Windows 11 przechodzi remont. Microsoft w końcu słucha użytkowników

Giganci technologiczni do błędów przyznają się rzadko. Jeśli jakieś funkcje czy usługi się nie sprawdzają, stosują sprytne rozwiązanie, by wprost nie powiedzieć, że im nie wyszło – zasłaniają się opiniami użytkowników. W efekcie wychodzą na tych dobrych, bo nas słuchają. Microsoft jest z tego szczególnie znany i mamy na to kolejny dowód.
Windows 11 przechodzi remont. Microsoft w końcu słucha użytkowników

Pavan Davuluri, szef działu Windows, opublikował szczery wpis, w którym zapowiada „powrót do korzeni” i naprawę najbardziej irytujących elementów systemu. Zamiast forsować kolejne zbędne nowości, zespół inżynierów skupił się na tym, o co prosimy od lat: większej kontroli nad aktualizacjami, płynności działania podstawowych narzędzi i… wolności w przesuwaniu paska zadań. I cóż, nawet jeśli to po prostu ukrywanie niewypałów pod płaszczykiem słuchania krytyki, to dla nas efekt jest ten sam – więcej potrzebnych rzeczy, mniej śmieci.

Wielki powrót paska zadań i porządki w sztucznej inteligencji. Windows 11 mocno się zmieni

Najważniejszą wiadomością, która zelektryzowała społeczność Windows Insider, jest oficjalne potwierdzenie: pasek zadań odzyskuje swoją mobilność. Po niemal pięciu latach ograniczeń, Microsoft przywraca możliwość umieszczenia go na górze lub po bokach ekranu. To jedna z najczęściej zgłaszanych próśb od premiery Windowsa 11 w 2021 roku. Ale to nie koniec zmian w tym obszarze – w nadchodzących aktualizacjach mamy otrzymać także opcję zmniejszenia rozmiaru paska, co pozwoli odzyskać cenną przestrzeń roboczą, zwłaszcza na mniejszych ekranach laptopów.

Microsoft postanowił również uderzyć się w pierś w kwestii wszechobecnego Copilota. Zamiast wciskać sztuczną inteligencję w każdy zakamarek systemu, firma zapowiada bardziej „rzemieślnicze” podejście. AI ma pozostać tylko tam, gdzie faktycznie wnosi wartość dodaną. Co to oznacza w praktyce? Copilot zacznie znikać z miejsc, w których był uznawany za zbędny „szum”, m.in. z Notatnika, Zdjęć, Widżetów czy Narzędzia Wycinanie. System ma być lżejszy i mniej rozpraszający, co z pewnością ucieszy osoby ceniące sobie minimalistyczne środowisko pracy.

Kolejny punkt zapalny, czyli Windows Update, również doczekał się rewolucji. Microsoft wycofuje się z restrykcyjnej polityki wymuszania restartów. Od teraz użytkownicy zyskają znacznie większą kontrolę:

  • Możliwość pominięcia aktualizacji podczas wstępnej konfiguracji urządzenia (OOBE).
  • Opcję wyłączenia lub ponownego uruchomienia komputera bez instalowania poprawek, nawet jeśli są już pobrane.
  • Znacznie dłuższe okresy wstrzymywania aktualizacji (pauza ma trwać „tak długo, jak to potrzebne”).

To ogromna zmiana, która kładzie kres sytuacjom, w których komputer decydował o restarcie w najmniej odpowiednim momencie.

Szybszy Eksplorator i przydatne widżety

Inżynierowie wzięli na warsztat również Eksplorator plików – narzędzie, bez którego trudno wyobrazić sobie pracę w Windowsie, a które w ostatnim czasie bywało ociężałe. Priorytetem na ten rok jest skrócenie czasu uruchamiania aplikacji, wyeliminowanie migotania interfejsu oraz zwiększenie niezawodności podczas codziennych operacji na plikach. W końcu!

Czytaj też: Firefox nadrabia zaległości. Wersja 149 wprowadza długo wyczekiwane funkcje

Zmiany dotkną także Widżetów. Microsoft obiecuje „spokojniejsze ustawienia domyślne” i lepszą personalizację kanału Discover. Zamiast zalewać nas niechcianymi informacjami, widżety mają być pomocnym dodatkiem, który wywołujemy tylko wtedy, gdy faktycznie go potrzebujemy. Całość zmian dopełnia odświeżone Centrum opinii oraz uproszczony program Windows Insider, który ma być bardziej przejrzysty dla osób chcących testować system przed jego oficjalną premierą.

Czytaj też: Reklamy w Apple Maps? Wygląda na to, że czas pożegnać krystalicznie czysty interfejs

Choć zmiany te będą wdrażane etapami – najpierw u Insiderów, a później u wszystkich użytkowników – kierunek jest bardzo obiecujący. Windows 11 w końcu staje się systemem dla ludzi, a nie po prostu piaskownicą Microsoftu, do której gigant wrzuca wszystko, co tylko chce.

Źródło: Microsoft

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.