Tego o Księżycu nie wiedzieliśmy. A może nie wiedzieliśmy nic? Próbki z misji Apollo 17 mieszają badaczom szyki

Badania skał księżycowych, które ludzkość sprowadziła na Ziemię podczas misji Apollo 17, dają nam dziś niespotykaną wcześniej możliwość zajrzenia w chemiczne serce młodego Srebrnego Globu i zrozumienia, jak wyglądał niemal 4 miliardy lat temu. Wstępne doniesienia pokazują jasno: jego chemia była bardziej złożona i bogata w tlen, niż sądziliśmy, dlatego być może błędnie rozumieliśmy to, jak powstał i ewoluował.
Tego o Księżycu nie wiedzieliśmy. A może nie wiedzieliśmy nic? Próbki z misji Apollo 17 mieszają badaczom szyki

Naukowcy skupili się na mineralnym składniku zwanym ilmenitem, który jest częstym składnikiem bazaltów księżycowych, czyli ciemnych skał wulkanicznych utworzonych w wyniku krystalizacji magmy miliardy lat temu. Ilmenit składa się głównie z żelaza, tytanu i tlenu, ale zbadanie go nowoczesnymi metodami mikroskopii elektronowej ujawniło coś niezwykłego. Okazało się, że część atomów tytanu ma trójwartościowy ładunek elektryczny zamiast zwyczajowego, czterowartościowego. Taki stan powstaje tylko wtedy, gdy w otoczeniu było niewiele dostępnego tlenu w momencie krystalizacji minerału.

Czytaj też: Cząstka Amaterasu. Naukowcy odnaleźli źródło kosmicznego rekordzisty

Dokonane odkrycie było możliwe dzięki zastosowaniu bardzo precyzyjnych technik badawczych i analizie próbki skały wulkanicznej pochodzącej z krateru Camelot w dolinie Taurus‑Littrow. Pobrana tam próbka, która stwardniała około 3.8 miliarda lat temu, skrywała w sobie tajemnicę pierwotnego stanu chemicznego magmy księżycowej.

Dlaczego to ma znaczenie? Dotychczas sądzono, że na wczesnych etapach istnienia Księżyca dostępna ilość tlenu – albo raczej stan jego chemiczny – była znikoma lub jednorodna. Zrozumienie, jak bardzo środowisko było pozbawione tlenu z dolnego do wiązania się z innymi pierwiastkami dostarcza nowych informacji o tym, jak zachowywał się księżycowy ocean magmy. Była ogromna masa roztopionej skały, która pokrywała Księżyc zaraz po jego powstaniu.

W praktyce trójwartościowy tytan działa jak subtelny wskaźnik warunków chemicznych: jego obecność w ilmenicie mówi naukowcom, iż w miejscu krystalizacji nie było wystarczającej ilości tlenu, by tytan mógł przyjąć bardziej typowy stan chemiczny. To z kolei sugeruje, że kształtowanie się chemii Księżyca mogło następować w środowisku jeszcze bardziej odmiennym od ziemskiego, niż wcześniej sądzono.

Czytaj też: Kosmita, który przełącza się jak na zawołanie. Astronomowie zidentyfikowali niespotykany wcześniej obiekt

Badacze podkreślają, że to dopiero początek. Do tej pory przeanalizowano tylko jedną próbkę w podobnym detalu, lecz dostępne dane wskazują na więcej podobnych śladów trójwartościowego tytanu, które mogłyby kryć się w innych próbkach księżycowych zgromadzonych przez misje Apollo. Gdy naukowcy przebadają je wszystkie na równie imponującą skalę, może to umożliwić mapowanie chemii w różnych regionach Księżyca i odmiennych epokach jego historii.

Źródło: Georgia Tech

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.