Ostatni krzyk silnika V6? RS5 w wersji PHEV ma być najwydajniejszym fastbackiem Audi

Nadciągające przepisy Euro 7 stawiają przed inżynierami firmy Audi zadanie, które jeszcze niedawno wydawało się sprzeczne z duszą marki. Jak zachować sportowego ducha, gdy regulacje każą myśleć o emisjach? Odpowiedzią ma być model, którego nadejście zapowiada prawdziwą zmianę filozofii.
Ostatni krzyk silnika V6? RS5 w wersji PHEV ma być najwydajniejszym fastbackiem Audi

Rok 2026 ma przynieść debiut, który stanowi absolutną nowość dla sportowej linii RS, bo oto do tej rodziny zawita hybrydowy samochód PHEV (Plug-in Hybrid Electric Vehicle). Obecność takiego modelu w najbardziej dynamicznej gamie to nie fanaberia, ale konieczność podyktowana czasami. Pytanie brzmi więc prosto, czy Audi uda się ocalić to, co w jego samochodach zawsze było najważniejsze?

Audi S5 Avant 2025

Silnik V6 zamiast czterocylindrowego kompromisu w RS5. Tutaj Audi trzyma się zasad

Decyzja o pozostaniu przy sześciocylindrowym silniku w nowym RS5 to ważny komunikat dla fanów marki. Audi przez lata konsekwentnie broniło się przed pomysłem wsadzania czterocylindrowych silników pod maskę modeli RS, uznając to za zbyt duży uszczerbek dla charakteru. Tutaj właśnie wchodzi elektryfikacja, która przynajmniej na papierze, daje szansę na utrzymanie tej zasady przez kolejną generację bez ograniczania mocy. Zwłaszcza że oczekiwania oscylują wokół granicy 500 koni mechanicznych, co tym samym stanowi wyraźny skok w porównaniu do 444 KM oferowanych przez poprzednika. Moment obrotowy również ma znacząco przekroczyć dotychczasowe 600 Nm.

Czytaj też: Rekordowy rok BMW. Wiem, co marka pokaże w najbliższych miesiącach

Sama obecność silnika elektrycznego nie służy jednak wyłącznie poprawie statystyk. Jego główną rolą jest natychmiastowe uzupełnienie mocy, a tym samym wyeliminowanie opóźnienia typowego dla turbodoładowanych silników spalinowych poprzez zapewnianie błyskawicznej reakcji na pedał przyspieszenia.

Rewolucja w nadwoziu Audi RS5 i wyzwanie rosnącej masy

Nowa generacja RS5 przynosi istotną zmianę w ofercie nadwoziowej. Model będzie dostępny wyłącznie jako pięciodrzwiowy liftback oraz kombi w wariancie Avant, który tym samym przejmuje pałeczkę po dotychczasowym RS4 Avant. Zniknięcie wersji Coupe i Cabrio to świadomy ruch producenta, który w tej generacji rezygnuje z dwudrzwiowych karoserii. O ile takie cięcia są ewidentnie na rękę firmie, tak tamtejsi specjaliści nadal musieli zmierzyć się z istną zmorą – masą całkowitą pojazdu.

Czytaj też: SC01 chce być Porsche na prąd za ułamek ceny. Europa dostanie unikat produkowany we Włoszech

Obecne europejskie wersje S5 ważą już blisko dwie tony, a standardowe A5 Avant z napędem plug-in hybryd i mniejszą, czterocylindrową jednostką bez problemu przekracza ten próg. Dodanie mocniejszego silnika V6, większego akumulatora i wzmocnionych podzespołów w wariancie RS oznacza, że ostateczna waga może sięgnąć poziomów dotąd niespotykanych w tej klasie samochodów. Podstawowy A5 PHEV dysponuje akumulatorem o użytecznej pojemności na poziomie 20,7 kWh, ale dokładne parametry pakietu w wersji RS pozostają nieznane.

Można się więc spodziewać, że Audi zastosuje większy akumulator. Z jednej strony zwiększy to masę, a z drugiej pozwoli na osiągnięcie przyzwoitego, czysto elektrycznego zasięgu i wydobycie większej mocy z jednostki elektrycznej.

Koniec pewnej ery. Kultowy pięciocylindrowiec odchodzi

Zaostrzające się normy Euro 7 to nie tylko przyczyna elektryfikacji RS5. To także prawdopodobny gwóźdź do trumny dla kultowego, pięciocylindrowego silnika Audi, znanego z modeli RS3. Malejące zapotrzebowanie i wymogi emisyjne najprawdopodobniej zakończą żywot tej unikalnej jednostki, która przez lata była audiofilską wizytówką marki, słynącą z charakterystycznego dźwięku.

Czytaj też: Przez rowerzystów samochód nie pozwoli Ci otworzyć drzwi, ale docenisz to bardziej niż myślisz

W 2026 roku może jednak dojść do symbolicznego pożegnania. Przeprowadzane już testy twardej, hardcorowej wersji RS3 GT wskazują, że może być ona ostatnim nośnikiem dla pięciocylindrowego, 2,5-litrowego silnika. Gdyby tak się stało, byłoby to piękne zamknięcie ważnego rozdziału w historii Audi Sport.

Nowy rozdział z nutą nostalgii dla Audi

Nadchodzący RS5 PHEV to próba pogodzenia sportowych ambicji z nieubłaganą rzeczywistością regulacyjną. Sam fakt, że Audi postanowiło zachować pod maską sześć cylindrów, pokazuje wolę obrony pewnych wartości i to nawet w obliczu elektryfikacji. Wszystko sprowadza się jednak do tego, czy dodatkowe setki kilogramów i złożoność układu hybrydowego nie przygłuszą emocji, za które pokochało markę całe pokolenie kierowców. Odpowiedź poznamy dopiero za kierownicą, ale już teraz widać, że nadchodząca premiera będzie oznaczać koniec jednej epoki i niepewny początek kolejnej.

Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.