Ratunek dla spalinówek? Nowy silnik bije rekordy wydajności

W świecie motoryzacji, który w ostatnich latach zdominowały samochody elektryczne, pojawiła się koncepcja mogąca znacząco zmienić kierunek rozwoju branży. Nowy typ napędu hybrydowego, opracowany wspólnie przez firmę Horse Powertrain oraz koncern energetyczny Repsol, może osiągać spalanie na poziomie zaledwie około 3,3 litra na 100 kilometrów. To wynik, który jeszcze niedawno wydawał się nieosiągalny dla klasycznych silników spalinowych.
Ratunek dla spalinówek? Nowy silnik bije rekordy wydajności

Nowatorska konstrukcja z niespotykaną wcześniej wydajnością energetyczną

Nowa technologia została zaprezentowana jako odpowiedź na rosnące wyzwania związane z transformacją energetyczną. Zamiast całkowicie rezygnować z silników spalinowych, inżynierowie postanowili radykalnie zwiększyć ich efektywność i jednocześnie dostosować je do paliw odnawialnych. Efektem jest koncepcyjny silnik hybrydowy H12, który nie wymaga dużych baterii, jak w przypadku klasycznych hybryd plug-in, lecz koncentruje się na maksymalnym wykorzystaniu energii z paliwa.

Czytaj też: Odkryli prawdę o hybrydowych samochodach. Niemieckie firmy “wyciągnęły” ponad 5 miliardów euro

Kluczowym elementem tej konstrukcji jest niezwykle wysoki stopień sprężania, wynoszący aż 17:1. Takowy pozwala uzyskać więcej energii z każdej kropli paliwa. W tradycyjnych silnikach benzynowych takie parametry prowadziłyby do niekontrolowanego spalania, jednak tutaj zostały one osiągnięte dzięki zastosowaniu specjalnie opracowanego, w pełni odnawialnego paliwa oraz zaawansowanych systemów kontroli spalania.

Silnik osiąga sprawność cieplną na poziomie 44,2 procent, co stawia go wśród najbardziej efektywnych jednostek tego typu na świecie. Dla porównania, większość współczesnych silników benzynowych osiąga sprawność w granicach 35-40 procent. W praktyce oznacza to znacznie mniejsze straty energii i realne ograniczenie zużycia paliwa.

Wielka szansa dla tradycyjnej motoryzacji

Co szczególnie istotne, nowy napęd został zaprojektowany do pracy na paliwie w 100 procentach odnawialnym. Dzięki temu emisja dwutlenku węgla może zostać znacząco ograniczona. Według szacunków twórców technologii, przeciętny samochód wyposażony w ten system mógłby emitować nawet o ponad tonę CO₂ rocznie mniej niż klasyczne auto spalinowe.

Projekt nie jest jedynie teoretyczną wizją. Powstały już pierwsze prototypy, które przeszły testy i potwierdziły założenia konstruktorów. Firmy zapowiadają, że w najbliższym czasie technologia zostanie zaprezentowana w pojazdach demonstracyjnych, co ma być pierwszym krokiem w kierunku produkcji seryjnej.

Czytaj też: 700 barów, zero emisji i obietnica tańszych lotów. Samolot przyszłości przestaje być marzeniem

Nowa koncepcja może mieć ogromne znaczenie dla przyszłości motoryzacji. Wbrew powszechnemu przekonaniu, że silniki spalinowe są skazane na wyginięcie, projekt pokazuje, iż ich rozwój wciąż ma sens: szczególnie w połączeniu z paliwami odnawialnymi. Co więcej, takie rozwiązanie może okazać się tańsze i łatwiejsze do wdrożenia niż pełna elektryfikacja, ponieważ nie wymaga budowy całkowicie nowej infrastruktury.

Eksperci podkreślają, że choć uzyskany wynik pochodzi z europejskich testów WLTP, które są bardziej optymistyczne niż amerykańskie normy, to i tak osiągnięcie tego poziomu efektywności stanowi ogromny krok naprzód. Jeśli technologia trafi do produkcji, może znacząco zmienić rynek i wydłużyć życie silników spalinowych w erze transformacji energetycznej.

Źródło: Repsol

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.