Jeden rowerowy pedał i dwa światy. Shimano połączyło SPD z platformą dla niezdecydowanych

Firma Shimano chce wykorzystać nowe zapotrzebowanie rowerzystów, wprowadzając na rynek wyjątkowy model PD-EH510, który zamiast wymuszać jeden standard, oferuje szeroką wszechstronność.
Jeden rowerowy pedał i dwa światy. Shimano połączyło SPD z platformą dla niezdecydowanych

W świecie rowerów od lat obowiązuje prosty podział: albo grasz w drużynie SPD, albo zostajesz przy tradycyjnych platformach i stawiasz na swobodę. Problem w tym, że coraz więcej osób nie mieści się w tak czarno-białej narracji. Rower trekkingowy, gravelowy czy elektryczny służy jednocześnie do dojazdów, rekreacji, krótkich wypadów za miasto i okazjonalnych wycieczek z sakwami. W takim scenariuszu twardy wybór między pedałami automatycznymi a platformą zaczyna być bardziej balastem niż wyrazem rowerowej tożsamości i w to właśnie uderzają platformy pedał Shimano PD-EH510.

Platformy pedał Shimano PD-EH510

Kto choć raz spróbował jazdy w SPD, ten wie, jak trudno wrócić do zwykłych platform, gdy zależy nam na kontroli nad rowerem. Jednocześnie wielu rowerzystów prędzej czy później zderza się z sytuacją, w której sztywne buty na zatrzask są zwyczajnie niepraktyczne – przy zmianie planów, trasie po mieście czy konieczności wejścia do biura. Shimano PD-EH510 wchodzi właśnie w tę przestrzeń pomiędzy. Nowy model nie próbuje zastąpić topowych pedałów SPD używanych w wyścigach, ani agresywnych platform do enduro. Zamiast tego oferuje coś bardziej przyziemnego – możliwość płynnego przechodzenia między różnymi scenariuszami użycia, bez przekręcania klucza przed każdym wyjazdem.

Czytaj też: Ten e-bike wygląda jak z wyścigu kosmicznego i odpowiada, jak szybki może być rower z silnikiem

Najważniejsza cecha PD-EH510 opiera się na czytelnym podziale. Jedna strona to klasyczne, regulowane wiązanie SPD, druga zaś to pełnowymiarowa platforma płaska o wymiarach 111 na 96 milimetrów. W praktyce oznacza to możliwość wyjazdu w specjalistycznych butach, a powrotu w zwykłym obuwiu, co może być szczególnie przydatne podczas dojazdów do pracy. Strona automatyczna wykorzystuje technologię, którą Shimano dopracowywało przez lata, oferującą solidność i przewidywalność. Producenci sugerują używanie butów z linii GF, EX oraz ET, choć zgodność z większością bloków SPD jest oczywista.

Czy takie pedały rowerowe mają sens?

Chociaż taka koncepcja “pół na pół” może na pierwszy rzut oka wyglądać jak typowy kompromis, to w praktyce PD-EH510 jest dość wyraźnie ukierunkowany. Obecność ośmiu kołków ładowanych od tyłu na stronie platformowej to sygnał, że Shimano nie traktuje tej powierzchni jako awaryjnej. To ma być pełnoprawny pedał płaski, na którym można spędzić cały dzień w zwykłych butach, bez irytującego poczucia, że stopa pływa po korpusie. Wykończenie z żywicy, delikatna faktura i zwiększony prześwit świadczą o tym, że producent celuje w użytkowników, którzy od czasu do czasu zjeżdżają z asfaltu na mniej równy grunt.

Warto przy tym zauważyć, że wskazane przez Shimano linie butów GF, EX oraz ET bardzo dobrze wskazują potencjalne zastosowania. Są to bowiem modele kierowane do szeroko rozumianej jazdy “wszędzie”, bo od miejskich dojazdów, przez lekką turystykę, po rekreacyjne szutry. PD-EH510 wpisuje się w ten obraz jako naturalne uzupełnienie roweru, który ma radzić sobie z porannym korkiem, popołudniową rundą po ścieżkach i weekendowym wypadem z bagażem. Nieprzypadkowo w oficjalnym ogłoszeniu mocno wybrzmiewają nie rowery górskie, a elektryczne, bo w ich przypadku możliwość pewnego wpięcia się w SPD i jednocześnie wygodnego użytkowania w zwykłych butach jest szczególnie atrakcyjna.

Czytaj też: Ten gadżet to istny lifehack dla rowerzystów, którzy odkryli problem za późno

Najciekawszy w Shimano PD-EH510 jest fakt, że te platformy pedał od początku powstały z myślą nie wyłącznie samej jazdy, a wszechstronności. Rano wyjazd do pracy, po południu szybki skok do sklepu, wieczorem rundka po szutrze, a wreszcie w weekend dłuższa wycieczka z lekkim bagażem. W każdym z tych scenariuszy wygodne byłoby co innego, bo raz pełne wsparcie SPD, innym razem zwykłe buty, w których można po prostu wejść po schodach czy przejść kilkaset metrów. Zamiast kupować dwa komplety pedałów albo trzymać w garażu kilka rowerów do różnych zadań, Shimano proponuje jeden, konkretny element osprzętu, który ma odnaleźć się w całym tym chaosie.

Czytaj też: Boisz się elektrycznych rowerów górskich, ale i tak chcesz spróbować? Ten e-bike ma być idealny

Nie jest to rozwiązanie dla każdego. Osoby ścigające się w XC czy enduro nadal lepiej odnajdą się w wyspecjalizowanych platformach lub klasycznych SPD. Jeśli jednak ktoś posiada przede wszystkim jeden uniwersalny rower i oczekuje od niego elastyczności, to PD-EH510 może być jednym z tych niepozornych komponentów, które rewolucjonizują wrażenia z jazdy na jednośladzie. To pedał skrojony pod użytkownika takiego, który więcej czasu spędza na realnym korzystaniu z roweru niż na dopieszczaniu konfiguracji w katalogu osprzętu.

Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.