchawkach LHDC 5.0 oraz należący do domeny BLE kodek LC3.

Czas pracy

Honor Magic8 Pro dostępny jest z trzema wersjami baterii i jako mieszkańcy UE dostaliśmy wariant najgorszy. To nie znaczy jednak słaby, litowo-jonowe ogniwo z katodą krzemowo-węglową ma pojemność 6270 mAh, co pozwala na 8-10 godzin SoT pod Wi-Fi i 7-9 godzin w trybie mieszanym (zależnie od zasięgu), a wyłącznie w sieci 5G na około 6-7 godzin. Ładowanie może być przeprowadzone z mocą 100 W przy pomocy ładowarki SuperCharge po przytrzymaniu kółka ładowania po podłączeniu.

Honor Magic8 Pro

Tyle teorii – nie mam firmowej ładowarki, więc ładowałem smartfon za pomocą sześcioportowego Ankera zgodnego z PD 3.1 i PD 3.0, który ma tę przyjemną cechę, że raportuje na wyświetlaczu, z jaką mocą przebiega ładowanie. I tu ciekawostka – choć smartfon raportował zgodną ładowarkę 100 W i tryb Turbo, rzeczywista wydajność ładowania ani przez chwilę nie przebiła wartości 50 W. Honora można ładować także bezprzewodowo (z mocą maksymalną 80 W), ale wymaga to już specjalnej ładowarki, której nie posiadam.

Biometria

Honor Magic8 Pro pozwala użytkownikowi na użycie dwóch metod zabezpieczenia urządzenia za pomocą biometrii. Pierwszą z nich jest ultradźwiękowy skaner linii papilarnych – umieszczony pod ekranem, bardzo wygodnie, bo wysoko. Skuteczność działania była bardzo wysoka, szybkość znakomita, a tolerancja na przekrzywienie palca lub niedokładne przyłożenie naprawdę dobra. Duży plus dla Honora za to, że wymaga dodatkowej autoryzacji odciskiem palca także podczas próby dostępu do kopiowania danych ze smartfonu na dysk komputera w trybie pamięci masowej.

Honor Magic8 Pro

Rozpoznawanie twarzy tradycyjnie działa znakomicie i nie bez powodu. W wycięcu w ekranie znalazł się bowiem nie tylko aparat, ale także pełnoprawny skaner 3D ToF, który działa w zupełnej ciemności no i podobnie jak Face ID oferuje poziom bezpieczeństwa odpowiedni, by autoryzować transakcje bankowe i wszelkie inne działania wymagające najwyższego poziomu zabezpieczeń. W świecie Androida taki poziom bezpieczeństwa to niestety rzadki wyjątek i duży plus dla Honora, że nie poszedł tu na półśrodki.

Fotografia

Zestaw apartów fotograficznych, jaki znalazł się na pokładzie Honora Magic8 Pro jest bardzo podobny do zestawu, jaki znamy z Magic7 Pro.

– 50 Mpix, f/1.6, 23 mm (szerokokątny), 86°, 1/1,3″, 1,2 µm, OIS, wielokierunkowy PDAF
– 50 Mpix, f/2.0, 12 mm (ultraszerokokątny), 122°, 1/2,88″, 0,61 µm, Dual Pixel PDAF
– 200 Mpix, f/2.6, 85 mm (teleobiektyw), 1/1,4″, 0,56 µm, OIS, wielokierunkowy PDAF

Są jednak i różnice – główny aparat stracił mechaniczną przysłonę działającą w zakresie f/1.4-2 (nie zrobimy już zatem gwiazdek przy nocnych zdjęciach bez dodatkowego oprogramowania) zamiast tego posiada stałą jasność f/1.6. Minimalnie skrócona została też ogniskowa (~1 mm), co raczej jednak mało kto zauważy.

Tradycyjnie najbardziej nietypowy jest aparat tele – mimo podobieństwa parametrów jest to nowa matryca Samsung Isocell HP9 o rozmiarze 1/1.4″ mającą aż 200 Mpix, współpracującą z obiektywem peryskopowym o ogniskowej wydłużonej do 84 mm i przyzwoitej jasności f/2.6. Praca aparatów jest wspomagana dodatkowo laserowym systemem AF oraz spektrofotometrem, który ułatwia zachowanie prawidłowej kolorystyki zdjęć. Wszystkie aparaty na wyjściu domyślnie dają zdjęcia o rozdzielczości 12 Mpix.

Zdjęcia wykonywane w dzień są bardzo dobrej jakości. Szczegółowość stoi na wysokim poziomie, trochę słabiej wypadają jedynie kadry wykonane obiektywem ultraszerokokątnym, także i tutaj widać jednak pewien postęp wyniający z oprogramowania. Kolory są bardzo wiarygodne, nieprzesadnie nasycone, zachowana jest dobra spójność balansu bieli przy przechodzeniu między aparatami. Dynamika jest znakomita, a HDR przy tym bardzo naturalny i dyskretny.

Nowocześniejsza matryca w aparacie z teleobiektywem też spisuje się dobrze – zarówno dla ogniskowej nominalnej 85 mm (×3,7), jak i 230 mm (×10) uzyskiwanej z cropu – dzięki jasnej optyce obraz nie jest nadmiernie zaszumiony. Intensywność AI poprawiającej obraz można dostosować, a także całkiem wyłączyć. Warto nadmienić, że aparaty w trybie „dziennym” dobrze dają sobie radę także w warunkach półmroku.

Zdjęcia nocne także wypadają co najmniej dobrze, choć dużo zależy od aparatu – jeśli światła jest sporo, to wszystkie aparaty radzą sobie. Im światła mniej, tym różnice między nimi rosną – najgorzej wypada obiektyw ultraszerokokątny (samymi poprawkami w software się za wiele nie zrobi), Zmieniona matryca tele wyraźnie poprawiła osiągi aparatu zarówno w trybie optycznym, jak i cropie – te drugi może być całkiem użyteczny, jeśli zbyt mocno nie zabraknie światła. Aparat tym razem lepiej też zachowuje tonalność kadrów nocnych.

Usunięcie zmiennej przysłony z Honor Magic8 Pro przełożyło się także na tryb portretowy – zniknął jego uniwersalny odpowiednik „tryb przysłony” i pozostał klasyczny „Portret” z wykrywaniem obiektu / osoby na pierwszym planie – działa dla aparatu głównego oraz tele, przy czym efekt bokeh jest opcjonalny, podobnie jak upiększanie twarzy – jeśli rozmycie włączymy, to jak się okazuje, radzi sobie z włosami przy zupełnie minimalnych artefaktach i to także przy obiektach sztucznych, a nie twarzy.

Możliwości makro w Honor Magic8 Pro potraktowane zostały trochę po macoszemu. Tryb Supermakro niby jest, ale wykorzystuje aparat UWA i standardowy. Do wykonywania zbliżeń jest używany obiektyw ultrawide ×0,5 lub szerokokątny ze zbliżeniem ×1, lub cyfrowym ×2. Wygląda to nieźle, ale konkurencja Honorowi tu odjechała dość wyraźnie. Zupełnie niewykorzystany został potencjał teleobiektywu, który jest znaczny, na co wskazują zbliżenia wykonane z jego pomocą.

Honor Magic8 Pro

Podsumowanie

Honor Magic8 Pro kontynuuje tradycję swojego poprzednik – nic zresztą dziwnego, skoro w smartfonie nie zaszła żadna rewolucja. Ot, tu dodamy tego, tam owego, tu coś wygładzimy i wyrównamy. Honor pozostał sobą – wygładzony angielski gentleman niczym z opowieści Jane Austen, elegancki i dobrze wychowany. Nieliczne wady nie przysłaniają zalet – Honor pozostał sprzętem godnym zaufania, a to, że w niczym nie jest najlepszy zupełnie nie przeszkadza mi uznać, że to jeden z najlepszych smartfonów z Androidem przełomu 2025/2026 roku.

Andrzej LibiszewskiA
Napisane przez

Andrzej Libiszewski

RedaktorZbłąkane dziecię Amberu, w pół drogi między Wzorcem Porządku, a Logrusem Chaosu. Z Ghostwheelem pod rękę, ze Spikardem w marzeniach, earl pustki Pomiędzy, szalony książę Galerii Luster, karta Tarota nakreślona między wtedy, a teraz. A serio? Pisaniem o szeroko pojętej technice o zajmuję się od 2017 roku. Poza tym kocham fotografię, książki, fantastykę i koty. W wolnych chwilach słucham muzyki i gram w gry :)