Rekord pobity! Od tego silnika może zależeć przyszłość misji księżycowych

Pięć minut ognia ugruntowały ogromne ambicje firmy Astrobotic, która właśnie odpaliła wyjątkowy silnik. Taki, który może namieszać nawet w sektorze lotów na Księżyc.
Rekord pobity! Od tego silnika może zależeć przyszłość misji księżycowych

Odpowiednio zaawansowany i tani układ napędowy to podstawa tańszych i mniej ryzykownych misji księżycowych. Dlatego właśnie najnowszy test Astrobotic zasługuje na uwagę. Jednak nie dlatego, że firma nagle rozwiązała problemy współczesnej astronautyki. Też nie przez fakt, że za moment ludzkość poleci na Księżyc na nowym, niemal gotowym silniku. Ten sukces jest ważny z prostszej przyczyny, bo pokazuje, że technologia, która przez długi czas była bardziej obiektem badań niż kandydatem do prawdziwej służby, zaczyna wreszcie zachowywać się jak sprzęt, a nie wyłącznie eksperyment.

Rekordowe testy silników RDRE na koncie Astrobotic

Firma Astrobotic poinformowała, że dwa prototypy silnika Chakram przeszły osiem prób odpaleń w NASA Marshall Space Flight Center w Huntsville. Ich łączny czas pracy przekroczył 470 sekund, a najdłuższe pojedyncze odpalenie trwało 300 sekund, czyli pełne pięć minut. Według firmy to najdłuższy taki test w historii silników RDRE, ale na tym dobre wieści się nie kończą. Każdy z prototypów miał przy tym wygenerować około 17,8 kN ciągu, a po procesie testowym inżynierowie nie stwierdzili wyraźnych uszkodzeń sprzętu. Innymi słowy, firma Astrobotic potwierdziła, że już dziś możliwe jest osiągnięcie stabilnej pracy tego typu silników, a to akurat bardzo ważny krok do dalszego ich rozwoju.

Czytaj też: Legendarny silnik Audi może przetrwać. Znamy potencjalne rozwiązanie

Przejdźmy więc do tego enigmatycznego akronimu. RDRE rozwija się do Rotating Detonation Rocket Engine, a oznacza silnik, który różni się od klasycznego silnika rakietowego samym sposobem spalania. Zamiast spokojniejszej deflagracji, znanej z tradycyjnych jednostek, wykorzystuje naddźwiękową falę detonacyjną krążącą w pierścieniowej komorze spalania. W takim układzie front spalania porusza się z prędkościami rzędu ponad 1000 m/s, a gęstość uwalnianej energii jest wielokrotnie wyższa niż w klasycznych konstrukcjach.

Czytaj też: Bez głowicy, bez zaworów i z nową szansą. Silnik o przeciwsobnych tłokach wraca do gry

Właśnie z tego bierze się całe zamieszanie wokół tej technologii. Astrobotic twierdzi, że taki układ może podnieść impuls właściwy nawet o 15%, poprawić stosunek ciągu do masy i pozwolić zmniejszyć rozmiar oraz masę samego silnika. Brzmi to więc jak dokładnie to, czego potrzebuje każdy projekt kosmiczny – więcej efektu z tej samej ilości paliwa, a do tego mniej kilogramów do dźwigania. Na razie jednak mówimy o potencjale technologii i o bardzo obiecujących testach, a nie o gotowej, seryjnej przewadze potwierdzonej w regularnych misjach.

Rekord RDRE nie oznacza jeszcze gotowości do lotu

Rekordowy test naziemny nie oznacza, że Chakram za chwilę wyląduje na Księżycu jako dojrzały produkt. Społeczność pracująca nad RDRE ma jeszcze sporo do zrobienia choćby w kwestii zachowania takich silników w warunkach zbliżonych do próżni kosmicznej. Testy na stanowisku to jedno, a stabilna praca w locie, na różnych wysokościach i przy innych obciążeniach termicznych, to już zupełnie inna półka trudności. Zresztą Astrobotic wcale tego nie ukrywa.

Czytaj też: Ostatni krzyk silnika V6? RS5 w wersji PHEV ma być najwydajniejszym fastbackiem Audi

Firma zapowiedziała, że kolejne iteracje Chakramu mają skupić się na regeneracyjnym chłodzeniu, dławieniu ciągu i redukcji masy. Taki zestaw oznacza, że silnik pokazał bardzo dobry fundament, ale wciąż nie przeszedł przez wszystkie etapy, które decydują o użyteczności w prawdziwym statku kosmicznym. Innymi słowy, to moment, w którym technologia przestaje być tylko ciekawa, ale jeszcze nie staje się oczywistym wyborem dla lotu.

Źródła: Astrobotic

Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.