Chcesz kupić Galaxy Z Fold 7? Przygotuj się na większy wydatek

Zwykle jest tak, że im więcej czasu mija od premiery, tym tańsze urządzenie jest. Oczywiście, w przypadku flagowych smartfonów ceny utrzymują się dłużej, ale ostatecznie i tak spadają. Jednak, jeśli weźmiemy na tapet Galaxy Z Fold 7, to zobaczymy, że jego cena wcale nie spada z czasem – wręcz przeciwnie. Flagowy składak Samsunga zdrożał.
Chcesz kupić Galaxy Z Fold 7? Przygotuj się na większy wydatek

Choć Galaxy Z Fold 7 już w dniu debiutu był jednym z najdroższych telefonów na świecie, koreański gigant uznał, że nadszedł czas na „cichą” korektę cennika. Co gorsza, to zjawisko nie ominęło naszego rynku – polskie ceny poszybowały w górę jeszcze mocniej niż te w USA, czyniąc ten luksusowy gadżet niemal nieosiągalnym.

Podwyżki pod osłoną nocy

Zmiany w oficjalnym sklepie Samsunga wzbudziły spore kontrowersje, a analiza polskich cen pokazuje, że rodzimi klienci mają powody do irytacji. Podwyżka nie dotyczy wprawdzie podstawowego modelu, ale uderza w osoby, które potrzebują większej przestrzeni na dane. O ile w USA wzrost wyniósł około 80 dolarów, o tyle u nas kwoty te są znacznie bardziej dotkliwe.

Spójrzmy, jak zmieniły się oficjalne ceny w Polsce:

Podstawowa wersja 256 GB wciąż oscyluje wokół swojej premierowej ceny, ale wyższe progi pamięciowe stały się towarem niemal luksusowym. Sam fakt podnoszenia ceny bez wprowadzania jakichkolwiek ulepszeń sprzętowych jest dla wielu trudny do zaakceptowania. Szczególnie że jeszcze niedawno urządzenia można było kupić w starych cenach. Branżowi analitycy wskazują na jeden główny powód tej anomalii: drastyczny niedobór komponentów pamięci i globalne zawirowania rynkowe.

Kryzys RAM i dominacja AI

Przyczyną tych podwyżek jest splot kilku niefortunnych zdarzeń na rynku półprzewodników. Po pierwsze, świat zmaga się z niedoborem pamięci DDR5. Po drugie, ogromny popyt na pamięci HBM, wykorzystywane w centrach danych napędzających sztuczną inteligencję, sprawił, że linie produkcyjne są obłożone ponad miarę. To z kolei przekłada się na wyższe koszty zakupu modułów pamięci przez producentów smartfonów, którzy przerzucają te koszty na końcowego klienta.

Czytaj też: Microsoft robi krok w tył? Copilot znika z aplikacji w Windows 11

Co ciekawe, logika podwyżek nie jest do końca spójna technicznie. Modele 256 GB i 512 GB mają po 12 GB pamięci RAM, a mimo to tylko ten drugi znacząco podrożał. Z kolei wersja 1 TB jest już sparowana z 16 GB RAM, co częściowo mogłoby tłumaczyć wzrost ceny, gdyby nie fakt, że mowa o urządzeniu, które na rynku jest już od dłuższego czasu.

Niestety, Samsung nie jest odosobniony w tych działaniach. Zaledwie kilka dni temu Motorola podniosła ceny kilku swoich modeli, co sugeruje, że presja kosztów komponentów jest tak duża, iż producenci wolą zaryzykować gniew klientów niż utratę marży na flagowych produktach. Jeśli ta tendencja się utrzyma, możemy spodziewać się, że inni gracze również po cichu „skorygują” swoje cenniki przed premierami nowych generacji.

Czytaj też: RedMagic 11 Pro wyrzucony z rankingów 3DMark. Nubii zachciało się oszukiwać

Jeśli więc mieliście nadzieję, że zakup Folda kilka miesięcy po premierze będzie dobrym wyjściem, możecie poczuć się mocno rozczarowani. Teraz pozostaje jedynie wypatrywać jakichś promocji lub poczekać na premierę Fold 8, bo jest szansa, że przy tej okazji Samsung zastosuje jakieś znaczące obniżki dla poprzedniej generacji.

Źródło: 9to5google, Samsung sklep

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.