Wyobraźmy sobie maszynę z aluminium, która posłusznie wykonuje polecenia wydawane za pomocą aplikacji mobilnej. To nie jest wizja z filmu science fiction, lecz codzienna rzeczywistość, którą właśnie zaczyna kreować firma Gatsby. Tego dnia robot humanoid, którego zadaniem było uporządkowanie mieszkania w San Francisco, z powodzeniem zakończył swoją misję. Właściciel domu, wybrany losowo z rosnącej listy oczekujących, zamówił usługę za pośrednictwem aplikacji Gatsby na iOS.
To wydarzenie stanowi ogromny kamień milowy dla robotyki konsumenckiej. Po raz pierwszy w historii Stanów Zjednoczonych, maszyna o humanoidalnej posturze weszła prosto do nieposprzątanego amerykańskiego salonu, aby wykonać “brudną robotę”.
Czytaj także: Humanoidalne roboty właśnie stały się jeszcze bardziej podobne do ludzi. Gdzie leży granica, której producenci nie przekroczą?
Misja: Odzyskać czas dla ludzkości
Aron Frishberg, założyciel i dyrektor generalny Gatsby, nie ukrywa, że jego ambicje wykraczają daleko poza lśniące blaty. “Prace domowe to największa nieopłacana praca w historii ludzkości, a najmocniej dotyka tych, którzy mają najmniej czasu” – podkreśla Frishberg. “Gdzieś w tej chwili rodzic szoruje podłogi, choć wolałby spędzić czas z dzieckiem. Pracownik zmywa naczynia po szesnastogodzinnej zmianie. Zmapowaliśmy każdy neuron i synapsę w mózgu muszki owocowej, a mimo to nadal sprzątamy nasze domy tak samo, jak nasi przodkowie setki lat temu” – dodaje, podsumowując motywację, która stoi za jego przedsięwzięciem, uruchomionym pod skrzydłami firmy macierzystej West Egg Labs.
Podczas gdy giganci technologiczni, tacy jak Tesla czy 1X, ścigają się w tworzeniu i sprzedaży robotów humanoidalnych za ponad 20 000 dolarów, Gatsby obrało inną strategię. Startup ten buduje “warstwę usługową” przypominającą model Ubera, która umożliwia wynajęcie robota humanoidalnego do jednorazowego sprzątania za stałą stawkę 150 dolarów. Klient nie musi inwestować w drogi sprzęt ani martwić się o jego konserwację. To rozwiązanie jest nie tylko wygodne, ale często również bardziej ekonomiczne niż tradycyjne usługi sprzątające, których ceny w San Francisco wahają się od 150 do 300 dolarów za mieszkanie.
Wybór sprzątania jako początkowego rynku dla Gatsby nie był przypadkowy. Jest to usługa powszechnie nielubiana, a jednocześnie pochłaniająca ogromne budżety konsumentów. W przeciwieństwie do transportu czy przeprowadzek, sprzątanie domów nie doczekało się znaczących innowacji od czasu wynalezienia miotły, co czyni ten sektor idealnym do rewolucji.
Wyścig technologiczny czy strategiczna współpraca?
Branża robotyki to obecnie arena multimiliardowego wyścigu zbrojeń sprzętowych, gdzie potężni gracze inwestują ogromny kapitał w budowę idealnego mechanicznego ciała. Gatsby, założone w styczniu 2026 roku, obrało inną drogę. Firma koncentruje się na tworzeniu warstwy dystrybucji konsumenckiej, która obejmuje oprogramowanie, nawigację i interfejs użytkownika, pozwalające na użycie dowolnego robota w warunkach domowych. To oznacza, że Gatsby nie jest związany z konkretnym modelem robota – jeśli na rynku pojawi się nowszy, tańszy i lepszy sprzęt, firma może natychmiast zmienić swoje podstawowe urządzenia bez konieczności przepisywania całego modelu biznesowego.
Czytaj także: Roboty humanoidalne Figure AI pracują jak ludzie. 8-godzinne zmiany bez odpoczynku
Ta innowacyjna strategia, wspierana przez inwestorów takich jak NVIDIA Inception i Entrepreneurs First, już przynosi efekty. Popyt na usługi Gatsby gwałtownie rośnie, a firma ma już imponującą listę oczekujących w rejonie Zatoki San Francisco, a także coraz szersze grono zainteresowanych klientów w całym kraju. Okazuje się, że przyszłość, w której roboty wyręczają nas w domowych obowiązkach, jest bliżej, niż nam się wydawało, a firma Gatsby może być kluczowym graczem w tej nadchodzącej, fascynującej erze.
