Brytyjczycy mają swój pomysł na eksplorację kosmosu. Ich pojazd pozwoli ludzkości dotrzeć tam, gdzie jeszcze nas nie było

W świecie napędów kosmicznych od dekad obowiązuje jeden podstawowy kompromis. Silniki chemiczne dają ogromny ciąg, ale są mało wydajne, natomiast napędy elektryczne pozostają bardzo efektywne, lecz działają powoli. Brytyjska firma Pulsar Fusion twierdzi, że może połączyć te dwa światy w jedną technologię, która radykalnie zmieni eksplorację kosmosu.
Brytyjczycy mają swój pomysł na eksplorację kosmosu. Ich pojazd pozwoli ludzkości dotrzeć tam, gdzie jeszcze nas nie było

W centrum tej wizji znajduje się projekt o nazwie Sunbird, czyli futurystyczny pojazd napędzany przy udziale syntezy jądrowej. To nie jest zwykła rakieta startująca z Ziemi, a swego rodzaju kosmiczny holownik, który miałby operować już na orbicie i transportować statki oraz sondy w głąb Układu Słonecznego. UK Atomic Energy Authority wspiera projekt, pomagając w modelowaniu osłon przed promieniowaniem i analizie materiałów. Jak widać, cała koncepcja zaczyna wychodzić poza etap czysto teoretyczny.

Czytaj też: Kosmita, który przełącza się jak na zawołanie. Astronomowie zidentyfikowali niespotykany wcześniej obiekt

Wyjątkowo ważną rolę pełni w tym przypadku Direct Fusion Drive, czyli silnik wykorzystujący reakcję syntezy jądrowej do generowania niezwykle gorącej plazmy. W przeciwieństwie do klasycznych reaktorów, które produkują energię w postaci ciepła, tutaj plazma jest bezpośrednio wyrzucana z silnika, tworząc ciąg. To podejście pozwala jednocześnie generować energię elektryczną i napęd, co czyni układ wyjątkowo wydajnym.

W praktyce oznacza to potencjalny przełom. Według założeń projektu, taki napęd mógłby skrócić podróż na Marsa nawet o połowę, a w bardziej optymistycznych scenariuszach: do kilku miesięcy. Jeszcze bardziej spektakularnie wygląda perspektywa dalszych misji. Lot do Plutona, który dziś trwa niemal dekadę, mógłby zająć około czterech lat.

Jednym z najbardziej przełomowych elementów ostatnich eksperymentów jest przebieg testów związanych z plazmą, czyli kluczowym paliwem całego systemu. To właśnie kontrolowanie plazmy jest największym wyzwaniem w technologii syntezy jądrowej, zarówno na Ziemi, jak i w kosmosie. Uzyskanie stabilnych warunków jej generowania i kierowania to krok, bez którego żaden taki napęd nie ma szans działać w praktyce.

Twórcy projektu podkreślają, iż kosmos może być wręcz lepszym środowiskiem dla syntezy niż Ziemia. Brak atmosfery i naturalna próżnia eliminują wiele problemów technicznych, które utrudniają budowę reaktorów fuzyjnych na naszej planecie. To odwraca dotychczasowe myślenie. Zamiast najpierw opanować syntezę na Ziemi, a potem przenieść ją w kosmos, być może łatwiej będzie zrobić to właśnie tam.

Czytaj też: NASA testuje produkcję tlenu z księżycowego pyłu. Ta technologia może zrewolucjonizować podbój kosmosu

Projekt Sunbird może być więc istnym kamieniem milowtym dla rozwoju napędu przeznaczonego dla misji międzyplanetarnych. Tradycyjne technologie osiągają swoje granice, a rosnące ambicje wymagają zupełnie nowych rozwiązań. Synteza jądrowa daje coś, czego dotąd brakowało. Połączenie wysokiego ciągu i ogromnej wydajności, co teoretycznie pozwala osiągać prędkości rzędu setek tysięcy kilometrów na godzinę.

Źródło: Pulsar Fusion

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.